Czy nauka wyczerpuje swoje możliwości?

Kategorie: 

Źródło: Internet

W marcu 2018 roku ukazała się uzupełniona wersja opracowania pt. „Czy pomysły stają się coraz trudniejsze do znalezienia?” Czterech  uznanych  ekonomistów  dowodzi, że  stale  zwiększane  nakłady finansowe na badania i rozwój,  przynoszą  coraz  mniejsze  korzyści  gospodarcze.

John  Van  Reenen  z  MIT  oraz trzech naukowców z Uniwersytetu Stanforda: Nicholas Bloom, Charles I. Jones i Michael Webb, wnioskują, iż coraz gwałtowniej spada efektywność badań naukowych. Analizując prawo Moore'a, zauważyli, że liczba osób potrzebna do osiągnięcia podwojenia zagęszczenia układów komputerowych co dwa lata, jest dziś ponad 18 razy większa niż ta, która była wymagana w latach 70-tych XX wieku.

 

Podobnie dzieje się w pracach naukowych obejmujących rolnictwo i medycynę. Zwiększająca się ilość badań nad nowotworami oraz innymi schorzeniami nie oznacza większej liczby uratowanych ludzi. Jest wręcz odwrotnie, im wyższe nakłady, tym mniej uratowanych osób. Spadła też liczba leków zatwierdzonych przez amerykańską  Agencję  Żywności i Leków  w przeliczeniu na miliard dolarów wydanych na badania.

 

W 2009 roku Benjamin Jones opublikował pracę dotyczącą coraz większych problemów w poszukiwaniu innowacji. W jego opinii innowatorzy w konkretnej dziedzinie potrzebują obecnie znacznie więcej edukacji i specjalizacji niż kiedyś w celu zyskania biegłości, dzięki której mogliby zaledwie dotrzeć do granic jakiejś wiedzy, które potem mogliby przekroczyć. Przy konsekwentnym zwiększaniu liczebności zespołów badawczych, spada jednocześnie liczba patentów przypadających na jednego naukowca.

 

Przedmiotem badania ekonomistów są głównie te nauki, które napędzają wzrost gospodarczy i podnoszą dobrobyt obywateli. Takie podejście jest przedmiotem krytyki, gdyż badania nad Wszechświatem trudno w tym momencie nazwać produktywnymi i dającymi wyraźny impuls dla rozwoju gospodarek. Nie ulega jednak wątpliwości, że pogłębiają one ludzką wiedzę. A przecież o to w  końcu w nauce chodzi.

 

Prof. David Wolpert  z  Santa  Fe  Institute uważa, iż da się dowieść istnienia fundamentalnych ograniczeń poznania naukowego. Jest podstawowa matematyczna zasada, ograniczająca wiedzę naukową, którą można zdobyć przez obserwację Wszechświata, kontrolowanie go, przewidywanie, co stanie się dalej, lub wnioskowanie, co stało się w przeszłości. Zarówno naukowiec, jak i superkomputer oraz sprzęt eksperymentalny na których on pracuje, stanowią podsystemy badanego Wszechświata. Fakt ten powoduje powstawanie ograniczeń. Z tego powodu zawsze  pojawi się coś, czego nie będzie można przewidzieć, zaobserwować ani zapamiętać. Według Wolperta  nie  mogą  współistnieć  w  naszym  Wszechświecie  dwa  urządzenia  posiadające odpowiednio zdefiniowaną wolną wolę i maksymalną wiedzę o nim samym. Może (lub nie) istnieć tylko jedno takie urządzenie.

 

Największe wyzwania współczesnej nauki skupione na zgłębianiu natury Kosmosu, w myśl powyższych konkluzji nie powinny być obszarem największych nakładów finansowych. Nie ma bowiem zbyt dużych szans na uzyskanie zadowalających ekonomicznie rozwiązań. Jeśli dowiemy się nowych rzeczy, to one zapewne pomnożą liczbę pytań, na które nie mamy odpowiedzi. Może nas to zmusić do odejścia od starych i poszukania nowych paradygmatów.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera


Komentarze

Portret użytkownika Uther Lightbringer

W wielu przypadkach

W wielu przypadkach współczesna nauka zaczyna zmieniać się w ideologię, która ma na celu zmianę istniejących pojęć i mnożenie nowych, wpajanie schematów postępowania odmiennych od istniejących, negację istniejącego stanu rzeczy oraz ukształtowanie nowej ludzkiej mentalności. Naukowcom chodzi przede wszystkim o to, by ludzie zgodnie z ich optyką odczytywali rzeczywistość i nie byli świadomi rzeczywistych zagrożeń. Niestety są tacy co wierzą w te chore ideologie, zaś w ich szerzeniu pomagają im politycy i dziennikarze, którzy wszelkimi sposobami chcą zmusić ludzi do podporządkowania się i przyjęcia tych szkodliwych postulatów.

Portret użytkownika PawełS

Jest kilka czynników, które

Jest kilka czynników, które na to wpływa. Głównym jest prawo patentowe, które trwa zbyt długo. Kolejnym może być np to, że obecna technologia opiera się na krzemie i nie została jeszcze wyparta przez nic innego, np. Grafen czy technologie kwantowe. Gdy to nastąpi to z pewnością będziemy mieć kolejny boom technologiczny lecz to może potrwać jeszcze kilkanaście lat. Ja jednak uważam, że patenty trwają zbyt długo. Gdyby ograniczyć je do np 5 lat to rozwój technologiczny ruszył by diametralnie.  Spokojnie. Nie od razu Rzym zbudowano. 

Portret użytkownika Dr Piotr

Wszystko szło by duuużo

Wszystko szło by duuużo lepiej, gdyby już stworzone wynalazki były ogólnie dostępne, a nie pochowane w szufladach elit z obawy o utratę zysków i kontroli itd. Zaplecze w postaci bazy wynalazków i nowych rozwiązań, napędzałoby kolejne w takim tempie, że dawno latalibyśmy w podróże międzygwiezdne, a większość chorób stałaby się tylko odległym przykrym wspomnieniem dla ludzi żyjących na czystej błękitnej planecie.

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Portret użytkownika Easy Rider

Współczesna nauka nie służy

Współczesna nauka nie służy poszerzaniu WIEDZY, lecz jej kontrolowanemu ograniczaniu, gdyż - obok religii - jest to jeden z biegunów systemu kontroli umysłów. Tyle się już nakłamali - na temat Wielkiego Wybuchu, powstania życia na Ziemi, ewolucji, historii cywilizacji, budowy materii, budowy kosmosu - że w końcu sami stworzyli sobie poprawno-naukowe getto, z którego nie mogą wyjść, gdyż każda próba wyjścia grozi zawaleniem piramidy kłamstwa. Ale wcześniej czy później będzie musiało do tego dojść. 

Portret użytkownika awalter

Tytul artykulu to "czy nauka

Tytul artykulu to "czy nauka wyczerpuje swoje możliwości", a bardziej interesowalaby ludzi odpowiedz na pytanie w stylu - "Dlaczego robimy tak maly postep i co/kto nas blokuje". To juz jest pytanie grubego kalibru, a nie zastanawianie sie czy zrobilismy juz wszystko. Po prostu bledne zalozenie w artykule...

Jak mi k-y dadza spokoj, to dam i im.

Portret użytkownika lipka

Nowe technologie

Nowe technologie wykorzystywane są w wąskim zakresie przede wszystkim w wojsku czyli tzw. obronności mocarstw a tak naprawdę w agresji bo przed kim mają bronić się mocarstwa - tylko przed sobą, reszta jest widzem kosztownego wyścigu. Drugą grupą otwartą na wszelkie inowacje są bogacze tego świata, dla których tworzone technologie mają zastosowanie jako niedościgłe dla innych gadżety. Trzecia grupa to wyspecjalizowane wielkie firmy produkcyjne dla których nowoczesne rozwiązania są podstawą rozwoju. Dla ogółu technologia jest wystarczająca więc nie ma sensu w nią angażować środki, nauka jest też zależna od umysłów przychodzących na ten świat.

Portret użytkownika T

"nauka jest też zależna od

"nauka jest też zależna od umysłów przychodzących na ten świat." i to jest chyba najważniejsza część, rozbujany socjalizm doprowadził do tego że krzywa gausa przesuwa się w lewo. Innymi słowy nie rodzi się wystarczająco dużo ludzi dośc inteligentnych aby popychać rozwój dalej, natomiast mamy ekspolzje głupoty zyjącej na koszt innych. To jest zwyczajnie negatywna selekcja, jak jesteś mądry to dostaniesz podatek a jak głupi to zasiłek. Dzieje się z nami to samo co się działo z myszami w eksperymencie Calhouna.

Skomentuj