Czy ochrona w postaci maseczek to oszustwo?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Media i lekarze nawołują do tego, by wszędzie chodzić w maseczkach, których cena poszybowała z 18 groszy do 10 złotych i ciągle rośnie. Czy one faktycznie są pomocne?

Miliony ludzi noszą je w przekonaniu, że dają ochronę przed SARS-CoV-2, nie zdając sobie sprawy, że tak naprawdę mogą sobie szkodzić, narażając się na zachorowanie oddychając przez te maseczki. One blokują oddech i zawilgocone, stają się wielkim siedliskiem bakterii.

 

Maski, nawet te profesjonalne stosowane przez chirurgów podczas operacji, mogą nie chronić przed wirusami w oczekiwany sposób. Dlaczego? Oczko najlepszej maski ma średnicę 100 mikronów, podczas gdy wirus grypy, w tym COVID-19 ma średnicę ok. 80-120 nanometrów, a więc średnio jest 100 razy mniejszy (!) od oczka w najlepszej masce chirurgicznej.

Wynika stąd, że całe to prewencyjne działanie jest robione tylko po to, by ubogacić pandemiczny spektakl, którego finalnym aktem będzie realnie wdrożony Nowy Porządek Świata.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera
loading...


Komentarze

Portret użytkownika angie

Lekarze mają zakaz mówienia,

Lekarze mają zakaz mówienia, gdyż to minister zdrowia chce osobiście informować, bo chce się tu mocno wypromować na tej sytuacji. Tak samo promuje się obecnie szefa sanepidu i pewnego lekarzynę (lub nawet kilku), o prezydencie i premierze nie wspominając.

Portret użytkownika virus2020

Polska służba zdrowia nie

Polska służba zdrowia nie jest w "najgorzym" stanie. Decydencji polityczni są z dupy.

Naj"leprzy" przykład, w TVPis propagandowa informacja, jak to laboratoria badają próbki 24h na dobę. Sprawnie, szybko i z poświęceniem. I co ja widzę, 2 młode laborantki pracują przy wirusach, zabezpieczone tylko w gumowe rękawiczki i fartuszki z apteki.
W ten sposób za 2 tygodnie wszyscy pracujący w laboratoriach będą zarażeni mając bezrośredni kontakt z wirusem.
Ktoś decyduje o tym ubiorze i zabzpieczeniach.
Na pewno nie są to laborantki, które z poświęceniem wykonują swą pracę.

PIS dudaDA się wykłada na całej linii. Kaczyński musiał chyba w zoo szukać swoich podwładnych, w klatkach z organgutanami. Ubrał ich w garnitury i wysłał przed kamery.

Portret użytkownika Joeblack

Trudno powiedzieć czy coś

Trudno powiedzieć czy coś dają czy nie, ale może nie do końca one są takie złe? Chińczycy po sądzie w 2003 roku jak się nie myle, zaczęli nosić maseczki, teraz też noszą i już nie przybywa chorych w Chinach... Na ile to maseczki pomogły a na ile kwarantanna to nikt nie wie... Ale może warto przyjrzeć się narodom azjatyckim, oni chyba wiedzą po co są te maseczki, owszem wiele jest po to aby uniknąć smogu ale może warto spróbować?

Portret użytkownika Noop

Wy jesteście wszyscy tak

Wy jesteście wszyscy tak glupi przez tą tv czy sobie jaja robicie? Maseczki dużo dają ale gdy noszą je chorzy tylko pytanie ale skąd wiadomo kto jest chory a no stąd że jak noszą wszyscy to chorzy też... Zobaczcie jak sobie Azjaci poradzili i może otworzą wam się oczy

Portret użytkownika ARTUR

To coś co nazywamy wirusem

To coś co nazywamy wirusem jest jednak żywym stworzeniem więc musi posiadać słabe punkty nie tylko aby zniszczyć go chemicznie lecz może w inny sposób . Zapewne leki działają na niego w zależności od temperatury ciała więc jeśli podwyższa ją aby przeżyć to będą skuteczniejsze gdy chemicznie lub mechanicznie obniżymy temperaturę chorego . Zapewne musi posiadać układ w którym przepływa napięcie więc zmiana potencjału elektrycznego u chorego powinna go zabić lub osłabić , musi też być podatny na inne wirusy które mogą weść z nim w mutację i będzie je można zlikwidować dostępnymi środkami .

Strony

Skomentuj