Czy odbieranie poczty w czasach epidemii koronawirusa jest bezpieczne?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Czy koronawirus może przeżyć na powierzchniach takich jak paczki, listy lub smartfony? Chociaż nie przeprowadzono badań bezpośrednio odpowiadających na te pytania, przeprowadzono szereg testów dotyczących tego, jak długo wirus SARS-CoV-2 może przetrwać na różnych powierzchniach. Ostatnie badanie na ten temat zostało opublikowane w zeszłym tygodniu w czasopiśmie The New England Journal of Medicine.

Naukowcy postanowili zbadać, jak długo SARS-CoV-2, a także genetycznie podobny wirus odpowiedzialny za wybuch SARS na początku 2000 roku, może być wykrywalny w powietrzu i na czterech powierzchniach spotykanych w codziennych warunkach. Materiały te obejmowały plastik, stal nierdzewną, miedź i tekturę, zbadano także czas, przez jaki wirus może pozostawać zawieszony w powietrzu jako aerozol. Badania zostały wykonane w temperaturze pokojowej wynoszącej około 21–23 °C.

 

Próba wykazała, że wirus utrzymywał się na miedzi do czterech godzin po skażeniu, do 24 godzin na tekturze, a dwa do trzech dni na plastiku i stali nierdzewnej. Teoretycznie możliwe jest, że koronawirus mógł pozostać na kartonowej paczce przez około jeden dzień lub na plastikowej obudowie smartfona przez kilka dni.

„Jeśli dotykasz przedmiotów, którymi ostatnio zajmował się ktoś inny, pamiętaj, że mogą być skażone i umyj ręce od razu po bezpośrednim kontakcie.” - wyjaśnił James Lloyd-Smith, współautor badania i profesor ekologii i biologii ewolucyjnej na UCLA .

Wnioski nie są jednak kompletne. Po pierwsze, nie jest jasne, jak zakaźny jest koronawirus po spędzeniu dłuższego czasu poza żywym organizmem. Po drugie, trwałość wirusów na powierzchni może zależeć od wielu czynników, w szczególności od temperatury. Jeśli temperatury będą skrajcie ciepłe lub chłodne, koronawirus może nie przetrwać tak długiego czasu.

 

Mimo to, warto zachować wszelkie środki ostrożności w przypadku kontaktu z wszelkiego rodzaju przesyłkami. W przypadku otrzymania paczki najbezpieczniejszym sposobem jest jej ostrożne otwarcie zaraz po jej dostarczeniu i szybkie umycie rąk przed dotknięciem czegokolwiek innego. W przypadku telefonu zaleca się ograniczenie używania go w miejscach publicznych oraz możliwie częste odkażanie urządzenia płynem dezynfekującym.

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
Opublikował: B
Portret użytkownika B

Redaktorka, która pracuje z nami od ponad 3 lat. Specjalizuje się w tematyce medycznej i zdrowym żywieniu. Często publikuje na portalu medycznym tylkomedycyna.pl

loading...


Komentarze

Portret użytkownika sceptyyk

 Kolejny z dupy wzięty art,

 Kolejny z dupy wzięty art, oparty na dawno nieaktualnych wynikach badań. Admin, panuj nad tym swoim grajdołkiem.

 25.03.2020, 08:28
 

Publikacja: 25.03.2020

Koronawirus przetrwał 17 dni w kabinach wycieczkowców.                                                   Koronawirusa SARS-Cov-2 znaleziono w kabinach Diamond Princess i Grand Princess 17 dni po opuszczeniu ich przez pasażerów. 

3700 pasażerów i załoga Diamond Princess zostali poddani kwarantannie w Jokohamie 4 lutego, po zdiagnozowaniu COVID-19 po powrocie pasażera poprzedniego rejsu do Hongkongu. Statek szybko stał się największą w tym czasie wylęgarnią potwierdzonych przypadków COVID-19 poza Chinami - zarażonych koronawirusem zostało 712 pasażerów i członków załogi - czyli ponad 19 proc.

Pasażerowie zostali ewakuowani decyzją rządów swoich krajów. Dziewięć osób zmarło po zejściu ze statku.  
Drugi statek objęty badaniem, Grand Princess, został zmuszony do cumowania u wybrzeży Kalifornii po pozytywnym wyniku testu dwóch pacjentów. Po kilku dniach urzędnicy z Kalifornii sprowadzili statek do Port of Oakland, gdzie pasażerowie wysiedli z samolotu i zostali przetransportowani do federalnych miejsc kwarantanny. W przypadku tego wycieczkowca zarażonych zostało 78 osób, zmarła 1.

Na obydwu wycieczkowcach obecność wirusa wykryto 17 dni po opuszczeniu ich przez uczestników rejsów.

To zmienia spojrzenie na trwałość koronawirusa - dotąd dowiedziono, że utrzymuje się on maksymalnie do 3 dni na plastiku i stali nierdzewne

 Źródło: CNBC                                                                                                                                                 Ponawiam osobisty apel o noszenie masek. One chronią. Przez dziesięciolecia pracowałem z takimi maskami na japie i żyję i daję radę. Wielu z moich kolegów, którzy zlewali noszenie tych masek, już nie ma... Pracowałem w pomieszceniach które były zagrzybione i naładowane wszelkimi patogenami i z tymi maskami na japie przetrwałem ja i Ci którzy je nosili. Trudno do nich przywyknąć, one czynią głęboki dyskomfort, ale chronią. Jeśli nie jesteście w stanie zaopatrzyć się w maski klasy P3, to nawet te chirurgiczne są lepsze niż nic. Noście maski, one chronią.   Życzę zdrówka i uśmiechów na japi  Smile

Portret użytkownika Al_Diente

Drako pamiętasz jak się

Drako pamiętasz jak się pytałeś ze 2 dni temu czy znam kogoś zarażonego? Odpowiedziałem Ci ze jest za wczesny etap w Polsce i ze nie znam jeszcze. Koryguje odpowiedz, tak znam niedawno się dowiedziałem. Znajomej listonosz leży właśnie pod respiratorem w szpitalu dokładnie w Świdniku. Drugi znajomy właśnie wrócił z Holandii jest w Lublinie i dostał gorączki ciekawe czy mu zrobia test, będę cię informował na bieżąco niedowiarku. Sam niedługo tez się dowiesz o takich osobach. Myśle ze ten miesiąc okresu co podawałem i tak jest zawyżony. 

Portret użytkownika inzynier magister

USA zostaną zniszczone przez

USA zostaną zniszczone przez zaprojektowaną przez iluminackich terorystów broń biologiczną !

Europa jest wciąż epicentrum pandemii, ale już w czwartek w USA może być najwięcej zakażeń na świecie. Z danych WHO wynika, że w Stanach Zjednoczonych jest najwyższe tempo wzrostu nowych zachorowań - większe, niż we Włoszech i Hiszpanii.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), w czwartek przed południem na całym świecie było prawie 480 tys. wszystkich dotąd zarejestrowanych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 oraz około 22 tys. zgonów. Odnotowano też ponad 115 tys. wyzdrowień.

We Włoszech jest wciąż najwięcej zakażeń - ponad 75 tys., a liczb zgonów wzrosła do ponad 7,5 tys. i jest już niemal dwuipółkrotnie większa, niż w Chinach. Na drugim miejscu są Stany Zjednoczone. Liczba zakażeń zwiększyła się tam do niemal 70 tys., a zgonów jest już ponad 1 tys. Jednak od kilku dni za oceanem epidemia szybko się rozwija, w większym tempie niż we Włoszech.

Jeśli nic się nie zmieni, a wszystko na to wygląda, w USA już w czwartek będzie najwięcej zakażeń na świecie w przeliczeniu na poszczególne kraje.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Medium

Dezinformujesz czytelników:

Dezinformujesz czytelników:

Quote:
We Włoszech jest wciąż najwięcej zakażeń - ponad 75 tys., a liczb zgonów wzrosła do ponad 7,5 tys. i jest już niemal dwuipółkrotnie większa, niż w Chinach. 
To kłamstwo!

Dziś liczba zarażonych w USA przewyższyła Chiny, a we Włoszech nie dobiła do chińskiej statystyki.

Polecam zaglądać na stronę: https://gdziewirus.pl/?mapa=statystyki

Jeśli teraz przy powszechnie dostępnych statystykach masz trudności z ich czytaniem, to co można sądzić o Twojej orientacji w świecie?

Portret użytkownika osa

Jeśli USA zostaną zniszczone

Jeśli USA zostaną zniszczone panie Szalony, to tylko z powodu tego, że tafił im się prezydent oszołom i nieuk, który zawsze reaguje tak samo na wszystko, co jest dla niego niewygodne. Czy to koronawirus, czy zmiany klimatyczne...

Odrzuca to, krytykuje opinie specjalistów i głosi, że to czyjś spisek...

Swoją drogą, czy to nie brzmi znajomo? To jakby schemat wpisujący się w większość komentarzy, jak i część artykułów, tutaj.

------------------------

Poszukiwanie sprawiedliwości i sensu w świecie, w którym te nie istnieją, jest dla przytomnego i otwartego umysłu tragedią egzystencji.

Portret użytkownika S

Czytając co media robią z

Czytając co media robią z Polakami, włosy stają mi dęba na głowie. Jak to możliwe, że cały naród pozwolił w 2 miesiące zmienić kraj w drugą Koreę Północną? Jak to się stało, że wszyscy bezkrytycznie wierzą w każdą bzdurę podawaną przez media, a słowa rządzących są święte? Dlaczego na każdą próbę wytłumaczenia, że zagrożenie nie jest tak ogromne, reagują tylko tępą agresją? Gdy piszę, że sezonowa grypa jest dużo groźniejsza od Cov2, reakcją są tylko wyzwiska. A wystarczy wejść na stronę PZH i przeczytać statystyki. W ciągu pierwszych 2 tygodni kwarantanny (2-15 marca), w Polsce stwierdzono 370 000 zarażeń grypą (przy 125 na Cov2 - trzy tysiące razy MNIEJ) i 14 zgonów na grypę (przy 3 na Cov2). I to wszystko jest na oficjalnych stronach rządowych. Ale dla wszystkich ważniejsze są bajeczki w mediach o tym, że zarazi się 80% świata i umrą miliony. Czy wszyscy zmienili się w matematycznych kretynów? Gdyby epidemia utrzymała tempo, to 80% świata zarazi się w 4000 lat. A wirus już zwalnia, juz mamy szczepionki i leki, więc zarażenia niedługo zaczną szybko spadać. Ale do ludzi nic teraz nie dociera. Jak to się dzieje? Polak kiedyś łapiąc grypę brał gripex czy coś tam innego i rano szedł do roboty. Teraz ludzie wykupili srajtaśmę i pozamykali się w domach, bo media płaczą, że zaraził się 1 na 76000 Polaków. A umarł już 1 na 2 miliony. Rozumiecie? To tak jakby cała Warszawa wpadła w panikę bo umarła tam JEDNA osoba. I nikt nie mówiłby o niczym innym, jak śmiertelnym zagrożeniu dla wszystkich w mieście, bo umarła tam jedna osoba. Tak właśnie wygląda koronawirusowa histeria w Polsce, uparcie podsycana przez rząd i wszystkie media.

Mieszkam na stałę w Szwecji. Tu również media nie pozwalają nam zapomnieć, że jest wirus. Ale nie snują opowieści z "Walking Dead". Sytuacja jest tu gorsza (2500 zarażonych i 42 zgony), a mimo to ludzie starają się żyć normalnie. Oprócz szkół wszystko jest otwarte (kina, restauracje, urzędy, firmy), w sklepach towary i ceny są bez zmian (tak papier toaletowy i mydło też są). Ludzie są ostrożni (odstęp w kolejkach, żele do dezynfekcji przy kasach), ale nie panikują. Na drogach jak zawsze pełno ciężarówek, również z Włoch (które wg. polskich mediów już chyba nie istnieją). Codziennie do Karlskrony przypływają też promy pełne polskich ciężarówek. Poczta działa jak zawsze (jedynie z Chin ciężko coś sprowadzić, ale co dziwne z Włoch bez problemu).

Ludzie, co sie dzieje? Dlaczego wszyscy wpadli w histerię? Dlaczego nikt nie zadaje sobie trudu sprawdzania medialnych "rewelacji"? Przecież mamy internet, wiadomości można weryfikować z różnych źródeł. Kto i dlaczego dba, żeby ludzie tylko rwali włosy z głowy i wrzeszczeli "wszyscy zginiemy!". No i czemu ta panika wszystkim się udzieliła?

Portret użytkownika minus

Spoko.Nie udzieliła się

Spoko.Nie udzieliła się wszystkim.Jest grupa osób(ja wśród nich),co dają odpór oszołomom(truposz,44,Makaron Al Dente,Zarobaczona...).

Tysiąc dwieście coś wykrytych i...aż 16 Boby Count!Ja prdl operetka!Chyba więcej padło po wigilii po zadławieniu się ością Smile

Z tej szesnastki odliczyć zaawansowanych wiekiem seniorów wraz z chorobami "WSPÓŁISTNIEJĄCYMI"!!!

Jajca jak u Carringonów!

Pozdro "S" jest nas sporo!

Najbardziej martwi potencjalna scypionka.Jak się nie dasz,nie wejdziesz nawet do autobusu,nie wpuszczą cię do roboty,nie wejdziesz do sklepu.Bez auswajsu o dokonanym szczepieniu!To jest dopiero groźba!

A jak będziesz fikał,to na podstawie z dupy wziętego testu zdiagnozują cię jako "bezobjawowego" i WUJ!

Nawet można iść do dołu z wapnem(dla dobra pozostałych).

W tym kierunku zmierza ten cały burdel.Okupacja niemiecka to przy tym wielki WUJ!

Pasuje tylko cytat z "Dnia Świra" jak Miauczyński budzi się rano i po otwarciu oczu:

"O Qr..wa,o ja pier....olę Qr...wa!!!".Co te cwele z nami chcą zrobić?

Strony

Skomentuj