Częste przypadki zabójstw dzieci mogą być efektem pseudopostępowej propagandy

Image

źródło: tcunation.com

Nie jest chyba jeszcze z naszym społeczeństwem tak źle skoro oburza nas to, że jedna czy druga mamusia dochodzi ostatnio do wniosku, że dziecko utrudnia życie i lepiej je zabić niż się "męczyć". Tego typu postawy społeczne istniały zawsze, bo od wieków rodzi się część ludzi patologicznie egoistycznych, jednak rozmiary zjawiska polegającego na zabijaniu dzieci zaczyna zastanawiać.

 

Bez dwóch zdań tego typu postawy, jakie widzimy, na co dzień w telewizji są powodowane brakami w wychowaniu. Na pewnym etapie rozwoju młodego człowieka należy nauczyć jakiegoś systemu wartości i odróżniania dobra od zła. Kiedyś taką rolę pełniły matki, ale teraz, kiedy większość z nich "wyzwala się" poprzez pracę zawodową funkcje edukacyjne pełnią media i szkolnictwo.

 

Niestety edukacja w Polsce od kilkudziesięciu już lat opiera się na formowaniu nowoczesnego niewolnika łatwego do manipulowania za pomocą mediów masowego przekazu. A to właśnie ten przekaz kształtuje nowoczesnego człowieka, który walczy o prawo do zabijania czy to nienarodzonych dzieci czy to staruszków lub niepełnosprawnych. Oczywiście tacy postępowcy nie widzą podobieństw między procederem uprawianym przez Niemców w pierwszej połowie lat czterdziestych ubiegłego wieku a tym, co dzieje się aktualnie. Wszystko to, dlatego, że propagowanie nienormalności podszyte jest frazesami o jej nowoczesności.

 

Stąd już tylko krok do postulowania tak zwanej aborcji po urodzeniu. Ostatnio taką szokującą propozycje sformułowali jacyś australijscy pseudonaukowcy. Stwierdzili oni, że niemowlak nie czuje i nie ma świadomości, więc można go uśpić jak niechcianego szczeniaka. Jeśli sama myśl takiego zachowania jeszcze nas oburza, a wręcz obrzydza,  to nie jest jeszcze z nami tak źle, ale jeśli ktoś nie zrobi porządku z propagandą sączoną dzisiejszym dzieciom to kiedyś obudzimy się w świecie, w którym normą będą zachowania w stylu mamy Madzi a my sami będziemy musieli się ukrywać przed wnukami,  które będą mogły nas zadenuncjować do jakiegoś Urzędu Eutanazji.

 

Wydaje się, że to nie możliwe, aby doszło do takich zmian społecznie akceptowanych zachowań, ale kiedyś szokowały adopcje przez pary homoseksualne a teraz to codzienność społeczeństw zachodu, do których i my aspirujemy? Czy to możliwe, że za dwie dekady, będziemy na przykład zabijać chore noworodki? Niestety całkowicie możliwe. Oczywiście niewiele się to będzie różniło od metod nazistów, ale cóż postęp kosztuje. Już dzisiaj młodsze wcześniaki (urodzone poniżej pewnego wieku) pozostawiane są w pojemniczku, żeby sobie spokojnie umarły po przedwczesnych narodzinach. Po prostu nikt ich nie ratuje, bo jakkolwiek jest to wykonalne to za drogie.

 

 

Ostatni przypadek z Pucka gdzie doszło do śmierci dwójki z piątki rodzeństwa znajdującego się w rodzinie zastępczej to kolejna odsłona tego, do czego zdolne jest wyprane z moralności nowoczesne społeczeństwo gardzące ojczyzną i podstawowymi wartościami. Zamiast propagować właściwe wzorce media przekonują nas, że dzieci to kłopot w karierze. W każdym popularnym serialu dla kobiet promuje się model singielki wiodącej szczęśliwe życie bez upierdliwych bachorów, ale za to z homo przyjacielem. Jest to tak ewidentne programowanie społeczeństwa, że trzeba być ślepym, żeby nie widzieć tu koordynacji działań.

 

Ewidentnie nastawia się społeczeństwa na zmniejszenie populacji. Propagowanie zachowań, które nie prowadzą do posiadania potomstwa wiąże się często z irracjonalnym, ale powszechnym przekonaniem, że dzieci nie są potrzebne, bo będą mieli kiedyś jakieś mityczne emerytury. Przypadek z Pucka pokazuje dodatkowo, co warta jest metoda zabierania dzieci rodzicom celem oddania innym lepszym z punktu widzenia władzy. Urzędnicy, którzy powierzyli piątkę dzieci parze zabójców nie widzą problemu i pewnie nadal wierzą jak to dobrze się stało, że umieszczono państwowe dzieci w zaaprobowanej przez reżim placówce.

 

Zatem co robić? Przede wszystkim nie pozostawiać procesu edukacji swoich dzieci molochowi w stylu MEN, bo skutki takiej lekkomyślności mogą być opłakane w przyszłości. Biorąc pod uwagę fakt, że indoktrynacja zaczyna się teraz już od szóstego roku życia można tylko podejrzewać, że zostanie ona nasilona tak, aby stworzyć w przyszłości nowego człowieka sformatowanego do funkcjonowania w innym już świecie NWO.

 

 

0
Brak ocen

No i tak to niestety wygląda...ja też tak to widzę, jak Autor artykułu.

0
0

Najważniejsza sprawa tego artykułu to przenisienie wychowania dziecka z rodzica na szkołe i tv a przecież szkoła ma nauczyć a tv dac rozrywkę a wychować maja tylko rodzice to na nich spoczyła nauczenia dziecka (człowieka) co jest dobre co złe jak zachować sie w sytuacjach stresowych itp. osoby o których słyszymy ze zabijaja były wychowywane w starym systemie to ich rodzice zawinili a nie społeczeństwo czy tv, znam dużo osób które robią kariery (sam też dużo pracuje i moja narzeczona też) ale jakoś można znaleźć czas na wychowanie nowego pokolenia to tylko kwestia wyrzeczeń, niestety człowiek z natury jest leniwy. 

Artykuł o czymś podoba, zgrabnie i dobitnie napisane a nie frazesy o smugach 

pozdrawiam Juszka

0
0

Dodane przez ufający (niezweryfikowany) w odpowiedzi na

Moja babcia straciła dwóch synów nw wojnie i całe życie żałowała , że je urodziła. bo to co urodziła i kochała bez jej zgody jedni mordercy ich zabrali na wojne a drudzy zamordowali. DLATEGO JA UWAŻAM , ŻE ABORCJA W TYCH ZWARIOWANYCH CZASACH JEST ZBAWIENEM.!!!!!! 

0
0

BARDZO dobry artykuł.

Depopulacja postępuje nie tylko na szczeblu programowania.

"Życie depcze wyobraźnie."

Brzydzę się większością seriali, do reszty jestem nautralnie nastawiony. Programowanie ludzi w nich jest tak samo powszechne jak w kreskówkach i nie, nie jestem paranoikiem, to są fakty.

Przy okazji... Ostatnio "modne" są też seriale typu "Dlaczego Ty", "Głupie Sprawy" i temu podobny SYF. Mój matrixowy kolega powiedział: "ja to oglądam bo to jest zabawne". I szczerze mówiąc przeraża mnie fakt ilu ludzi ogląda tą sieczkę. Najrzadsza kupa jaka jest ładowana ludziom w głowy... To nie jest ani zabawne, ani fajne, ani nijakie. To jest kolorowa kupa z ekranu. Masakra, że to jest w telewizji podczas gdy takie artykuły jak ten są NIEOSĄGALNE dla ogromnego procentu społeczeństwa. Kiedyś ludzie zapłaczą nad (już) rozlanym mlekiem...

0
0

Dodane przez Flesz7 w odpowiedzi na

Prawdopodobnie nie wielu sobie zdaje sprawę z tego, że takie programy służą jedynie zaśmiecaniu mózgu. Regularne oglądanie tego typu rzeczy negatywnie wpływa na podświadomość, co może prowadzić później to powikłań w życiu. Mówiąc prościej - to ma na celu degenerację społeczeństwa poprzez sprowadzanie ich do określonego toku myślenia, co w przyszłości skutkuje podejmowaniem absurdalnych decyzji w ważnych sprawach...

0
0

Dodane przez Jimmyee w odpowiedzi na

Dokładnie. Kluczem tu jest "działanie programu" dopiero po pewnym czasie. Podobnie jak chemia w jedzeniu czy tabletkach. Przecież wszystko jest zdrowe, skoro jesz i żyjesz, a to że na starość poważnie zachorujesz to już niczyja wina i po prostu to są uroki starości. I tak dokładnie jest z telewizyjną manipulacją, siedzi głęboko w człowieku i dopóki jej nie dostrzeżesz będzie tam siedzieć i zjadać cię od środka. Nawet mówi się żartobliwie "im starszy tym głupszy", pomyślał ktoś z czego to wynika...? Powiedzmy wprost, najczęstszą rozrywką starszego pokolenia dla którego internet jest dziełem szatana jest telewizja. Siedzą przed tym pudełkiem, ze wzrokiem wlepionym w ekran jak dziecko oglądające bajkę i oglądają teleturnieje, seriale, i inne tępe jak powietrze programy. Marazm umysłowy.

Aby nie wyjść na hipkrytę, powiem, sam oglądam tv, ale najczęściej używam tego jako narzędzia do treningu umysłu. :) gram w grę którą nazwałem: Ukryty Przekaz, Propaganda & Manipulacja, znajdź je wszystkie.

Pozdrawiam Serdecznie, Sławek.

0
0

"Biorąc pod uwagę fakt, że indoktrynacja zaczyna się teraz już od szóstego roku życia" - błąd, zaczyna się już wczśniej bajkami z TV (głownie). Dalej jest tylko utrwalanie wiedzy i nagradzanie stopniami tych wyzutych ze skrupułów - czyli idealnego narybku na przyszłych korporacyjnych kapo-kierowników, czy szpicki.

 

Czemu jest FALA w wojsku, szkole czy nawet przedszkolach? By wyłąpywać i nagradzać tych co nie mają zachamowań w dręczeniu innych. Za nimi idą ci co się bali spróbować onieśmieleni bezkarnością tych pierwszych, ża nimi da kolejni i kolejni aż się każda grupa polaryzuje na RASĘ DRECZYCIELI i ich ofiary. I gdzieniegdzie resztki sprawiedliwych stających w obronie katowanych ale za to tępionych także przez nauczycieli jako "wrogów systemu" szkolnictwa.

0
0

co to ma znaczyc "...ale teraz, kiedy większość z nich "wyzwala się" poprzez pracę zawodową.."???. Czy my żyjemy w jakimś innym kraju??? Jaka kobieta wyzwala się poprzez prace??!! Człowieku, praca obu rodziców, w tych czasach, to przymus, a nie widzimisie!!!!!, a problem złego wychowania, to brak czasu i wieczna gonitwa za groszem. Problem jest jeszcze większy w tym, ze jeśli chodzi o wychowawców naszych dzieci, to większośc z nich przychodzi do pracy za karę (w tym te tzw. " wyzwalające się kobiety"). Drugi problem to rodzic, dla którego większym problemem jest załatwienie kasy na czynsz niż jego dziecko "kibol", narkoman, alkoholik.

0
0

Niestety to jest wychowanie bezstresowe. W sklepie dziecko, matce wchodzi na glowe, a ta mowi dobry synus chcesz bananka :D   W szkolach zas nauczaja ludzie, w wiekszosci nie znajacych sie na tym. Poza tym dzieci powinny brac dobry przyklad ze spoleczenstwa, a gdzie tu brac dobry przyklad jak w kolo sami zlodzieje, lub lapowkarze w rzadzie. Przemiana powinna nastapic na kazdym szczeblu panstwa, kazdy powinien popatrzec na siebie i zobaczyc co robi zle i dlaczego tak w polsce jest marnie.

0
0

 

A tak poważnie. Chyba naj lepszy artykuł jaki miałam przyjemność tu przeczytać.  Prawda jest taka że wszyscy jesteśmy PRAWDZIWYMI niewolnikami “naszych” rządów. Po co rządom stare, niedołężne, upośledzone, NIE PRODUKTYWNE JEDNOSTKI. mogli by napisać ustawę która nakazywała by zgłaszać i usypiać ludzi nie zdolnych to pracy. Jesteśmy na tyle ogłupienie przez właśni MEDIA że wymordujemy się sami. A tym szmatą które są naszymi właścicielami zawsze będzie się żyło dobrze, ciepło i bezpiecznie bo jesteśmy zbyt zajęci walką między sobą o kromkę chleba żeby żeby odważyć się zrobić porządek z ludźmi którzy ponoć pracują dla nas. Czekam na dzień kiedy zaczną umierać z głodu i banalnych chorób nasze dzieci i robole napędzające PKB zlinczują nasz cudowny rząd.

0
0

Chciałem napisać "dobry artykuł", no ale już jest napisane.

System nie tylko zabija małych ale też i dużych.

Patologia staje się normalnością kiedy jesteśmy na nią skazani.

Boli to i wiele innych spraw.

0
0

Dodane przez j (niezweryfikowany) w odpowiedzi na

No to masz "odkrycie"... System zawsze zabijał, ale aby to odkryć, trzeba wpierw otworzyć książkę do hisotrii na dowolnej stronie.

Patologia zawsze istniała jednak ludzi było mniej i proporcjonalnie mniej przypadków dzieciobójstwa. Ponadto, dawniej łatwiej było zataić mord. Ułatwiały to niedoskonałe techniki śledcze, brak elektronicznych rejestrów, mniejsze zaludnienie, a także takie rzeczy jak brak monitoringu. W latach 80 tych na porządku dziennym było znajdywanie zwłok ludzi na wysypisku śmieci. Można było spokojnie pokrojonego albo nawet w całości trupa wrzucić do kosza i nikt go przed wywózką nie odkrył. Obecnie śmietniki są patrolowane przez bezdomnych kilka razy dziennie i nikt już zwłok tam nie umieści. Takich utrudnień jest o wiele więcej.

0
0

Dodane przez acid (niezweryfikowany) w odpowiedzi na

Źle mnie zrozumiałeś. 

Mam na myśli zabijanie tego co jest najwartościowsze.

Moralność i etyka nie jest domeną człowieka religijnego, tyczy się ona nie tylko chrześcijanina, muzułmanina, buddysty itp. ale też ateisty.

Wartość duchowa która jest ukoronowaniem życia fizycznego, z dnia na dzień staje się wartością abstrakcyjną a co za tym idzie to się nazywa nicość.

0
0

Też od kilku lat nie mogę się nadziwić, co te matki opętało.

Ogólnie mozna stwierdzić ogromny wzrost agresji w społeczeństwie ludzkim,

Od kilku lat jest wykładniczy wzrost liczby samobójstw, do tego stopnia, że nie podają do publicznej wiadomości.

Mozna powiedzieć, no cóż , kryzys i ludzie szaleją od tego. Ale zwierzęta !?

Coraz częściej słychać o agresji wśród zwierząt i atakach dzikich zwierząt na ludzi. Ostatnio czytałam o mewach wydziobujących rany w ciele wielorybów i żywiących się tłuszczem z tych zywych ran. Tego najstarsi zoolodzy i rybacy nie pamietają.

Co jest ?  Desant złych mocy na Ziemię, czy co ?

 

0
0

Nie rozumiem dlaczego tworzy się teraz tak wiele tych tzw.,, rodzinnych wiosek", gdzie dzieci pozostają pod opieką ludzi, którzy ich wychowanie traktują jedynie jako pracę, źródło dochodu. A bardzo wielu ludzi, którzy nie mogą mieć dzieci, którzy marzą o potomstwie bardzo chętnie by je adoptowało i nie dość, że nie chcieli by w zamian nic od państwa, to na dodatek przekazali by tym dzieciom cały dorobek swojego życia i całe swoje serce. Ja należę właśnie do takich ludzi. Oczywiście słyszałam, że w takich placówkach przebywają dzieci, które mają nieuregulowaną sytuację prawną. Ale najwyższa pora ograniczyć czas tych procedur. Jeżeli biologiczni rodzice nie zajmują się swoimi dziećmi to nie można czekać w nieskończoność aż to się zmieni. Jeżeli ci rodzice nie mogą się opiekować dziećmi z powodów finansowych, lepiej pomagać im niż pracownikom rodzin zastępczych. Dla mnie jest to instytucja, do której dziecko mogłoby trafić maksymalnie na kilka miesięcy. W Polsce dzieci w takich niby rodzinach pozostają do uzyskania pełnoletności. To jest patologia. A ta najnowsza reklama dotyczaca rodzin zastępczych emitowana w TV to już prawdziwy skandal. Nigdy nie dam grosza na takie instytucje i to właśnie z tego powodu, że zależy mi na przebywajacych tam dzieciach. Bardzo im współczuję, że tam trafiły. To co piszę nie wynika z ostatnich newsów w prasie i TV. Myślę o tym już od dawna i nie mogę się nadziwić, że inni ludzie nie rozumieją tego problemu.

0
0

Dodane przez Roobaczkowa (niezweryfikowany) w odpowiedzi na

LEBENSRAUM - ideologiczne osrodki prania mózgów i wychowywania ich w yewropejskim (nazistowskim) duchu. Im szybciej zaczynasz tym większego "bojownika" wyzutego z wartosci humanistycznych  wychowasz.

0
0

najgorsze, że system zapędził na w błędne koło egzystencji i to działa na jego korzyść :/

chcąc mieć 2-3 dzieci, oboje rodziców musi pracować, więc dla dzieci ma minimum czasu na wychowanie, a sami żyją w mniejszym lub większym stresie wywołanym szybkością życia, co odbija się na zdrowiu,

jak nie pracujesz, to nie zapewnisz odpowiednich warunków bytu dla swoich dzieci i siebie, mam tu na myśli dobre jedzenie, warunki mieszkalne, higiena, wypoczynek, wartościowa rozrywka, więc tu znowu odbija się na zdrowiu całej rodziny,

promowany styl życia oparty na zasadzie"mieć to, mieć tamto, mieć więcej" wypacza podejście do życia, przez co niszczy wyższe wartości i zdrowie każdej grupy wiekowej,

czyli im więcej się starasz i pracujesz dla dzieci, tym mniej masz dla nich czasu i energii, więc system je wychowuje za ciebie (a raczej programuje i wypacza),

a żeby nas dobić lansowane jest wygodne życie singla bez dzieci i zobowiązań,

podłe czasy...

 

0
0

Już dzisiaj młodsze wcześniaki (urodzone poniżej pewnego wieku) pozostawiane są w pojemniczku, żeby sobie spokojnie umarły po przedwczesnych narodzinach. Po prostu nikt ich nie ratuje, bo jakkolwiek jest to wykonalne to za drogie.

Co za brednie!  Utrzymywane są wcześniaki z wyjątkowo niską masą urodzeniową, niskim wskaźnikiem Apgar, świadczącym o funkcjach życiowych organizmu. Komu w redakcji zależy na wprowadzaniu w błąd i sianiu defetyzmu.

Proszę podać przykłady, gdzie są takie pojemniki. Zgłoszę natychmiast do prokuratury. 

0
0

witam,

jak patrzę co się dzieje to mnie krew zalewa;/

Moi rodzice wychowali 8 dzieci w czasach komuny od 73 do 2000 roku.

Pracował tylko Ojciec w hucie Stalowa Wola i dali rade. Było jak było ale bez spiny i zawsze mieli czas dla nas.

Mam 25 lat i chce miec dziecko ale nie moge bo mnie kur...a nie stac.

Cały czas w pracy i 0 czasu dla rodziny.

Pomyślcie kto będzie kiedyś pracował na nasze biedne emerytury i rety? Oczywiście jeśli do nich dożyjemy albo jak będą nam przysługiwać. Jeba...e umowy zlecenia i o dzieło.

Tragedia!!!!

 

p.s.

Czasem myśle że wolałbym sie urodzić tam gdzie nie istnieją pieniądze.

Ludzie to zachłanne mendy, którym zawsze będzie mało.

Przepraszam jeśli kogoś uraziłem.

0
0

Zyje nas  obecnie na Ziemi ponad 7 miliardow.

Zrozumiale wiec jest , iz  w tej liczbie jest o wiele wiecej

niz kiedykolwiek zlych ludzi ( zlych matek, dzieci, ojcow itd.itd 0

nie tylko w Polsce lecz w prawie kazdym kraju ( sa oczywiscie

wyjatki )

Osobiscie uwazam, ze osoby wyjatkowo negatywne

nie posiadaja duszy lub utracili nad nia kontrole !!!

Istoty te znalazly sie tutaj w obscnej " chwili " w jakims

okreslonym celu ???

Najbliasze dni ukarza nam  wyjatkowo jaskrawie KTO JEST KIM.

Pozdrawiam

Kem

0
0