Czy pandemia koronawirusa jest realizacją „doktryny szoku”?

Kategorie: 

Źródło: Internet

Kanadyjska autorka Naomi Klein w 2007 roku wydała książkę pt.  Doktryna szoku: jak współczesny kapitalizm wykorzystuje klęski żywiołowe i kryzysy społeczne. Opisuje w niej, jak elity czerpią zyski z tzw. „kapitalizmu katastroficznego”. Czy obecny problem z koronawirusem jest kolejną odnogą epidemii strachu?

Klein opisuje w swojej książce jak kapitalizm wykorzystuje klęski żywiołowe i kryzysy społeczne do wdrażania „dzikich” reform, na które w normalnych warunkach nigdy nie zgodziłoby się żadne społeczeństwo.

„Doktryna szoku” miała być stosowana w czasie wojny domowej w Iraku, której celem było obalenie Saddama Husajna, w Polsce po wyborach do Sejmu 4 czerwca 1989, w Czechosłowacji po obaleniu komunizmu i w trakcie podziału na dwa państwa, w Chinach po zamieszkach na placu Niebiańskiego Spokoju w 1989 roku czy w Rosji, w czasie kryzysu konstytucyjnego w 1993.

Globalny kapitalizm działając pod przykrywką ratowania życia społecznego, dokonuje dekonstrukcji powszechnie akceptowanych porządków. David Icke określa ten proces jako „problem-reakcja-rozwiązanie”. Elity chcąc wprowadzić rozwiązania wygodne dla siebie, ale niekorzystne w dłuższej perspektywie dla reszty społeczeństwa, same mogą generować problemy, jak zamachy terrorystyczne, wojny, kryzysy humanitarne, kryzysy gospodarcze czy kontrolowane epidemie. Następnie mogą obserwować reakcje ludzi na zaistniałe problemy, podgrzewając ich temperaturę, by na końcu udawać wybawców, znajdujących wyjście z sytuacji, które zostały przez owe „elity” wyreżyserowane.

O tym, że „doktryna szoku” faktycznie może zmieniać oblicze świata, mogliśmy się przekonać chociażby po wybuchu kryzysu gospodarczego w Azji Południowo-Wschodniej, w roku 1997 i po atakach na World Trade Center we wrześniu 2001 roku. To właśnie zamachy na WTC odpowiadają za potęgę obecnych systemów inwigilacyjnych, za izraelskiego Pegasusa, który może się włamać do każdego urządzenia i wykraść każde dane, po System Oceny Obywateli w Chinach.

Klub Rzymski już kilkadziesiąt lat temu uznał, że trzeba wzbudzić w ludziach przekonanie, że to oni są największym wrogiem dla ekosystemu, stąd dziś mamy te wszystkie „heroiczne” boje o ochronę klimatu, które de facto są grą o kilkadziesiąt bilionów dolarów, które „ktoś” zarobi na dekarbonizacji i transformacji energetycznej. Ważną rolę w tej filozofii odegrały wielkie kataklizmy naturalne – Huragan Katrina, tsunami z grudnia 2004 czy awaria elektrowni jądrowej w Fukushimie oraz katastrofy będące rezultatem działalności człowieka, jak między innymi wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej.

Ważny elementem „doktryny szoku” jest zasada kompartymentacji. Poszczególne grupy realizujące jakieś odgórne zadania nie znają ostatecznego ich celu. Co więcej, jedna grupa nie wie o działaniach innej grupy, które są sumarycznie orkiestrowane przez architektów NWO. Toteż nawet niewinnie wyglądające prace badawcze, mogą być składową jakiegoś planu zniewalania ludzkiej populacji w imię interesów najbogatszych i najbardziej wpływowych.

Obecna pandemia koronawirusa ma już większą skalę niż straszenie ptasią grypą ponad dekadę temu. Wtedy też pod pretekstem walki o zdrowie i życie ludzi, podawano im w wielu krajach przymusowe szczepionki, których rzeczywistego działania nikt poza ich twórcami i zleceniodawcami nie znał. Dziś, w miarę rozwoju sytuacji z CoVID-19, można się spodziewać działań globalnych, skupionych na dalszym zwiększaniu inwigilacji obywateli różnych państw, na wymuszaniu na nich decyzji o przyjmowaniu tajemniczych lekarstw produkowanych w szybkim tempie czy na pokusie czipowania.

Rządy poszczególnych krajów, będą z kolei chciały zwiększyć swoją władzę nad społeczeństwem, czego dowodzi chociażby polska specustawa do walki z koronawirusem. Pandemia kiedyś dobiegnie końca, ale raz wprowadzone przepisy zostaną, na wypadek, gdyby sytuacja miała się powtórzyć. I będą służyły każdej starej i nowej władzy do kontrolowania ludzi.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera
loading...


Komentarze

Portret użytkownika Lommo

Po wielkich zarazach

Po wielkich zarazach paradoksalnie tzw. lud pracujący zyskiwał gdyż   ubytek ludności ostro  windował stawki roboczogodzin. Co prawda nigdy ten mechanism nie działał w Polsce gdzie   ubytek ludnosci wzmagał tylko katastrofalnie  wyzysk feudalny i wczesnokapitalistyczny , w moim mieście  parę lat  lat po wielkiej  epidemi  nastąpił nawet wybuch społeczny znany pod nazwą Tumult  Toruński którego faktycznym powodem były czynniki ekonomiczne. Potem dorobiono teorię o czynniku religijnym na tle konflikt protestanci konta katolicy. A faktycznie przyczyna była taka że ogólnie zamożniejsi protestanci ewakuowali sìę z miasta na czas epidemii i jak wrócili to stali się jeszcze bogatsi bo katolicki biznes wymarł lub upadł z braku nikłych kapitałów rezerwowych. Dziś co prawda trudno przyłożyć proste paralele gdyż śmiertelność jest daleko niższa. Ale nie ma się  co oszukiwać będzie jednak paraliż gospodarki , a to będą w stanie w średnim i długim terminie wykorzystać tylko bogate i duże firmy mające rezerwy kapitałowe lub wypuszczą obligacje płynnościowe jak to się robi aktualnie w Chinach. 

Portret użytkownika Lommo

Chyba jednak w moim poście

Chyba jednak w moim poście nie napisałem że wzbogacili się bezpośrednio szybko na samej zarazie. Protestanci mieli bardzo szerokie powiązania kapitałowe na skalę międzynarodową. Nawet jak były przypadki ruinyrainy biznesowej to było w stanie skądś z układów rodzinnych pozyskać pieniądze na odbudowy biznesów. 

Portret użytkownika inzynier magister

Zdaniem Billa Gatesa kryzys

Zdaniem Billa Gatesa kryzys wywołany przez koronawirusa był nieunikniony i nadszedł czas, by wprowadzić głębsze, systemowe zmiany na całym świecie.Gates zauważa, że w przypadku każdego kryzysu, przywódcy mają dwa równie ważne obowiązki: rozwiązać natychmiastowy problem i zapobiec jego  powtórzeniu. Jego zdaniem w przypadku pandemii COVID-19 (koronawirusa) świat musi jednocześnie ratować życie i poprawić sposób, w jaki będzie się reagować na ogniska zakażeń. Epidemia koronawirusa jest taką „nadzwyczajną okazją”, aby dokonać „przeskoku” systemowego i wprowadzić istotne zmiany w zakresie przepływu danych i poluzowania wymogów dot. dopuszczania leków na rynek.Warto też pamiętać, że pod koniec 2017 r. w związku z luką w finansowaniu programów depopulacyjnych, po wycofaniu się prezydenta Stanów Zjednoczonych z porozumienia klimatycznego oraz po jego zakazie dotowania z federalnych funduszy organizacji pozarządowych propagujących mordowanie dzieci poczętych za granicą, KE obiecałą dorzucić z budżetu unijnego część brakujących środków dla GAVI.Europejski komisarz ds. rozwoju Neven Mimica przyznał wówczas, że KE pracuje z Fundacją Gatesów oraz ONZ nad programami upowszechnienia na świecie tzw. skutecznej antykoncepcji, czyli sterylizacji i aborcji. Ubolewał nad brakiem środków nie tylko na szczepienia w krajach rozwijających się, ale także na  propagowanie antykoncepcji i aborcji.  Unia Europejska wraz z Fundacją Gatesów w ramach Globalnego Sojuszu na Rzecz Szczepień i Uodpornienia (GAVI) realizują szereg programów. Znaczne fundusze dla GAVI, której siedziba znajduje się w Szwajcarii (chociaż organizacja operuje na całym świecie), dawały do tej pory Stany Zjednoczone. Jak tłumaczył unijny komisarz, organizacja chciała zaszczepić około 200 milionów dzieci do roku 2020.Eurokrata niestety, nie wyjaśnił, że skoro USA cofnęło finansowanie dla GAVI, to znaczy, że poza szczepionkami przeciwko zarażeniu pewnymi chorobami, realizowane są inne programy, ograniczające przyrost naturalny w krajach rozwijających się. Gdyby chodziło jedynie o szczepionki przeciw polio, Waszyngton nie cofnąłby finansowania.Mimica potwierdził, że UE w samym tylko 2016 r. przeznaczyła na pomoc rozwojową i humanitarną na całym świecie aż 75,5 mld euro. Zapowiedział wówczas, że Bruksela nadal będzie angażować się i przejmie przywództwo w kwestiach programów depopulacyjnych.

?Nie ma czasu do stracenia?. Bill Gates i globalny plan walki z koronawirusem: niech zarazi się jak największa liczba ludzi. W końcu człowiek to rak planety Ziemia. Już planujemy zainfekowanie Afryki a potem Ameryki Południowej. Świat i Episkopat stracili wiarę, przez wieki ludzie przyjmowali Komunię Świętą na język i robili znak krzyża wodą święconą. A teraz to co może uratować i duszę, i ciało często również, jest odbierane i/lub profanowane. Kto wie, może koronawirus to plan boży na oczyszczenie świata? Może jego obecność została przepowiedziana w Fatimie? Ponoć 3cia tajemnica fatimska była tak straszna, że nie chciano siać paniki wśród ludzi, a sam Papież Benedykt stwierdził, że myli się ten co uważa za wypełniona tę tajemnicę. Może to dopiero początek? W Starym Testamencie czytamy o karach za brak wierności Bogu i nagrodach za wierność. Może warto by świat wrócił do tych słów jako wciąż aktualnych? Podsumowując, potrzebne są systemy operacyjne, bazy danych, programy do komunikacji, zarządzania projektami, itd ipt, czyli należy wydać miliardy dolarów na produkty Microsoftu. Ot - złota recepta!

Szczepionki są ukrytą formą depopulacji. Dać sobie wstrzyknąć nie wiadomo co, po jakims czasie choroba,oddalona w czasie od szczepienia aby ciemny lud nie powiązał faktów..."filantrop"??? sterylizacja, aborcja, a teraz dostęp do naszych danych aby "pomóc" firmom farmaceutycznym ... na koniec -zasysanie pieniędzy publicznych...zgroza

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Trup

Hitler chciał dobrze - tyle

Hitler chciał dobrze - tyle że już w tedy u nas rządziły te pejsate polskojęzyczne śmiecie i nas Polaków wjebali na minę bo Hitler wcale nie chciał wojny z Polską na początku. Wojnę nam zrobił Hitler przez tych pajaców którzy dali dyla przez Zaleszczyli. Ci sami pejsaci dawali kasę Hitlerowi na holocaust - mieli głęboko w dupie wszystkich ludzi na ziemi - chodziło o depopulację ale wtedy mało kto to rozumiał - nie było internetu i możliwości wyszukiwania potrzebnych nam wybranych przez nas informacji. 

Portret użytkownika euklides

Znamię na pewno nie będzie

Znamię na pewno nie będzie tak oczywiste jak w filmie. Jeśli antychryst rzeczywiście nadejdzie to większość z nas mu ulegnie. Osobiście przypuszczam, że obecny reżim jest fałszywy. Zostanie on obalony właśnie przez antychrysta. Obecne para-elitki zrobiły swoje i teraz zostaną zaorane... To tobie antychryst zaoferuje sławę, pieniądze i władzę.

Portret użytkownika Groot

No tak najpierw ustwa

No tak najpierw ustwa "antyterrorystyczna" i rejestracja kart sim, a teraz ustawa "koronawirusowa" przypominająca dekret wprowadzający stan wojenny i pozbawiająca Polakow niemal wszystkich praw. Jeśli mi ktoś powie, że pis to partia służąca Polsce i Polakom to mu urwę łeb i nasram do szyi.

Strony

Skomentuj