Czy nawet w czasach pokoju, potrzebne są substytuty wojny?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Raport z Iron Mountain, to zestaw instrukcji, pokazujący dlaczego ludzie nie mogą być gotowi na pokój na planecie. Elity są bowiem zdania, że nawet gdy nie ma na świecie fermentu, to dla „dobra” społeczeństwa, trzeba stymulować sztuczny chaos…

Punktem wyjścia jest stwierdzenie, że w czasie permanentnej  nieobecności wojny, muszą powstać nowe instytucje, skutecznie kontrolujące destrukcyjne segmenty społeczeństwa.

Raport porusza między innymi kwestię akceptowalnego z ekonomicznego punktu widzenia zastępczego systemu dla wojny, który będzie wymagał (UWAGA!) porównywalnych nakładów środków dla  bezproduktywnych celów. Taki system celowego „marnotrawstwa”, musi mieć charakter niezależny od normalnej ekonomi kierującej się podażą i popytem; musi być również przedmiotem arbitralnej kontroli politycznej.

Oznacza to, że tym „na górze” wcale nie chodzi o zrównoważony rozwój, skoro tracą olbrzymie zasoby na tworzenie teatru dla mas, z którego z definicji ma nie wynikać… nic.

Kolejnym punktem jest utrzymywanie gigantycznego kosmicznego programu badawczego, którego celem są nieosiągalne założenia. Raport mówi także o wariancie „nieuzbrojonych sił”, posiadających nieograniczone uprawnienia w nakładaniu sankcji gospodarczych.

Poczucie ciągłego stanu wojny ma potęgować także: ustanowienie i uznanie pozaziemskiego zagrożenia (UFO), globalne zanieczyszczenie środowiska oraz fikcyjni, alternatywni wrogowie, np. terroryści, którymi faktycznie są albo ludzie po praniu mózgu, albo pracownicy służb specjalnych i wywiadowczych, dla których zamachy, to po prostu służbowe zadanie do wykonania. Postulowane są ponadto nowe religie i mitologie oraz tzw. „blood games”, czyli krwawe spektakle, dla spragnionych „chleba oraz igrzysk”.

Stanley Milgram w latach 60-tych w ramach swoich eksperymentów zdołał przekonać 62% badanych do torturowania ludzi. Finalnie telewizja ma dojść do punktu, w którym przekona ludzi, by zabijali się nawzajem i by było to powszechnie akceptowane.

Konkluzja raportu jest taka, że musi powstać wiarygodny substytut wojny, generujący w jednostkach wszechobecne, zrozumiałe poczucie lęku przed śmiercią.

Zadanie odpowiednich służb państwa polega na tym, by ów substytut wytworzyć i podtrzymywać jego obecność.

To, co dzieje się w ostatnich latach oraz obecnie, zdaje się potwierdzać, że wnioski z raportu są bardzo poważnie brane pod uwagę i wcielane w życie.

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Jest to jeden ze sposobów

Jest to jeden ze sposobów żeby NAS POŁECZEŃSTWO ŚWIATA czyli masy mówiąc potocznie,trzymać w ryzach i żebyśmy zbyt dużo nie chcieli i żeby nie żyło nam sie przypadkiem spokojnie i wygodnie (bo zbyt byśmy poczuli że jesteśmy wolni i rzeczywiście mamy wolną wolę Jeszcze by się nam jakaś świadomość duchowa wyłoniła a o to przecież, jak widać nie chodzi). Od zawsze (od zarania cywilizacji niestety) Byliśmy i żyliśmy pod kontrolą aby można było nas uśmiercać,segregować,eliminować i kierować jak bydłem.Pytanie jest takie KTO NA PRAWDĘ ZA TYM STOI ? Że słudzy, czyli począwszy od wszystkich kapłanów w "posłudze" poprzez kościoły,minarety,synagogi,zakony krzyża,miecza,szabli,półksiężyców i innych krzyży na wspak i na opak,bractw w fartuszkach z kielniami i poprzez towarzystwa dziwne jak Klub BILDERBERG oraz pomniejszych sług rządów świata, to już wiemy ale ...Kto rządzi tym wszystkim na samym czybku tej góry lodowej Kto zarządza tymi Sługami wszystkimi ! A ktoś to robi i to jest pewne.

Portret użytkownika ARTUR

U nas nie ma broni na

U nas nie ma broni na sprzedaż bo brak produkcji a każdy jak potrzebuje do celów przestępczych i opłaca mu się inwestować w sprzęt to ją kupuje bez problemu . W jaki sposób rzad walczy z narkotykami jeśli dziennie jest potrzebnych tysiące działek dla narkomanów , rząd walczy z konkurencją gdyż aby wyprodukować i rozprowadzić codziennie tyle towaru to jest potrzebna fabryka , sprzęt , dostawcy np. z Afganistanu i rzesza dilerów . 

Portret użytkownika Quark

Aby społeczeństwa czyli

Aby społeczeństwa czyli ludzie mogli i chcieli się rozwijać (tworzyć, budować , kombinować , wymyślać) potrzebny jest jakiś ku temu stymulant , potrzeba do zaspokojenia , cel do osiągnięcia (może być nierealny) itd. Gdy w człowieku istnieje "boleść" czyli bodziec do działania - będzie szukał sposobu jego zaspokojenia . Bo nie chodzi oto , żeby owego "kruliczka" złapać (bo co wtedy ?) ale by go wciąż gonić .. To dlatego biali budują cywilizację gdziekolwiek się znajdą , podczas gdy rasy czarne zadowalają się prostą strawą przy ognisku i prymitywnym szałasem na noc. Gdy nic człowieka nie motywuje do działania - nastaje stagnacja a ta jest początkiem upadku . Czy wydaje się wam , że to jest współczesny wymysł polityków ? NIE ... To prawda znana od dziesięcioleci - dawno temu czytałem pewne opowiadanie pt: "Jesteśmy potrzebni" - opisujące społeczeństwo przyszłości tworzące "miejsca pracy" - jedni coś wytwarzali by inni mogli to zutylizować i ... wszyscy mieli pracę , świat szedł do przodu ! Podobnie jest obecnie , strach napędza wyścig zbrojen ale i jest kołem zamachowym postępu . Globalne ocieplenie , wizja wojny , katastrofy naturalne i kosmiczne - wszystko to są stymulanty (!) i są JUŻ tego realne wyniki ! 

Portret użytkownika axell69

zdaniem  twoim , ci co

zdaniem  twoim , ci co mieszkają  w szałasach  lub pod gołym niebem,  nie mają  marzeń bo nie mają  kruliczka  ??  

Bardzo  interesująco  opisałeś  siebie  i  sobie  podobnych   czyli 97.5% rasy ludzkiej i nieludzkiej. i kruliczka waszego Smile

 

Portret użytkownika Quark

Nic nie zrozumiałeś . Tak jak

Nic nie zrozumiałeś . Tak jak patrząc przed siebie każdy widzi co innego , tak czytając tekst każdy rozumie go tylko na tyle , na ile potrafi. Gdy jest Ci "dobrze" i nic ci nie doskwiera to czy szukasz jakiejś zmiany ?  

Strony

Skomentuj