Cykl wodny na Ziemi ulega niepokojącym zmianom

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Zmiana klimatu zakłóca obieg wody na Ziemi. Według nowych danych satelitarnych, słodkie wody na całym świecie stają się coraz "słodsze", a słone coraz bardziej słone. Jeśli ten trend się utrzyma, doprowadzi to do zwiększonej liczby opadów deszczu.

 

Odkrycia wskazują na znaczne przyspieszenie globalnego obiegu wody, co nie jest tak wyraźne w bezpośrednich pomiarach zasolenia z boi oceanicznych, które zwykle mierzą nieco poniżej powierzchni oceanu. Jednak zwykle jest to przewidywane w modelach klimatycznych. Wraz ze wzrostem globalnych temperatur klimatolodzy spodziewają się, że na powierzchni oceanu nastąpi większe parowanie, co sprawi, że górna warstwa morza stanie się bardziej zasolona i doda wilgoci do atmosfery.

 

To z kolei zwiększy opady w innych częściach świata, rozcieńczając niektóre zbiorniki wodne i czyniąc je jeszcze mniej zasolonymi. Jeśli cykl wodny zostanie przyspieszony z powodu globalnego ocieplenia, może to mieć ogromny wpływ na współczesne społeczeństwo, powodując suszę i niedobór wody, a także wzmożone burze i powodzie. 

 

Topnienie śniegu może nawet zacząć przyspieszać ten proces wraz ze wzrostem opadów w regionach polarnych. Ten wzrost ilości wody krążącej w atmosferze może również wyjaśniać wzrost opadów obserwowany w niektórych regionach polarnych, gdzie to, że zamiast śniegu pada deszcz, przyspiesza topnienie.

 

Na skrajnych biegunach północnym i południowym naszej planety znajduje się mniej boi oceanicznych, które bezpośrednio mierzą zasolenie powierzchni. Nowa analiza satelitarna jest pierwszą, która zapewnia globalną perspektywę na ten problem.

 

Tam, gdzie wiatr nie jest już tak silny, woda powierzchniowa nagrzewa się, ale nie wymienia ciepła z wodą poniżej, co sprawia, że ​​powierzchnia staje się bardziej zasolona niż dolne warstwy i umożliwia obserwację efektu parowania za pomocą pomiarów satelitarnych. To mówi nam, że atmosfera i ocean wchodzą w interakcje silniej, niż zakładano, co ma ważne konsekwencje dla regionów kontynentalnych i polarnych.

 

Najnowsze modele klimatyczne przewidują, że na każdy stopień ocieplenia cykl wodny Ziemi może zostać zintensyfikowany o 7 procent. W praktyce oznacza to, że obszary wilgotne mogą stać się bardziej wilgotne o 7 procent, a obszary suche o 7 procent bardziej suche.

 

Globalne dane satelitarne potwierdzają te przewidywania. W regionach tropikalnych i na średnich szerokościach geograficznych naukowcy odkryli znaczące różnice między pomiarami zasolenia z boi a pomiarami satelitarnymi. Ostatnie pomiary wyraźniej pokazują zmiany w obiegu wody na Ziemi.

 

N a Oceanie Spokojnym zaobserwowaliśmy, że zasolenie powierzchniowe spada wolniej niż zasolenie podpowierzchniowe, a w tym samym regionie zaobserwowano wzrost temperatury powierzchni morza oraz zmniejszenie intensywności wiatrów i głębokości mieszania. warstwa. Naukowcy twierdzą, że przyszłe modele oceanów powinny zawierać dane satelitarne o zasoleniu, ponieważ wydaje się, że jest to prawidłowy wskaźnik globalnego parowania i strumieni opadów.

 

Zdaniem ONZ i wielu rządów państw, jedynym sposobem, aby w przyszłości zapobiec kolejnym falom upałów, susz i burz, jest ograniczenie globalnego ocieplenia, a ludzkość wciąż ma wiele do zrobienia. Świat jest już nastawiony na pewien poziom zmian. Według najnowszego raportu Międzynarodowego Panelu ds. Zmian Klimatu, jeśli uda nam się utrzymać globalne ocieplenie poniżej 2°C, ekstremalne zjawiska pogodowe będą o 14% gorsze niż na początku rewolucji przemysłowej.

 

Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie Scientific Reports. 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Q

Jest na to tylko jedna rada .

Jest na to tylko jedna rada . Natychmiast należy porzucić programy "dzietności" oraz system bezmyślnego konsumpcjonizmu , na rzecz ograniczania liczebności ludzkiej - patologia powinna być sterylizowana a rodzicielstwo (płodzenie dzieci) ściśle przemyślane w kwestii - czy posiadanie dziecka jest mi koniecznie niezbędne ? Zaś liczba dozwolonego potomstwa ograniczona do dwojga. Oczywiście takie działania musiałyby podjąć wszystkie kraje na ziemi a w szczególności te w Afryce. To wymagałoby wspólnego porozumienia przywódców państw całej ziemi. Każde zaś działanie przemyślane powinno być pod kątem myśli - czy da się to coś zrobić inaczej , lepiej , mniej uciążliwie , z mniejszym zapotrzebowaniem na surowce i energię. A zanim ktoś coś kupi , powinien zadać sobie pytanie - czy naprawdę tego potrzebuję ? To takie proste.. Oraz czy to co mam da się jeszcze naprawić ? Dziurawą skarpetkę da się zacerować a torebkę foliową na zakupy używać przez wiele tygodni aż się porwie. Itd. itp. etc. Wiele przedmiotów na pozór będących "odpadem" da się też wykorzystać jako surowiec do wyrobu czegoś co na co dzień się przyda . Przykład: ze starej opony po jej rozcięciu po obwodzie można zrobić poidło dla kur , czy paśnik albo kwietnik. A ze zużytej dętki rowerowej "rzemyki" do wiązania czegoś . 

Portret użytkownika syriues

Jutro beda inne wyniki i inne

Jutro beda inne wyniki i inne badania,a pokryje je ta sama swinia i nierządnica co zawsze,by wszystko było cudownie i wspaniale ku chwale lgbt i 666,pier.....ne i zboczone hybrydy 

A my dostaniemy większe podatki,późniejsze emerytury i zrobia ustawę  np by nas ubrać w takie same kostiumy i nas wszystkich pozbawic czlowieczenstwa i niezależności duchowo mentalnej.

Zanim się obudzicie wszyscy to juz będziecie zamknięci. I nie chodzi tu o Polskę 

Portret użytkownika kolo21

Pył unosi sie dosłownie

Pył unosi sie dosłownie wszędzie nawet w miastach pyli sie jak diabli. Samochody rozjeżdżają nie utwardzone drogi i z piachu robi sie puch. A na dodatek wszędzie każdą łąke każde mokradło zalewa sie betonem i buduję się osiedla bloków i domków jednorodzinnych. Ciekawi mnie kto to kupuję kto tam mieszka? Bo więcej tych domków niż ludzi w danym mieście! Wiem kto cwaniaczki co wynajmują je ukrom a rząd im za to płaci, naszym kosztem dorabiaja sie hieny i jeszcze zawodzą że stopy procentowe rosną.

kolo21

Portret użytkownika Q

Kto tam mieszka ? - to proste

Kto tam mieszka ? - to proste , głównie warszawiaki .. co widać po tablicach rejestracyjnych (przynajmniej w mojej okolicy) . Podorabiali się na posadach w mieście a teraz kierują się na wieś i jeszcze mają pretensję , że im obornik śmierdzi albo sąsiad nocą kombajnem zboże kosi bo za dnia nie zdąrzył .. Promień ich zasięgu z roku na rok się poszerza i teraz wykupują już działki odległe nawet o 60...70 km od wielkiego miasta. Ale nie byłoby tego gdyby młodzi (dzieci dawnych rolników) nie porzucały ojcowizny na rzecz miejskiej "kariery" - a starzy sił już nie mając wyprzedają ziemię .. na działki. I tak znikają małorolni , przez co produkcję żywności pewnie kiedyś w całości przejmą wielkopowierzchniowe gospodarstwa przemysłowe .
Wszystko przez "dzietność" podsycaną 500+ .. a mieszkać gdzieś trzeba.
 

Portret użytkownika Endymion

Zgadzam się widząc od lat, że

Zgadzam się widząc od lat, że Orwell nie był jasnowidzem, a miał poprostu wiedzę będąc w masonerii.

"Zanim się obudzicie wszyscy to juz będziecie zamknięci.", tu bym jednak polemizował, depopulacja bydła mieniących się homosapiens, a zamkną nas garstkę obudzonych. 

Ostatnimi czasy zmieniłem paradygmat myślowy. Po pierwsze BYĆ, zamiast MIEĆ. Po drugie, należy uświadomić sobie, albo spojrzeć na to, że my jesteśmy zamknięci i hodowani, podbici, zniewoleni, wykorzystywani przez rasę wyższą, czy tam siły demoniczne, jak kto woli. Dowodów aż nadto, ale do całej prawdy nie dano nam dotrzeć. Są poszlaki, teorie, ale czy np. Taki Biden jest bio robotem, a królowa angielska Reptylianinem? Tego nie wiem, nikt ze zwykłych ludzi tego nie wie.. Moim zdaniem już teraz należy spojrzeć na siebie jako więźnia i zacząć myśleć co z tym zrobić zamiast jako korposzczur pracować po 12h i na dojazdy do pracy spędzać kolejne 2h, bo kredyt na dom i dwa samochody, a utrata pracy przez jednego z małzonków, inflacja, stopy finansowe spowodują, że tacy wylądują pod mostem. Widziałem filmik z Ameryki, że korposzczur mieszka w tanim koreańskim sedanie pod moste i codziennie jedzie w garniturze i krawacie na stację metra, aby dostać się do swojej "wymarzonej" pracy..

Ludzie sami się dali zniewolić, jak jechali "intelektualiści" na Sybir pakowani w bydlęce wagony nie myśleli, aby mając przewagę ponad 10x nad strażnikai, zbuntować się, woleli rozpychając się łokciami pierwsi wejść do wagonu, aby zająć wygodne miejsce na narożniku. Smutne to wszystko. 

 

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Portret użytkownika Q

Znam przypadek gdy raz się

Znam przypadek gdy raz się zbuntowali . Wieziono "niepotrzebnych" ludzi koleją syberyjską aż do końca trasy gdzie kończy się tor , po czym stażnicy nakazywali "przesiedleńcom" wyjść z wagonów na mrozie , na pustkowiu gdzie nie było absolutnie nic - chodziło oto by tam sobie zmarli z głodu zimna i wyczerpania. Pośród śniegu i zasp widać było wystające z nich ludzkie szczątki zamarniętych biedaków - setki .Ci których wtedy tam przywieziono zbuntowali się mówiąc , że nie wysiądą i niech ich rozstrzelają jak muszą - oni nie wyjdą na zewnątrz. I co zrobili strażnicy ? Nic .. pozamykali drzwi w wagonach i zawrócili pociąg spowrotem.

Portret użytkownika Q

Jak gdzieś spadnie więcej

Jak gdzieś spadnie więcej deszczu to w innym miejscu spadnie go mniej ... i zagadka rozwiązana. Bo żeby w głębi lądu spadł deszcz to powietrze musi ową wilgoć z nad oceanu "zanieść" wgłąb lądu , ale gdy spadnie on w większej ilości na wybrzeżu to wgłębi kontynentu zrobi się bardziej sucho - bo mniej wilgotnego powietrza tam dotrze.

Strony

Skomentuj