Cząsteczki plastiku trafiają do naszych płuc

Kategorie: 

Źródło: zmianynaziemi

Australijscy naukowcy z University of Technology w Sydney dokonali przełomowego odkrycia, które rzuca nowe światło na problem zanieczyszczenia naszego środowiska przez plastik. W badaniu opublikowanym w czasopiśmie naukowym "Environmental Advances" (EnvAdv) wykazali, jak głęboko cząsteczki tego wszechobecnego materiału mogą przenikać do naszych płuc.

 

Problem zanieczyszczenia powietrza cząsteczkami plastiku jest coraz poważniejszy. Ilość mikroskopijnych fragmentów tworzyw sztucznych w atmosferze rośnie z każdym rokiem, a ich wpływ na zdrowie ludzi wciąż nie jest do końca poznany. Najnowsze ustalenia australijskich naukowców dostarczają niepokojących informacji na ten temat.

 

Zespół badawczy przeprowadził serię symulacji, w których modelował proces wdychania powietrza zanieczyszczonego cząsteczkami plastiku. Wzięto pod uwagę trzy różne tempa oddychania - wolne, średnie i szybkie - a także trzy różne rozmiary fragmentów polimeru: duże plastiki, mikroplastiki i nanoplastiki.

 

Okazało się, że przy normalnym tempie oddychania mikroplastik może pokryć nawet połowę powierzchni jamy nosowej. Z kolei przy wolniejszym oddychaniu, zanieczyszczenia średniej wielkości odkładały się głównie w górnych drogach oddechowych, takich jak nos, krtań i tchawica.

 

Jeszcze bardziej niepokojące są ustalenia dotyczące mniejszych cząsteczek. Naukowcy stwierdzili, że fragmenty o rozmiarach od 1 do 6 nanometrów (nanoplastik) mogą przenikać głęboko do 13. generacji drzewa oskrzelowego, aż do samych płuc.

 

Duże mikroplastiki zwykle szybko osadzały się w górnych drogach oddechowych, podczas gdy mniejsze nanoplastiki miały większe prawdopodobieństwo wydostania się na zewnątrz lub dotarcia do głębszych pokoleń w drogach oddechowych.

 

Odkrycie to ma poważne implikacje dla naszego zdrowia. Cząsteczki plastiku, które docierają do najgłębszych partii płuc, mogą wywoływać różne niebezpieczne reakcje organizmu. Naukowcy ostrzegają, że mogą one powodować stany zapalne, uszkodzenia tkanek oraz zaburzenia funkcjonowania układu oddechowego.

 

Nanoplastiki, które przenikają do dolnych dróg oddechowych, mogą wywoływać poważne problemy zdrowotne. Ich mały rozmiar sprawia, że mogą one wnikać głęboko w tkanki płuc, powodując stany zapalne i uszkodzenia.

 

Ponadto, cząsteczki plastiku mogą również służyć jako nośniki dla różnych toksyn i zanieczyszczeń obecnych w środowisku. W ten sposób mogą one transportować szkodliwe substancje do wrażliwych obszarów płuc, potęgując negatywne skutki dla zdrowia.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika r.abin

Baardzo dawno temu czytałem,

Baardzo dawno temu czytałem, że najbardziej rakotwórcze są naturalne cząsteczki organiczne. To było w okresie, kiedy młóciliśmy zboże - młocarniami. Po dniu pracy, wyglądałem  - gorzej od górnika (po szychcie). Plastiki (z reguły), nie wywołują reakcji zapalnych. Stąd ich szerokie zastosowanie - na implanty

Portret użytkownika Endymion

Wszyscy żyją zamcham na

Wszyscy żyją zamcham na słowackiego premiera,

Trochę o tym posłuchałem, trochę poczytałem, trochę popisałem, ale w zasadzie chuj mnie to obchodzi, dla mnie ważniejsze jest to, że przejeżdżałem w okolicach miejsca zamieszkania i widziałem busa serwującego "kraftowe" zapiekanki, a tam kolejka. Raz wracam z pracy bardzo głodny i mówię sobie, spróbuję. Przyzwyczajony do 50cm zapiekanek z kebabem za 25zł, które jadłem z kolegą na pół, czy wcześniej z Synem w stosunku 3/5. Przedemną koleś odbiera w kartonie jak do tortu dwie bułeczki 15cm. Widzę cenę 15zł za zapiekankę: pieczarki i sos. Mówię, idę w to, myśląc, że tak kraftowo pakują, że nie ma 50cm, ale 2x15cm, ale na życzenie posypie jakimś niejadalnymą dla mnie zieleniną. Okazało się, że coś długości hotdoga z Żabki posmarowane pieczarkami i polane sosem kosztuje 15zł!!!!!!!!!!!!! Ja to wziąłem na 5 gryzów i nie najadłem się zupełnie. Oczywiście była wersja wypas z mięsem, za 20zł, ale ja nie skusiłem się, ponieważ chciałem tą oryginalność sprawdzić, gdzie  na tej małej bułeczce zmieści się zapewne tylko jeden plaster szynki kosztujący 50gr. Czyli narzut 1000%, chyba narzut, bo od marży różni się, ale nie chce mi sie liczyć i pokazuję obrazowo.

Myśląc nad tym głębiej, tam chodzi o wyruchanie klienta na marketing, potencjał jest kilka tysięcy debili jak ja, którzy dadzą sie nabrać, ale już nie wrócą. FoodTuck postoi tutaj max miesiąc i zmieni lokalizację na następny miesiąc, aby dymać kolejnych frajerów. 

P.S. mają kraftowe sosy, ja poprosiłem o czosnek i sambal. Czosnku tam nie było, a sambal, to może ketchup z Biedronki ze zblendowaną jedną papryczką chilli. Jakieś praktyki z Mielna i Kołobrzegu dotarły na wioskę podpoznańską...

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Portret użytkownika syriues

Ciekawa opowieść o zarciu.

Ciekawa opowieść o zarciu.

Dorzuce do tematu tyle,ze rownie dobrze mozna to wszystko zrobic w piekarniku,frytkownicy,co tam jest pod ręką. Polecam frytki smazone na oliwie.Fakt tanie nie jest,ale filtracja pomaga utrwalic ten tluszcz na dluzej,a jej spalanie ulega dopiero w temp 220 gdzie ja tego nie osiagam.Hamburgery bez dodatkow embrionow itp w okrojonym niestety smaku,ale ludzi ja nie zjadam,szczegolnie po aborcjach.Handel kwitnie tymi embrionami,a zjebane elity przyciagaja nastolatki do tego nowego nurtu I ciesza sie wraz z nimi,bo lekarzr I cala ta mafia handluje tym a potem trafia to na nasze stoły i dożylnie w formie zaczepanek. A ci co to wymyślili, ci co lubią wojny wiedzą dobrze,że im więcej chrzescijan padnie tym beda słabsi. Sami sobie jestesmy winni,że wpuscilismy"kupcow zydowskich" z zachodu na wschód i dzięki temu ten naród cierpi nawet tego nie wiedząc. Niezle soboe to wyglowkowali semickie hybrydy.

Bardzo bym uważał na jedzenie na mieście. 

Portret użytkownika syriues

Uwierz mi,że takiej oliwy nie

Uwierz mi,że takiej oliwy nie widziałeś. Nie kupuje oliwy w butelkach w hipermarkecie.kupuje w 5 litrowych karnistrach.oczywiscie ,że te tanie sa zwyczajnym mixem ale jest to opisane.Wiekszosc droższych oliw sa tak rozchwytywane ,że ciężko je tanio kupić na aukcji.Takze moja eskapada typu kupuj w sklepie juz sie skończyła. 

Im bardziej lepka oliwa np virgin,która się osadza i klei jak klej jest potwierdzeniem,że nie jest to jakaś tam zwyczajna oliwka z półki. A taka ktora pali w gardło o jest mocno zielona,a nie jakas wyblakła ,to też potwierdzenie na jakość. 

Ostatecznie najlepiej jest ja samemu wytłoczyć. 

Portret użytkownika Endymion

Widze, że temat spodobał się,

Widze, że temat spodobał się, więc dodam. Podczas studiów dorabiałem w pobliskim KFC w weekendy. Tam frytki smarzą na fryturze, czyli takie kostki bliżej nieokreślonego  tłuszczu, a panierka do chrupkich streepsów, to bliżej nieokreślona chemia, a i dodam, że ścierałem stoliki i kierownik wezwał mnie na serwis,czyli robienie kanapek, a ja w międzyczasie poszedłem umyć ręce, bo tak uważam, że tak trzeba, to dostałem opierdol, że czas marnuję. Obecnie zauważcie, że jak pójdziecie do budy z kebabem, to imigrant z Bangladeszu, co to znalazł się w naszym kraju za czasów PiSu"antyimigrandzkiego", tymi samymi rękawiczkami robi kebaba i odbiera od was pieniądze.

SMACZNEGO Lol

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Skomentuj