Czy Apple, Microsoft, Amazon, Google i Facebook, otrzymają zakaz przejmowania innych firm?

Kategorie: 

Źródło: Internet

Kiedyś niektórym mogło się wydawać, że koncentracja władzy w rękach kilku gigakorporacji, będzie przynosić korzyści ludzkości. Ich bogactwo finansowe i technologiczne, miało być akceleratorem rozwoju całej cywilizacji. Dziś wiemy, że ludziom stojącym za sterami BigTech’u nie zależy na ogólnym postępie naszego gatunku. Jedyne, co nimi kieruje, to chęć zarabiania, cenzurowania, dyktowania warunków i tłumienia tego, co może im zagrozić. Na szczęście być może wkrótce nadejdzie kres tej dominacji.

Josh Hawley jest republikańskim senatorem, który bardzo wyraźnie opowiada się za wdrożeniem drastycznych regulacji dla tzw. Big Tech’ów, w celu powstrzymania ich nieograniczonej ekspansji.

Hawley postanowił złożyć projekt ustawy, która zakazuje fuzji i przejęć. Motywacją dla niego jest między innymi tłumienie konserwatywnych głosów w przestrzeni cyfrowej przez największe koncerny technologiczne.

Na czym dokładnie skupia się projekt tej ustawy?

Otóż, miałaby ona zakazać takim gigantom jak Apple, Facebook, Microsoft, Google i Amazon, przejmowania innych firm.

W Senacie USA pojawiła się koncepcja, by takim zakazem objąć wszystkie przedsiębiorstwa, których wycena giełdowa sięgnie co najmniej 100 miliardów dolarów. 

Cel jest oczywisty - ograniczenie zdolności takich koncernów do zwiększania swojej dominacji.

Pandemia COVID-19 sprawiła, że najwięksi przedstawiciele BigTech’u bardzo mocno zwiększyli swoją kapitalizację, a wybory w USA pokazały, że są już tak pewni siebie, że są w stanie ot tak, zablokować urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Rośnie więc grono zwolenników takich ustaw, gdyż ludzie mają dość tego, że garstka facetów z Doliny Krzemowej decyduje o tym, jak ma wyglądać technologia i kto ma prawo z niej korzystać. Kiedy inni ledwo wiążą koniec z końcem, każdy z 9 najbogatszych ludzi świata już wkrótce, będzie miał co najmniej 100 miliardów dolarów osobistego majątku, z czego trzech być może przebije już niebawem granicę 200 miliardów dolarów.

Jeżeli ustawa przejdzie, będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń ostatnich dekad.

Jeśli nie będziemy w stanie kontrolować działalności BigTech’u, który buduje pseudoprawny system, to on będzie rządził naszym życiem i wpychać nas w do zamkniętej bańki. Największe koncerny technologiczne decydują, jakie treści mogą być prezentowane, a jakie nie. Nie liczą się przy tym z tym, że naruszać mogą zasady praworządności. Ich regulacje mają zastępować prawo.

Podjęcie „walki o cyfrową wolność”, będzie polegało między innymi na wprowadzeniu przepisów, które uniemożliwią mediom społecznościowym zakazywanie, cenzurowanie lub ograniczanie użytkowników i treści, które nie łamią żadnych przepisów.

Na ten moment każdy może zostać arbitralnie odłączony od przestrzeni internetowej bez jakiejkolwiek oficjalnej i uczciwej procedury lub możliwości zadośćuczynienia. Wyrządzanie szkód cyfrowych celowo wyrządzanych z powodów politycznych lub ideologicznych nie może dłużej pozostawać bezkarne.

Musimy więc bronić się przed wszechwładzą internetowych gigantów, dopóki nie są na tyle wielcy, by temu zapobiec, a niewiele im już brakuje.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika alien972

czytam te komentarze i

czytam te komentarze i wyglada na to ze pisza same lewaki i socjalisci a wydaje im sie sa prawicowcy
zazdroszcza ze komus udalo sie zarobic
nie podoba sie facebook to wybierdalaj nie korzystaj to prywatna firma
prawica w osobie senatora nawyrazniej nawet w us sie sgurwila i chce ograniczac wolny rynek
niech sobie prawica wypracuje firmy ktore ja beda finansowac i wspierac

ale to chyba miemozliwe bo prawicowcem sie jest jak ma sie mozg niedotleniony

Portret użytkownika ​euklides

Lewackie przepisy państwa od

Lewackie przepisy państwa od lewackich przepisów facebooka różnią się tylko tym, że póki co na facebooku jeszcze nie trzeba się obowiązkowo rejestrować. Jeśli cokolwiek ten człek chce rozwiązać to niech domaga się możliwości stanowienia własnego prawa przez tych, którzy nie chcą uczestnić w strukturach państwa. Albowiem dopóki gnoje będą ciemiężyć prawych to nie będzie pozytywnej selekcji i prawidłowego rozwoju społeczeństw.

Portret użytkownika BG

JESTEM ZA. A JAK NIE TO

JESTEM ZA. A JAK NIE TO PODATEK. JESTEM PRZEDSIEBIORCĄ, ALE UWAŻAM, ŻE PODZIAŁ PIENIEDZY WŚRÓD SPOŁECZEŃSTWA NIE JEST UCZCIWY. PO CO KOMU 100 ALBO 200 MILIONÓW/MILIARDOW DOLARÓW OSOBISTEGO MAJATKU, JEST DLA MNIE NIE ZROZUMIAŁE.  I NIECH MI NIKT TU NIE PISZE,  ŻE DO TEGO ŻEBY INWESTOWAĆ W NAUKĘ I TECHNOLOGIĘ,  BO ONI I TAK TO ROBIĄ Z BIERZĄCYCH WPŁYWÓW.  PO PROSTU MIELI SZCZĘŚCIE TRAFIĆ W INTERES I W CZAS, ZASYSAJĄ Z RYNKU KASĘ I NISZCZĄ WSZYSTKO I WSZYSTKICH NA SWEJ DRODZE. PYCHA KROCZY PRZED UPADKIEM!!!

Portret użytkownika Arya

PO CO KOMU 100 ALBO 200

PO CO KOMU 100 ALBO 200 MILIONÓW/MILIARDOW DOLARÓW OSOBISTEGO MAJATKU

Chyba nie myślisz, że oni mają taką gotówkę. Całe to bogactwo  istnieje tylko na papierze. Inaczej mówiąc, jest to wycena akcji, ale gdyby te akcje chcieli sprzedać, to z tych 100 miliardów zrobi się może 10 milionów..... 

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Skomentuj