Czy to koniec misji łazika Opportunity? Szanse na odzyskanie łączności maleją z każdym dniem

Kategorie: 

Źródło: NASA

Po 15 latach służby marsjański łazik Opportunity może zakończyć swoją misję. NASA nadal nie nawiązała kontaktu z łazikiem, z którym stracono kontakt po burzy piaskowej w czerwcu 2018 roku. Steven W. Squyres, naukowiec odpowiedzialny za misję, powiedział w niedawnym wywiadzie, że szanse na odzyskanie łączności maleją z każdym dniem.

Niezwykle intensywna burza piaskowa, która miała miejsce latem zeszłego roku spowodowała przejście łazika w tryb przetrwania. Przez wiele miesięcy NASA próbowała nawiązać łączność z łazikiem, jednak wiele miesięcy po burzy Opportunity nadal nie wysłał żadnego sygnału.

 

Steven W. Squyres uważa, że szanse na nawiązanie ponownego kontaktu są niewielkie, jednak badacze nie zaprzestają prób. Naukowiec powiedział: „To może być koniec, jednak jeśli tak jest, łazik miał zaszczytną śmierć.”

25 stycznia zespół inżynierów NASA zaczął wysyłać nowe polecenia, które mogłyby rozwiązać problemy Opportunity i pozwolić mu na przywrócenie normalnego trybu. Łazik Opportunity został uruchomiony 7 lipca 2003 roku, a 24 stycznia 2004 roku wylądował na powierzchni Marsa. Jego misja polegała na poszukiwaniu geologicznych oznak obecności wody na Czerwonej Planecie.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: B
Portret użytkownika B

Redaktorka, która pracuje z nami od ponad 3 lat. Specjalizuje się w tematyce medycznej i zdrowym żywieniu. Często publikuje na portalu medycznym tylkomedycyna.pl



Komentarze

Portret użytkownika Easy Rider

Tak naprawdę, łazik

Tak naprawdę, łazik "wylądował" na prywatnej wyspie Devon w Archipelagu Arktycznym (Kanada). Kraobraz tej wyspy + czerwona dominanta na zdjęciach - daje efekt "Czerwonej Planety".

Oni nigdy nie przestaną okłamywać ludzi tymi bajeczkami, na wzór Apollo Hoax. Nie może być inaczej, gdyż musieliby powiedzieć prawdę na temat budowy wszechświata. Na własny użytek - proponuję zobaczenie tych wszystkich "gwiazd" czy "planet" przy użyciu zwykłego teleskopu optycznego przynajmniej 60x - nie różnią sie niczym od siebie, każdy z tych obiektów (za wyjątkiem Księżyca) stanowi zbiór migających różnymi kolorami punktów świetlnych - to ciekawe, ale jest to podobne do kul "orbs".

P.S. Podobnie jak na zdjęciach "księżycowych", na tym załączonym do niniejszego artykułu widzę również efekt, który nazywam "efektem Panoramy Racławickiej". Polega to na połączeniu realnego (ale nie marsjańskiego) pierwszego planu z makietą drugiego, odległego planu i ta linia jest na zdjęciu wyraźnie widoczna (na zdjęciach "księżycowych" stosowano nawet 3 plany). W przypadku Panoramy Racławickiej, mimo iż wiemy, że jest to pewna umowność - efekt połączenia ziemi i realnych obiektów na pierwszym planie z obrazem jest tak doskonały, że aż trudno w pierwszej chwili uwierzyć w inscenizację.

Portret użytkownika aga aga

à propos Panoramy. Kiedyś

à propos Panoramy. Kiedyś udało mi się być w pięknym mieście Wrocławiu i ją oglądać. Na początku miałam oczopląs i dopiero po jakimś czasie zrozumiałam dzlaczego. Ten pomost widokowy jest za wysoko i perspektywa namalowanych elementów wydaje się nieprawdziwa, bo panorama jest namalowana tak, żeby ją oglądać z normalnej wysokości - jak w muzeum. 

Ciekawe czy jak zmienilibyśmy perspektywę postrzegania wszechświata, to też by się okazały jakieś przekłamania? Dlatego uporczywie domagam się zdjęć gwiazd z księżyca, satelit, sąd z końca naszego układu, bo chcę zmnienić perspektywę.

Skomentuj