Czy przepłacani prezesi powinni zostać zastąpieni przez sztuczną inteligencję?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Społeczeństwo zawsze miało w swoim gronie tzw. „święte krowy” - ludzi, którym z uwagi na piastowaną pozycję, dochody i koneksje, wydawało się, że są nie do ruszenia. Pandemia tylko ten proces elitaryzacji pogłębiła. Czas więc zadać pytanie: jak długo jeszcze „szare masy” będą to tolerować?

Pandemia COVID-19 przyspieszyła i tak już nieuchronne procesy automatyzacji różnych sektorów gospodarki. Od lat mówi się o tym, że najbardziej zagrożeni są pracownicy niskiego szczebla, wykonujący powtarzalne czynności, których jest przecież najwięcej. Już teraz mogą zastąpić ich algorytmy.

Jednak jest też druga strona tego medalu.

Okazuje się, że zautomatyzowanie kadry zarządzającej, zamiast najgorzej opłacanych pracowników, może pomóc zaoszczędzić jeszcze więcej pieniędzy firmom, które się na to zdecydują.

Dedukcja jest banalna: jeśli gaża prezesa jest tak kosztowna jak „jałmużna” dla tysięcy pracowników, to właśnie prezes powinien być głównym kandydatem do zwolnienia przez roboty.

MagazynNew Statesman” donosi, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni zarządy takich firm, jak BAE Systems, AstraZeneca, Glencore, Flutter Entertainment oraz London Stock Exchange, mogą spodziewać się buntu akcjonariuszy w związku z płacami kadry zarządzającej, które będą dyskutowane, podczas zbliżających się dorocznych walnych zgromadzeń.

Prezesi zarządzający w czasach pandemii, nie mogą przypisywać sobie zasług za bodźce rządowe, które utrzymały firmy na powierzchni. Z jakiej więc racji przyznają sobie milionowe premie? To nie ich geniusz utrzymał ich firmy na powierzchni, ale praca wszystkich podatników, z pieniędzy których wypłacane są rozmaite „premie”.

Teraz, gdy koncerny dążą do automatyzacji tak wielu stanowisk, warto zadać sobie pytanie, czy firma w ogóle potrzebuje dyrektora generalnego?

Z raportu Economic Policy Institute z 2020 roku, dotyczącego wynagrodzeń prezesów wynika, że przeciętny amerykański prezes zarabiał 320 razy więcej niż typowy pracownik.

Taka skala zarobkowych dysproporcji, to naprawdę wystarczająco mocny argument za tym, aby zastąpić kadrę kierowniczą stosunkowo tanią sztuczną inteligencją. Usunięcie prezesów i wyręczenie się algorytmami SI, może być znacznie bardziej opłacalne. Spowoduje też, iż biznes będzie bardziej zrównoważony.

Pracę takich algorytmów, może oceniać zespół ludzi, a nie jeden członek zarządu, co umożliwi większą kulturę współpracy oraz  skłoni do bardziej rozsądnych działań.

Czy to może się udać?

Tak, bo już w 2004 roku system transportu zbiorowego w Hong Kongu, powierzył odpowiedzialność za harmonogram konserwacji właśnie algorytmowi SI. Obecnie jest tam jeden z najlepiej zarządzanych systemów tranzytowych na świecie, który został uwolniony
z podatnych na błędy ludzkich rąk.

Zatem prezesi, najwyższy czas, abyście zajrzeli do „pośredniaka” i poczuli, jak to jest.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Quark

Zostawmy prezesów i innych

Zostawmy prezesów i innych dyrektorów póki co w spokoju , najpierw musi powstać sztuczna świadoma inteligencja z prawdziwego zdarzenia a nie program komputerowy .. A gdy już takowa powstanie , można będzie pomyśleć gdzie ją najlepiej wykorzystać. Najlepszym do tego miejscem będą funkcje wymagające bezstronności , obiektywności i logiki .. czyli sądy . Sędziowie (cybernetyczni) nie będą ograniczeni ułomnościami ludzkimi w rodzaju : zmęczenia , złego nastroju , "widzi mi się" , kumoterstwa , własnych sympatii i poglądów , niechęci , lenistwa (zapoznają się z aktami zawsze i w dowolnej ilości) ani nie będą rozpatrywać spraw pod kątem własnych obiekcji , doświadczeń i stereotypów. Autonomiczny elektroniczny sędzia zawsze pozostanie w zgodzie z literą prawa bez względu na okoliczności i wyda wyrok szybko oraz rzetelnie , bez oglądania się na cokolwiek. Bo szybki i sprawiedliwy osąd dowolnej sprawy to jest to czego obecny system nie potrafi zrobić. Natomiast zastąpienie kadry zarządzającej w firmach "automatami" miałoby sens jedynie w systemie gospodarki znacjonalizowanej  ,  której produkcja towarów nakierowana jest na zaspokajanie bierzących potrzeb klientów a nie na zarobkowanie ale to wymaga przestawienia obecnego systemu z kapitalizmu na pewien rodzaj socjalizmu w którym to człowiek - obywatel jest najważniejszy a nie zysk jego kosztem . Z tym , że obecny poziom świadomości ludzkości jest zbyt niski aby wogóle myśleć o tak dalece posuniętej zmianie .. Najpierw wymagana jest rezygnacja z egoistycznej chciwości posiadania dóbr (np. na pokaz) na rzecz świadomej konsumpcji i pracy dla dobra wspólnego.

Portret użytkownika SurvivorMan

To jest tak zwane myślenie

To jest tak zwane myślenie życzeniowe... Rzeczywistość jest taka, że rączka rączkę myje w tym całym kapitalistycznym kurwidołku i bardzo wątpię żeby ktoś wprowadził mechanizm, który będzie chronił najsłabszych kosztem najsilniejszych...
Przyklad z naszego podwórka: Obajtek... Co... Ktoś mi może powie że on jest do ruszenia? ROFL
Ruszyć go jedynie może inna władza, ale to tylko po to, żeby wstawić w to miejsce swojego, podobnego do Obajtka figuranta który będzie doił z siana wybrane podmioty! A Pan Rysiek który w rafinerii Orlenu dokręca poluzowane śrubki wkrętakiem, czy Halina która liczy beczki na magazynie, jak byli nikim dla tych z góry, tak będą dalej i w razie automatyzacji to oni będą wystrzeleni w kosmos a nie prezio!
Ale nawet jeśli nie mówimy o korporacji powiązanej z rządem... 
No przecież to jakaś utopia... Przecież jeśli zakładam firmę ja... No to ja jestem jej właścicielem i albo sam pełnię rolę prezesa, albo wyznaczam kogoś do tej roli po to, żeby wszystko robił za mnie a ja będę spijał tylko śmietankę!
Więc kto miałby mnie wystrzelić z mojej własnej korporacji, bo nie rozumiem? 

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika ​euklides

Bajtek ani żaden z tych

Bajtek ani żaden z tych preziów nie założył własnej firmy, tylko utuczył się na państwowym korycie. A państwa skąd mają kasę? Z kradzieży jak wszystkie mafie. W normalnym świecie tego typu spoółeczki nie miały by racji bytu. No, ale to masochistyczne bydło wspiera ten system, więc nie ma się co dziwić. Każdy masochista potrzebuje komplementarnego sadysty. Masy bycie rządzonym i strzyżonym podnieca, a władzę podnieca rządzenie. Te pojękiwania Kozery są pełne rozkoszy, bo przecież tysiąc razy mógł napisać artykuł, że państwo jako organizacje zbrodniczą należy zlikwidować. No, ale on wolał napisać artykuł o tym kto jego zdaniem powinien nim rządzić... Jeśli to nie jest masochizm to co?

Portret użytkownika JacekChałas

Prezesi owszem są oni

Prezesi owszem są oni całkowicie nie potrzebni gdyż biorą za duzo forsy za nic nie robienie i brylowanie na salonach. A do roboty bym ich zagonił do fabryk. Ta kasta społeczna tak się rozrosła że wiele czasu minie zanim jakoś ich ludzie wykluczą ze społeczeństwa, a sami nie ustąpią. Podobnie z politykami to są ludzie tak samo zbędni , ustawami wprowadzają okropne paskudztwa innym ludziom, a nosy to maja już po kilka metrów od kłamania w tv zupełnie jak nasz rodzimy pinokio pan mateusz. Polityka to jedna z gorszych rzeczy jakie widział swiat. Banda nierobów i wyzyskiwaczy a obecnie morderców. Bogaczy to ogólnie należało by znacjonalizować czyli odebrać im wszystko co ukradli. No ale to nie jest łatwe. Oni wszyscy te grupy co wymieniłem dorobili się na wyzysku i krzywdzie zwykłych ludzi. Od kilkudziesięciu lat doją społeczeństwa i wszczynają wojny, najpierw ruinuja środowiska by potem wprowadzać pod pretekstem ochrony zamordyzm, bo im przeszkadza że za dużo ludzi jest na świecie. Wpieprzają się w każdy aspekt zycia oczywiście wszystko ruinują, no ale ludziom wmawiają że to dla ich dobra. Od kiedy u nas upadła komuna jest tylko gorzej, większe podatki większa inwigilacja , gorsze jedzenie, niedługo robaki będziemy jeść już są robione kampanie że to takie modne jest i ekologiczne, więcej kłamstw w tv, upadek systemu edukacji i opieki medycznej, z ludzi robi się ubezwłasnowolnionych tumanów. Ciągle tylko zmiany i zmiany tyle że zawsze na gorsze. Każda głupota przedstawiana jest w tv jako wielki sukces. Dobra zmiana Lol Że ludzie jeszcze po tylu latach okłamywania daja wiarę w te ich kłamstwa, to jakaś zbiorowa paranoja musi być.

Portret użytkownika Rafał Reperowski

Ja myslałem, że tylko w

Ja myslałem, że tylko w Polsce kadra zarządzająca to nadzorcy niewolników. ktorzy dostaja więcej tylko po to, aby dobrze zaganiali do pracy. W Polsce w korporacjach nie podejmumą żadnych strategicznych decyzji, dostaja tylko wytyczne co do norm które maja wyrobić. Stanowiska takich zawsze będa potrzebne, w komputer nie zwyzywa, nie będzie łamał pracy praca itd, a coś takiego łatwo by było udowodnić w sądzie.

Skomentuj