Czy koronawirus SARS COV-2 to broń wypuszczona w celu depopulacji Ziemi?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

W lutym grupa chińskich lekarzy zasugerowała, że ​​nowy typ koronawirusa może powodować całkowite zaburzenia erekcji. Informacje szybko rozprzestrzeniają się w sieciach społecznościowych. Na ile są one uzasadnione? Odpowiedź na to pytanie wydaje się dość mglista.

Po rozpowszechnieniu w sieciach społecznościowych plotek, że koronawirus powoduje całkowite zaburzenia erekcji u mężczyzn, autorzy Sasapost skontaktowali się z dr. Umarem Aymanem. Specjalista ds. Zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego powiedział w wywiadzie dla egipskiej publikacji, że nie ma oficjalnego potwierdzenia dla tej tezy, ale nie można jednak całkowicie wykluczyć takiej możliwości. 

 

Nowy typ koronawirusa wpływa przede wszystkim na układ oddechowy, ale negatywne skutki wirusa na układ rozrodczy kobiet i mężczyzn nie zostały jeszcze udowodnione. Pracownicy medyczni profilaktycznie stwierdzili, że zakażenie koronawirusem ma negatywny wpływ na męski układ rozrodczy. Całe to nieporozumienie rozpoczęło się 13 lutego 2020 roku, gdy grupa chińskich lekarzy opublikowała badanie pt. „Koronawirus może powodować uszkodzenie jąder i męską niepłodność”. Naukowcy uprzednio ostrzegli, że ich artykuł badawczy został opublikowany bez recenzji i nie ma oficjalnego potwierdzenia od żadnej organizacji zajmującej się badaniami medycznymi.

Ponieważ badania medyczne są czasochłonne, strona na której opublikowano chiński artykuł badawczy, dała lekarzom możliwość podzielenia się hipotezami i wstępnymi wynikami. Dzięki temu mogli oni śledzić najnowsze wiadomości, dyskutować i komentować informacje od kolegów z innych krajów. Do całego równania dołączyli jednak czytelnicy niebędący lekarzami, którzy nie rozumieją, że prace naukowe opublikowane na stronie medycznej mogą zawierać błędy lub niedokładne informacje, które nie zostały jeszcze potwierdzone przez społeczność medyczną. 

 


Administracja witryny wycofała swój post i wezwała media, aby nie przedstawiały wyciągów z badań jako niepodważalnych faktów, ponieważ ten zasób jest przeznaczony do dyskusji pracowników medycznych na temat zakażenia koronawirusem i jego wpływu na organizm ludzki. Lekarze sugerują, że ponieważ w niektórych przypadkach koronawirus infekuje nerki, wirus może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie układu moczowego i rozrodczego mężczyzn. W artykule badawczym chińscy lekarze przeanalizowali dane dotyczące koronawirusa, które są publicznie dostępne w sieci. Następnie skorelowali wyniki z informacjami o pacjentach cierpiących na choroby nerek i układu oddechowego. To właśnie stąd wzięły się podejrzenia co do wywoływanych przez wirusa zaburzeń erekcji i bezpłodności.

Reasumując, człowiek cierpiący na niewydolność lub chorobę nerek może złapać zakażenie koronawirusem, które negatywnie wpłynie na komórki plemników, co z kolei doprowadzi do bezpłodności. Warto zauważyć, że jeśli stan pacjenta pogorszy się, impotencja będzie najmniejszym z jego problemów. Podsumowując wszystkie powyższe informacje, najlepiej byłoby nie wierzyć w nieuzasadnione pogłoski o koronawirusie, choćby tylko dlatego, że nowy rodzaj infekcji koronawirusem nie został jeszcze wystarczająco zbadany. Uważanie przed infekcją jest oczywiście wskazane, ale wywoływanie zbędnej paniki prowadzi jedynie do rozwoju teorii spiskowych.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis
loading...


Komentarze

Portret użytkownika budzik

No ale jak to może być broń

No ale jak to może być broń biologiczna wypuszczona w celu depopulacji, jak oficjalne statystyki i wskaźniki które znaleźć może sobie każdy, mówią, że ani zachorowalność ani śmiertelność z powodu koronawirusa nie są większe niż zachorowalność i śmiertelność z powodu sezonowej grypy w latach poprzednich!!!! To jest nie dowiary, jak łatwo ludzie dają sobie robić wodę z mózgu... I do tego trzeba doliczyć to co 44 napisał, że reasumując, jest jakaś magiczna zmowa, by wszystko co się da pod koronę podciągać, bo nagle w tym roku, zwyczajowe zachorowania i zgony z innych przyczyn niebotycznie poszybowały w dół... 

Portret użytkownika dobra rada

Czy aby napewno drogi budziku

Czy aby napewno drogi budziku?

Jak myślisz, dlaczego zwykle nie podaje się ilości wyleczonych?

Jak policzysz ilość wyleczonych metodą taką jak jest podawana śmiertelność to Ci wyjdzie 1-2%. Czyli ilość wyleczonych i ilość śmiertelnych to razem 4%. Coś tu śmierdzi. Suma tych dóch wartości pownna być równa 100% (po tak długim czasie trwania epidemii). Już wysłałem jednego posta z informacją jak to się powinno liczyć, ale puki co wisi, może nawet nie zostanie opublikowany.

Głosuj przeciw
-19
Portret użytkownika Mojeimię44

Spójrzcie na te wskaźniki

Spójrzcie na te wskaźniki zachorowań na zapalenie płuc w USA. Bardzo zastanawiający jest ten spadek zachorowań w tym roku (to ta czerwona kreska) czyżby zwykłe zapalenie płuc podpinano pod covid 19? A co jeśli śmierteloność na covid 19 nie była wystarczająca by całkowicie zastraszyć społeczeństwo i trzeba podpinać pod covid zwykłe zapalenie płuc? Wypuścili wirusa, który niespełnia oczekiwań rządu światowego a przecież trzeba wypłacić swoje akcje ze spółek i zwalić winę na wirusa. Jak to wszystko zaczyna wkurzać. Jest jeszcze wiele innych czynników po co ten wirus ale o tym pisze Rumcajs poniżej. 

Portret użytkownika dobra rada

Zwróćcie uwagę jak się nam

Zwróćcie uwagę jak się nam mydli oczy z danymi o śmiertelności.

Po tak długim czasie trwania epidemii (wielokrotnie więcej niż czas trwania choroby), śmiertelność powinno się liczyć jako

liczba zmarłych / (liczba zmarłych + liczba wyleczonych) * 100%

a wyleczalność jako:

liczba wyleczonych  / (liczba zmarłych + liczba wyleczonych) * 100%

 

Razem te dwie liczby muszą dać 100% nie może być inaczej.

I tak np dla Włoch daje to 42,6 % śmiertelność (wśród osób oficjalnie chorych). Jak to się ma do podawanych 1-2% przez media. Chociaż z drugiej strony podanie prawdziwych danych prawdopodobnie doprowadziłoby do anarchii, której nikt by nie opanował.

Nie mniej jednak, kto ma oczy niech patrzy, o kto ma uszy niech słucha...

 

Portret użytkownika elala

To 2% oni liczą jako liczba

To 2% oni liczą jako liczba zmarłych do/ liczba aktualnie chorych (status  aktualnie niewiadomy). Stąd wychodzą im takie optymistyczne wyniki. Jednak do  do zarażonych wcześniej czy później musi sie odnieśc powyższa statystyka- albo zostaną wyleczeni albo nie. I wtedy prawdziwe okażą się Twoje rachunki, np w przypadku Polski przy aktualnej liczbie 4500 zarażonych 42% najprawdopodobniej nie przeżyje, jeżeli przyjąć statystykę włoską. Konkretne liczby kożdy może sobie sam policzyć, niewiadomą jest tylko jaka będzie zachorowalnośc w szcycie który dopiero jest przed nami.

Portret użytkownika dobra rada

No to lecimy z koksem. Na

No to lecimy z koksem. Na stronie np. 

https://covid19info.live/

mamy aktualne dane.

Polska: Zmarło 129, wyleczonych 191. To daje śmiertelność na poziomie: 40,3% (bardzo dużo). Mam cały czas nadzieję, że te dane są niemiarodajne, bo testów się u nas robi bardzo mało i wiele osób bez ciężkich objawów klinicznych nie jest uwzględnianych w tej statystyce.

Weźmy Hiszpanię: zmarło 13897 wyleczonych 43208. To daje 24,3% śmiertelności. Jakby Hiszpanie przestrzegali kwarantanny, to byłoby u nich całkiem nieźle w porównaniu do takich Włoch, gdzie:

zmarło 17127, wyleczono 24392, co daje 41,25%.

 

Weźmy Iran: zmarło 3872, wyleczono 27039, śmiertelność na poziomie  12,5%. Ale Iran, to kraj skazany na samowystarczalność przez amerykańskie sankcje. I trzeba powiedzieć, że radzą sobie bardzo dobrze.

Portret użytkownika Imię lub pseudonim

Szkoda, że mimo iż na tym

Szkoda, że mimo iż na tym forum pojawił się rzadki od już dawna logicznie wyglądający artykuł, to mimo wszystko w komentarzach skupił jedynie spiskową patologię.

Głosuj przeciw
-41
Portret użytkownika NIP lub PESEL

Zatem czego tutaj jeszcze

Zatem czego tutaj jeszcze szukasz $pi3rdolona podróbko racjonalisty ? Smile Patologią nazwałbym raczej takich jak ty, którzy śpią, nie potrafią analizować, łączyć faktów i kwestionować jedynej głoszonej "prawdy". Śmieszne, wygodne, konsumpcyjne lemingi XXI w...

Strony

Skomentuj