Człowiek posiada zmysł magnetyczny

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Istnieją na tym świecie zwierzęta, które posiadają zmysł magnetyczny. Ale czy człowiek również może odczuwać pole magnetyczne? Istnieje badanie, które zdają się to potwierdzać.

 

Naukowcy od dekad próbują ustalić, czy ludzki mózg posiada zmysł magnetyczny, a badania przynosiły bardzo różne rezultaty. Może to wynikać z faktu, że dotychczasowe studia w tym zakresie opierały się na decyzjach behawioralnych uczestników. Jednak jeśli człowiek faktycznie posiada zmysł magnetyczny, może on być bardzo słaby lub głęboko podświadomy.

 

Zespół badawczy z Kalifornijskiego Instytutu Technicznego zastosował więc inne podejście, które dało bardzo ciekawe rezultaty. Do eksperymentu zaproszono 34 osoby, które zabrano do komory testowej, gdzie naukowcy mogli sprawdzać aktywność elektryczną w ich mózgach z pomocą elektroencefalografii (EEG). Zmodyfikowana klatka Faradaya zawierała zestaw trójosiowych cewek, które pozwoliły stworzyć kontrolowane pola magnetyczne o wysokiej jednorodności.

 

 

Uczestnicy eksperymentu musieli po prostu siedzieć w ciemnym miejscu nieruchomo z zamkniętymi oczami, podczas gdy naukowy zmieniali pole magnetyczne. Ochotnicy nie odnotowali żadnych zmian, ale dane pozyskane z pomocą EEG wskazują na coś innego. Niektóre zmiany w wygenerowanym polu magnetycznym wywoływały silne i powtarzalne reakcje mózgów części osób zupełnie tak, jakby były „zaniepokojone”. Zmiana kierunku pola magnetycznego spowodowała redukcję fal alfa, która zwykle następuje podczas wysiłku umysłowego i gdy osoba nagle wykrywa i przetwarza bodźce zmysłowe.

 

Co ciekawe, mózgi części uczestników eksperymentu reagowały tylko wtedy, gdy pionowy element pola wskazywał w dół pod kątem około 60 stopni i obracał się w kierunku przeciwnym do kierunku ruchu wskazówek zegara. Jakiekolwiek nienaturalne zmiany w polu magnetycznym były ignorowane.

 

Autorzy tego badania są przekonani, że ludzie jednak posiadają zmysł magnetyczny, ale nasze mózgi mogą różnie reagować na ziemskie pole magnetyczne. Naukowcy zastanawiają się, czy nasze ukryte zdolności można wytrenować i wykorzystać do celów nawigacyjnych. Oczywiście nie dowiemy się tego bez przeprowadzenia kolejnych badań.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Czy w strukturze budulcowej

Czy w strukturze budulcowej człowieka jest np. Żelazo ? Jeśli jest, to człowiek w oczywisty sposób podlega prawom magnetyzmu i elektromagnetyzmu.Chociaż niekoniecznie musi być człowiek tego świadomy Wystarczy, że robi to, co z tych zależności wynika. A co wynkika ? Wynika to,że człowiek żyje.

Portret użytkownika Q

Człowiek posiada wiele

Człowiek posiada wiele wrodzonych umiejętności , których już nie używa gdyż będąc "ucywilizowanym" zaprzestał ich ćwiczenia /używania na rzecz "protez" technologicznych.  A stało się wkrótce po tym jak odłączył się od natury by zamieszkać w "jaskiniach z cegły". Kiedyś W.Cejrowski w rozmowie z indianami powiedział im , że "zgubił się w lesie" (w jakiejś tam wyprawie) a oni zdziwieni zapytali .. w lesie się zgubiłeś ? .. gdzieś ty się wychował ?

Portret użytkownika Scyt ze Scytii

Wszyscy czepili się tych

Wszyscy czepili się tych grzybów. Smile Może ktoś z was też tak ma, że ,,wyczuwa", gdy ktoś bliski ma zadzwonić. Przez bardzo krótką chwilę pojawia się myśl, że ktoś zadzwoni lub my mamy zamiar, ale rezygnujemy. I tu można się doszukiwać wyczuwania magnetyzmu. Telefony korzystają z fal radiowych, które są przecież rodzajem energii. Tylko to rodzi pytanie o szkodliwość nadmiaru takich fal.

Portret użytkownika Cosiek

Bez ubliżania kobietom,

Bez ubliżania kobietom, czytalem ileś lat temu że mężczyzna ma dobry zmysł kierunkowy, czy inaczej mówiąc dobry zmysł w terenie, a kobieta już bardzo słaby. 

Tu już teoretyzując mogło by to mieć związek z mężczyzna jako myśliwym, a kobietą jako matką opiekunczynią srodowiska domowego. Tak samo nie ubliżając mojej mamie, ciągle na grzybach aie gdzieś gubi i nawołuje.

Portret użytkownika Endymion

Mech wyznacza północ, a ja

Mech wyznacza północ, a ja widziałem drzewa obrośnięte z każdej strony. Słońce? przesuwa się.
Grzybiarz nie używa "zmysłu magnetycznego", a orientacji w terenie. Ja z wygody używam mapy w telefonie,
raz zapomniałem telefonu, nie wiedziałem o tym i nie zważałem na orientację w terenie i miałem problem.
Teraz wiem, że w lesie należy kontrolować wzrokowo punkty orientacyjne, a nie tylko szukać grzybów, bo jak znajdziesz polankę z kilkunastoma grzybami, to wycinając je tyle razy obrócisz się, że potem nie masz pojęcia gdzie jesteś..

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Portret użytkownika tubylec

Co do orientacji w lesie na

Co do orientacji w lesie na grzybach to mam tak jak @spokoluz .. w którą stronę bym nie skręcił i ile razy to i tak mam w głowie kierunek powrotny. Myślę że długie wycieczki po lasach wyrabiają taki zmysł, ja go sobie wyrobiłem jak jeszcze telefonów i GPS nie było .. przy czym ja nie patrzę ani na słońce ani na mech na drzewach, polegam tylko na tym wewnętrznym kompasie, bo zawsze mi się sprawdzał. Dodatkowo mam jeszcze takie coś że jak idę w złym kierunku myśląc że idę w dobrym to odczuwam wewnętrzny zgrzyt i coś mi dulczy z tyłu głowy: "źle idziesz i dobrze wiesz że źle idziesz" .. i też, nauczony doświadczeniem że ten głos ma rację jestem gotów skalibrować wewnętrzny kompas.

Znaków orientacyjnych też oczywiście używam a takim znakiem może być wszystko .. złamana gałąź, trup zwierzęcia, kamień, grzyb, śmieć, górka, dołek, cokolwiek co przykuwa uwagę.

Portret użytkownika spokoluz

Mech na drzewach , to jest

Mech na drzewach , to jest jak zawsze wiedza - nie te w gęstym lesie tylko na obrzeżach , słońce porusza się - masz zegarek ze wskazówkami to masz kompas w dzień . Wchodząc do lasu na grzybobraniu obojetęnie gdzie to mam coś takiego jak zakodowanie kierunku powrotu i obojetnie jak się obracam wiem gdzie iść - taki kompas w głowie z wyznacznikiem kierunku w jakim mam się poruszać jak będę wracał. Nie jest to tak , że idealnie wychodzę na miejsce zaparkowania ale w pobliżu na około 50m.

Kiedyś na wycieczce rowerowej w dość dużym lesie sprawdziłem jak tzw. cwaniaki vel wielkie zajebistości w swojej osobie radzą sobie jak się zagubili i stracili orientację. Na końcu przygody dwie osoby uwierzyły mi i pojechały ze mną . Wyjechaliśmy z lasu i dojechaliśmy do kwaterki. Większość z cwaniakiem wróciłą późną nocą. Ale wku..rw miał ten cwaniak na mnie , że go poniżyłem. Ja chciałem tylko wrócić niekoniecznie za wielkim oratorem swojej zajebistości , który miał tylko wiedzę na temat swojej zajebistości , przed zmierzchem ale zajebistość mnie upokorzyła jak powiedziałem , że wracam w innym kierunku niż zajebistość. Jestem osobą unikającą konfliktów z zajebistościami więc grzecznie podziękowałem za poszukiwanie drogi powrotu na podstawie domysłów i zaufałem swojemu kompasowi. Przez zajebistość zrobiłem parę kilosów  wiecęj ( na zdrowie ) i dwie osoby rozmawiające ze mną zaczęło powątpiewać w rację cwaniaka bo zaczeliśmy kręcić się w kołko ósemkami i tego nie zauważyli a co im wytłumaczyłem na podstawie już głupich śladów na polnych drogach i charakterystycznych obiektów przy drogach. Dużo by pisać ale zasada , że ludzie potrzebują guru i za guru idą na ślepo nadal jest aktualna bo sami są jak owieczki bez psa , który je pilnuje  - partie , katole , naziole itd..itp..

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Portret użytkownika Cosiekk

Kiedyś też tak lecialem za

Kiedyś też tak lecialem za grzybami, aż w końcu wylądowałem na nie znanej mi wsi, nie przejmując się jeszcze ją zwiedzalem. W końcu uznałem że czas wracać, bo wieczór się zbliżał. Jakos nie wiem jak zorientowalem sie jak wrócić, mimo że ostatecznie wracałem nocą lasami.

Portret użytkownika Poeta

.... i możemy o WIELE więcej,

.... i możemy o WIELE więcej, jako kreatorzy własnej rzeczywistości.. Jako cząstka Stwórcy który podzielił się na wszystkich Nas aby doświadczyć piękno życia, narodzin, śmierci, dobra, zła, upadku i powstania. Tego boją się strażnicy różnych re-ligii. Boją się egregory karmiące się Naszym strachem, byśmy się nie ockneli że snu i sobie uświadomili jak wielkimi bytami jesteśmy. Już Indianie mówili że "Ja to inny Ty". Dlatego jak przyszedłem do instytucji kościelnej po apostazję, na pytanie - ale dlaczego? Bo byli niechętni, odpowiedziałem że odnalazłem Boga żywego w Sobie. I na tym koniec rozmowy. Dało się odczuć wielkie zakłopotanie w dusz-pasterzu. Jednak w oczach jego, duszy nie ujrzałem. Ciekawe doświadczenie to było.

Dodam jeszcze coś co może komuś pomóc..

Na strachu oparta jest władza, religie itp. Nasz mózg jest organem po to żeby móc poprostu przeżyć. Strach to jego obrona by przeżyć. Wielu z Nas nie wie jak to jest po śmierci. Że być może Nasza świadomość zniknie lub będzie wiecznie oglądać ciemność, piekło, niebo itp.

Świadomość NIGDY nie umiera. Jest to wręcz matematycznie nie możliwe. Jesteśmy wieczni.

A więc, co się może Nam stać? Zabiją Nas? Hehe. Ciało owszem. Ale nigdy Naszej świadomości. Także nie ma się czego bać i nie dawać pożywki tym którym się wydaje że są władcami, zapominając to co najważniejsze, przez ten ulotny materializm.

Pozdrawiam 

Strony

Skomentuj