Czy „niemożliwy napęd” od łamania praw fizyki - EmDrive - jednak nie działa?

Kategorie: 

Źródło: Internet

Entuzjaści technologii rodem z science-fiction od ponad dwóch dekad trzymali kciuki za Rogera Shawyera i jego potencjalnie rewolucyjny napęd EmDrive. Jednak wiele wskazuje na to, że przełomu nie ma i raczej w wypadku tego silnika, nie będzie.

EmDrive to projekt niezwykle kontrowersyjny. Nie tylko z uwagi na jego rzekome łamanie znanych nam praw fizyki, ale także z uwagi na to, że badało go wiele zespołów inżynierów oraz naukowców i część z nich rzeczywiście uznała, że jest to coś rewolucyjnego.

Tak było na przykład w wypadku inżynierów z Eagleworks Laboratories. Przeanalizowali oni wszystkie dane z przeprowadzonych w ostatnich latach eksperymentów z tym napędem i oświadczyli jednoznacznie: to działa.

Jednak inny zespół uczonych z Uniwersytetu Technicznego w Dreźnie, badając EmDrive przez prawie trzy lata, doszedł do wniosku, że mały ciąg może generować nie sam silnik, lecz tylko i aż pole magnetyczne, wytworzone przez nieprawidłowo zabezpieczone okablowanie.

Inżynierowie obracali silnikiem w różne strony i wykazali, że przy każdym obrocie kierunek ciągu zmieniał się, ale jego siła pozostawała niezmienna. Może to oznaczać, że silnik tak naprawdę nie działa, a za generowany ciąg odpowiada tylko interakcja elektromagnetyczna i temperatura, powstająca w skutek rozgrzewania się napędu.

Nawet w przypadku usunięcia tych wad konstrukcyjnych generowany ciąg jest ponad 3 razy mniejszy od tego deklarowanego przez Shawyera. Efekt jest taki, że EmDrive nie nadaje się do wykorzystania jako napęd statków kosmicznych. Jego specyfika nie wystarczy również do zastosowania go w wypadku małych satelitów.

Prototyp został zaprezentowany przez Rogera Shawyera w 1999 roku. Silnik miał nie wykorzystywać ciężkiego paliwa rakietowego, w zamian generować ciąg przez mikrofale, odbijające się od wnętrza stożkowatego i pokrytego metalem kontenera.

EmDrive miał działać w sprzeczności z trzecim prawem dynamiki Newtona, a konkretniej,  miał łamać zasadę zachowania pędu. Wiele jednak wskazuje na to, że nie jest niczym niezwykłym, jest zgodny z obecną wiedzą naukową i po prostu nie działa. O jego „fenomenie” miały zdecydować błędy w pomiarach.

Szkoda, bo gdyby jednak udało się potwierdzić jego anomalne działanie, to może do innych egzotycznych projektów badawczych, zaczęto by podchodzić z większą powagą.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika &

Świat nie idzie do przodu, bo

Świat nie idzie do przodu, bo blokuje go kilka istotnych problemów. Prawa autorskie, patenty, pieniądze, bariery państwowe (nie chodzi o kulturę narodową nie nie, tylko o to, że państwa rodzą wojny między narodami. To są takie pasożyty na narodach.), bariery religijne, na końcu językowe.

Tak się stało, bo ludzie dawno temu przed potopem podobno! potrafili do czegoś dojść i ktoś ich zgasił, robiąc tutaj rozpierdol. I pilnuje, by się nie wspinali zbyt wysoko.

Portret użytkownika Zn

Jeśli i wtedy świat był

Jeśli i wtedy świat był pchany w otchłań przez celowe demoralizowanie i pychę, jeśli szerzył się jakiś analog obecnego,  patokomuszego RTVAGD nadzorowane przez ówczesny odpowiednik masonerii satanistycznej wiernej czemuś co zwiemy lucyperem aka lucyferem (można oczywiście przypisać inną nazwę. Rdzeń zła, co do zasady, pozostaje niezmienny)  to chyba nie jest to dziwne że ,,Ktoś" to ,,zgasił" w zarodku?. Wyobrażasz sobie co by było gdyby taka infekcja rozlazła się po całym ,,mózgu" jakim, w pewnym sensie, jest obecna edycja Wszechświata (bo tamta cywilizacja bez wątpienia sięgała już co najmniej w Układ Słoneczny o ile nie dalej)?. Gdybym był na miejscu ,,Ktosia" zrobiłbym pewnie coś podobnego jak On.

Portret użytkownika Quark

A moim zdaniem należy te

A moim zdaniem należy te "demaskatorskie" nowinki czytać na wspak . Bo jeśli najpierw ktoś ogłasza pewien przełomowy wynalazek , bada go i rozwija a potem "nagle" okazuje się , że "się pomylił" to coś tu zaczyna śmierdzieć !  Gdyż biorąc pod uwagę szczególne zamiłowanie możnych tego świata do ukrywania wszystkiego rewolucyjnego by było po staremu - to należy przypuszczać , że ten silnik naprawdę działał i to coraz lepiej .. a więc "oni" postanowili go schować do szafy .

Schemat jest taki - póki coś jest tylko laboratoryjną zabawką to w porządku ... ale gdy to okazuje się zagrażać "panowaniu nad światem" to trzeba coś z tym zrobić . Innymi słowy jak śpiewał Kazik Staszewski : "Nie wierzę tym K***m jak psom !" 

Oto przykład zadziałania zasady ograniczonego zaufania.

Portret użytkownika Quark

Jaka mikrofalówka ? Powiem

Jaka mikrofalówka ? Powiem tak , gdybyś cofnął się o 200 lat i ktoś by powiedział , że wynalazł silnik wykorzystujący spalanie (czyli na ogień) to też byś go wyśmiał wołając : Co ? , ognisko zamiast koni ?? - Zastanów się !

Portret użytkownika Mateusz

Po raz naukowcy komentatorzy

Po raz naukowcy komentatorzy to mikrofale mikrofalówka jedynie wykorzystuje . A po dwa takie urządzenie ma prawo działać . Nikt jednak nie dopuści napędu nieopartego na wykorzystaniu paliw przed kompletnym ich wydobyciem .

Portret użytkownika Kwazar

Dlaczego ja wspominam o

Dlaczego ja wspominam o zachowaniu dystansu wobec tzw."zachodniej nauki" ? Dlatego, że nawet już dzisiaj nie da sie ukryć ( to jest tzw."historia nauki") że Columb to wcale pierwszy Ameryki nie odkrył.Warto o tym pamiętać bo, to z tej "obdartej ze złudzeń" wiedzy o Columbie bardzo wiele wynika.Jemu sie tylko zdawało, że coś odkrywa, gdzie inni dużo wcześniej przed nim, byli widzieli i przetestowali.

Portret użytkownika stulej

Wybaczą że poprawiam , wiem

Wybaczą że poprawiam , wiem że tu nie wypada ale z nudy to zrobię.Chodzi o poprawną pisownię słowa ''wyłancza'' w wymowie będzie to wyłoncza w pisowni wyłącza.Dodam jeszcze że wypowiedź oceniam pozytywnie kurła .

Strony

Skomentuj