Czy legendy o 45-metrowej anakondzie z Amazonii są prawdziwe?

Kategorie: 

Źródło: Internet

Gdyby pogłoski o istnieniu tak gigantycznego węża zostały oficjalnie potwierdzone, byłaby to sensacja porównywalna z udowodnieniem istnienia King Konga.

Istnieją doniesienia wczesnych odkrywców dżungli południowoamerykańskiej, którzy mieli widzieć gigantyczne anakondy o długości do 18,2 metra. Doniesienia te pozostają niezweryfikowane.

Poszukiwacz przygód Percy Fawcett w czasie swojej ekspedycji w 1906 r. miał zastrzelić anakondę, która mierzyła około 18,9 metra od nosa do ogona. Oczywiście jego opowieść została wyśmiana. Dopiero dziesiątki lat później belgijski zoolog Bernard Heuvelmans stanął w jego obronie, argumentując, że pismo Fawcetta było ogólnie uczciwe i rzetelne. Historyk Mike Dash pisze nawet o jeszcze większych anakondach, rzekomo o długości od 30 metrów do nawet 45 metrów! Dash stwierdza, że jeśli za niedorzeczne uznawane jest istnienie węży o długości 18 metrów, to tym bardziej trudno uznać sceptykom za wiarygodne doniesienia o 45-metrowych potworach.

W tym filmie Warner pokazuje ścieżkę powalonych drzew o dużej wysokości, która może wskazywać na istnienia Yacumamy poruszającego się prawdopodobnie wzdłuż dopływu Amazonki

Największym znanym nauce wężem jest Titanoboa, który miał osiągać około 15 metrów długości

Mike Warner i jego syn Greg wierzą jednak, że mają zdjęcia przedstawiające gigantycznego gada, który mierzy 40 metrów długości i dwa metry średnicy. Uchwycili go ponoć gdy płynął przez peruwiański las deszczowy. Fotografie lotnicze zostały wykonane podczas 12-dniowej wyprawy do Amazonki. Stworzenie ma mieć ciemnobrązowy kolor i jest znane lokalnie jako Yacumama, co tłumaczy się jako „matka wody”. Opowieści o tym wężu występują w całym dorzeczu Amazonki.

Trudno będzie znaleźć śmiałka, który zbliży się do prawdy na tyle mocno, by przekonać niedowiarków. Najprościej byłoby schwytać tę anakondę, zmierzyć, nakręcić filmy i zaprosić tysiące ludzi, by ujrzały ją na własne oczy. Pytanie, jak to zrobić? Potrzeba wyprawy wojska i ciężkiej artylerii, by odeprzeć atak potwora, który mógłby połykać w całości nawet duże samochody, nie wspominając o ludziach.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera
loading...


Komentarze

Portret użytkownika olo

" Najprościej byłoby schwytać

" Najprościej byłoby schwytać tę anakondę, zmierzyć, nakręcić filmy i zaprosić tysiące ludzi, by ujrzały ją na własne oczy. Pytanie, jak to zrobić? Potrzeba wyprawy wojska i ciężkiej artylerii, [...]"
Jakie to chanibnie ludzkie. Wytropić, zniewolić, zniszczyć. Nie twierdzę, że taki wąż istnieje, ale te słowa pokazują naszą niszczycielską naturę. Dlaczego wszystko czego się dotkniemy musimy zniszczyć?

Portret użytkownika ekspert, samouk zwyczajny

Gdyby taka 45 metrowa

Gdyby taka 45 metrowa anakonda (a nawet większa) natrafiła na piranie, to byłoby po niej. A piranie miałyby wielką ucztę.

Z tymi małymi lecz bardzo mięso-żarłocznymi rybkami taka anakonda a nawet legendarna Yacumama czy Titanoboa - nie miałyby żadnych szans.

Np. po tej 45 metrowej anakondzie pozostałby tylko 45 metrowy bezwładnie pływający szkielet.

Portret użytkownika ekspert, samouk zwyczajny

Gdyby taka 45 metrowa

Gdyby taka 45 metrowa anakonda (a nawet większa) natrafiła na piranie, to byłoby po niej. A piranie miałyby wielką ucztę.

Z tymi małymi lecz bardzo mięso-żarłocznymi rybkami taka anakonda a nawet legendarna Yacumama czy Titanoboa - nie miałyby żadnych szans. 

Np. po tej 45 metrowej anakondzie pozostałby tylko 45 metrowy bezwładnie pływający szkielet.

Portret użytkownika wzorowy

podobnie wysmiewano wielkie

podobnie wysmiewano wielkie kalamarnice z opowiesci zeglarzy, az nauka odkryla ze zyja takowe w glebinach oceanow.. zapewne 30-45 m to przesada, co zrozumiale bo jak zobaczyl wielkiego weza to liczyl krokow wzdluz niego tylko wial i na oko go ocenil a z tym roznie - zapytaj 5 osob o droge ile jest np do sklepu to gwarantuje ze bedzie to od-do bardzo dla ludzi rozna odleglosc.. ale w 18 m weze nietrudno wierzyc bo podobnej wielkosci okazy sa znane nauce..

Portret użytkownika osa

No bo jak wiadomo im coś

No bo jak wiadomo im coś większe tym trudniej wypatrzeć :)  A te największe specjalizują się w pożeraniu świadków, od razu z aparatami i kamerami w całości, stąd tak trudno spotkać kogoś kto może to udowodnić...

 

Strony

Skomentuj