Czy islamski terroryzm wynika z wiary w „hurysy”?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Okrucieństwo zbrodni dżihadystów, wymyka się racjonalnym ocenom. Wielu ludziom trudno zrozumieć, jak można wyrządzać tyle zła. Dlaczego więc ktoś wysadza się w powietrze, aby przy okazji zabić kilkadziesiąt osób?

Umówmy się, ktoś, kto daje się rozerwać na kawałki ładunkami wybuchowymi w imię religijnej ideologii, musi być fanatykiem najwyższej próby. Jednak czy za walką z niewiernymi, stoi coś, czym terroryści chcą sobie zrekompensować swoją ofiarę?

Być może tak.

Każdy kto walczył i ginął w imię Allaha, ma obiecane zbawienie. A co konkretnie w ramach tego zbawienia? Dostęp do hurys…

Hurysy według islamskich wierzeń, to wiecznie młode i piękne dziewice, które po wejściu dżihadysty do raju, stanowią jedną z nagród. Mają to być kobiety idealne, każda ma 33 lata. Są duchowo i cieleśnie nieskazitelne, wiecznie piękne i młode, a do tego mogą odnawiać swoje dziewictwo. Każdy muzułmanin w ogrodzie Dżannah  może mieć do 72 hurys i zależnie od jego woli i kaprysu, będą one (lub nie będą) rodzić dzieci, które pełną dojrzałość mają osiągać w ciągu godziny.

Zatem mamy bardzo przeciętnego islamistę, który niczym specjalnym się nie wyróżnia. Nie ma specjalnych perspektyw ani powodzenia. Ale ma za to świadomość, że wystarczy iść się wysadzić gdzieś powietrze z hymnem pochwalnym dla Allaha na ustach, zabić kilkudziesięciu niewiernych i nagle otrzymuje on to, czego za życia nigdy by nie dostał.

Kłopot tkwi w tym, że nadzieje dżihadysty, mogą być płonne, bo jak twierdzi badacz Koranu - Christoph Luxemburg - legenda o hurysach wzięła się z błędnego zrozumienia słowa „hur”, które przetłumaczono z arabskiego jako „hurysy”, podczas gdy po syriacku, oznacza ono jedynie… „białe rodzynki”.

Raczej dla „białych rodzynek” nikt nie detonuje na sobie kilku bomb, a to oznacza, że całe mnóstwo bojowników islamskich zabija tysiące ludzi tylko dlatego, że być może ktoś kiedyś błędnie zinterpretował słowa Mahometa, zapisane w Koranie.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Zenek ;)

HURYSA to pojęcie kradzione

HURYSA to pojęcie kradzione Słowianom,

a dokładniej po WIELKIM CZYSZCZENIU ŚWIATA ze ŻYDOSTWA poprzez SALOMONA dostali oni pisma czyli ISLAM w pierwotnej w zasadzie jż zapomnianej i/lub wypartej wersji (wtedy powstali Filistyni, kolonia jednego z oddziałów tej wyprawy)

 

tam między innymi była mowa o HORUSIE (od jego są nazwy RUŚ), CHÓRACH ANIELSKICH, CHERUBINACH... od czego się wzięły HURYSY

 

w naszym języku to jest ŁADA i jej WEDY/ DEWY, albo SMOK WAWELSKI albo DURGA.... DZIEWICA MATKA Biggrin

 

To to z mitem o jej śmierci jest związana liczna 72 HURYS. Z MSZCZENIEM jej śmierci..

 

Portret użytkownika Zenek ;)

Jakby to powiedział

Jakby to powiedział Konfucjusz: Jepsza PUSTKA w garści niż PEŁNO GÓWNA we łbie.Nie rozumiesz o czym piszę, to się w nim potaplaj... Może cię awansują...

 

Ja wiem o czym piszę, A odstępy są po to by się wyboldowałe łatwiej czytało.

Przerasta pojmowanie? To z płaczem do rebego... inne mame.... bo przyszłość zaboli bardziej. ;D.

Portret użytkownika Adolf Rotshild

Islamski terroryzm wynika z

Islamski terroryzm wynika z mieszania kultury islamskiej i bezbożnej kultury bolszewickiej zwanej potocznie cywilizacją zachodnią. Oraz oczywiście z jego sponsorów: Arabii Saudyjskiej, Kataru i Zjednocznych Emiratów Arabskich oraz ich ciała nadzorującego czyli Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

Wystarczy wyeliminować wszystkie powyższe a islamski terroryzm zniknie a przynajmniej zostanie ograniczony do sfrustrowanych narkomanów, którzy biorą z kuchnii noż do krojenia chleba i w amoku idą na ulice dźgać byle kogo.

 

Portret użytkownika Quark

Ale terrorystów "produkują"

Ale terrorystów "produkują" nie sponsorzy kupujący im broń ale imamowie w meczetach wciskający tumanom bez szkoły ciemnotę , że idą walczyć w "słusznej sprawie". Żaden normalnie myślący , nie wynaturzony propagandą muzułmanin nie będzie przecież obklejał się petardami .  A wyeliminować chcesz wszystkie te kraje ? To by był jakiś miliard ludzi , zdziebko więcej niż wszyscy terroryści świata razem wzięci . Mówisz , że "bezbożna kultura" jest tego przyczyną ? A z jakimi hasłami szli wojować żołdacy ? ... allahu akbar , got mit uns , w imię boże itd. To właśnie z winy światowych religii wybuchały te wszystkie wojny - bo trzeba "bić niewiernych". Komunizm , faszyzm i inne "izmy" to też pewnego rodzaju "religie" , których wyznawcy uważali , że ICH prawda jest lepsza od innych. Czyli problem leży nie w jednostkach lecz w IDEOLOGII (także w religii) , którą się propaguje wmawiając ludziom , że prawda jest po "naszej stronie". A zatem problem leży nie w "bezbożności" lecz w "bojaźni bożej" bo aby postępować etycznie i moralnie nie trzeba wyznawać żadnej religii a wręcz przeciwnie . Człowiek wychowany w atmosferze miłości będzie nią później obdarzał także innych i nie dlatego "że tak trzeba" ale rozumiejąc , że w ten sposób sam korzysta najbardziej. Podsumowując , człowiek zadowolony z życia NIGDY nie zostanie terrorystą , a skąd się biorą niezadowoleni ? Ztąd że ich potrzeby emocjonalne , intelektualne , materialne i społeczne nie zostają właściwie zaspokojone - tu jest problem.

Strony

Skomentuj