Cudzoziemcy muszą dostosować się do prawa panującego w danym kraju, powiedział prezydent Czech

Kategorie: 

Foto: Miloslav Hamřík/Wikimedia Commons
Masowy napływ imigrantów na kontynent europejski jest ogromnym problemem, który próbuje się rozwiązać w sposób niewłaściwy. Zamiast przyjmować tych wszystkich ludzi do Europy, należałoby pomóc im ale na terytorium ich krajów. Takiego zdania jest prezydent Czech Milosz Zeman.

 

Kilka dni temu w jednym z obozów dla imigrantów w czeskim mieście Bělá pod Bezdězem wybuchły demonstracje. Uchodźcy z Afganistanu, Pakistanu i Iraku próbowali uciec z ośrodka, w którym oczekiwali na deportację do innego kraju. Bunt był na tyle silny, że policja musiała użyć gazu łzawiącego. Migranci dokonali w obozie sporych zniszczeń i ostatecznie uspokoili się, ale sytuacja wciąż jest bardzo napięta. 

 

Prezydent Czech skomentował to wydarzenie ostrzegając uchodźców, że skoro już są w tym kraju to muszą przestrzegać przepisów. "Nikt Cię tu nie zapraszał. Jeśli Ci się tu nie podoba, odejdź" - stwierdził Milosz Zeman. Ta sama sytuacja dotyczy ludzi, którzy wyjeżdżają do jakiegokolwiek innego kraju. Po prostu każdy kraj ma swoje prawa do których należy się dostosować.

 

Zeman powiedział również, że obecna tzw. inwazja uchodźców nie miałaby miejsca, gdyby Stany Zjednoczone i kraje Europy nie angażowały się zbrojnie na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Jednym z przykładów jaki został wymieniony, był Irak - Amerykanie zaatakowali i zdestabilizowali ten kraj, ale nie znaleźli tam żadnej broni masowej zagłady. Doszczętnie zniszczono również Libię i Syrię a teraz mieszkańcy tych krajów, w pogoni za lepszym życiem, masowo uciekają do Europy.

 

Przyjmowanie wszystkich uchodźców nie rozwiąże problemu, a może nawet stworzyć kolejne. Zdaniem czeskiego prezydenta, problemy należy rozwiązywać bezpośrednio w miejscu jego powstania, czyli w Syrii, Iraku czy w Libii. Należałoby zniszczyć terrorystów, opanować trudną sytuację w kraju i sprawić aby ludzie chcieli zostać w swoim domu.

 

 

Źródło: http://www.blesk.cz/clanek/zpravy-politika/334299/nikdo-vas-sem-nezval-vzkazal-zeman-uprchlikum.html

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika Odważniak

Po półrocznym mieszkaniu w

Po półrocznym mieszkaniu w Pradze, stwierdzam, że Czesi to wspaniali ludzie. Bardzo zżyci ze sobą, hermetyczni i wyluzowani. W 2004 można było palić trawę koło policjanta i ten się tylko uśmiechał pod wąsem. Są bardo socjalni, cały czas grają w gry zespołowe, a co drugie podwórko są świetlice dla dzieciarni, żeby się nie pałętała bezczynnie i trzymała razem. Nieustannie dbają o swoje miasto, non stop ktoś coś naprawia. A piwo mają najlepsze na świecie, każdy łyk, do ostatniego w kuflu, smakuje tak, jak pierwszy po marsu na pustyni. Po przyjeździe do Krakowa, po pierwszym piwie w knajpie, zatrucie na cały dzień, włącznie z rzyganiem, bo organizm przyzwyczajony do dobrego piwa. Czesi mają wielką fantazję i nie lubią obcych, trzeba się wykazać staraniem, żeby zaakceptowali przybysza, jak we Francji, wszyscy mówią po angielsku, ale udają, że nie, żebyś się uczył francuskiego, czy czeskiego, szanują swoją kulturę i dopiero otwierają się, jak usiłujesz w ich języku mówić. Nie zapożyczają obcych słówek i nie paskudzą swojego języka, wszystkie nazwy wymyślają nowe, swoje, które są przekomiczne. Uwielbiam to, jak dbają o swoją tożsamość grupową i ciągle bawią się razem od najmłodszych lat, a nie, jak my, Polacy, wilkiem na sąsiada, bo ma lepsze auto i na złość, i obrabianie gitary, bo miedzę zaora.. Skąd u nas ta zawiść? Najprzyjemniejsze moje pół roku w obcym kraju, to było właśnie w Czechach, choć początkowo obco, samotnie i trochę wrogo.

Portret użytkownika znawca tematu

Skąd ta zawiść? Ano stąd, że

Skąd ta zawiść? Ano stąd, że zydoukraińcy, żydzi i Ukraińcy zasiedlili zachodnie ziemie po wojnie i mają polskie obywatelstwo, Polakami nie będąc.
To ta hołota psuje obraz Polaków na świecie i w naszym kraju..
W centralnej, starej Polsce, zwłaszcza tej najbiedniejszej nadal jest słowiańska gościnność.

Portret użytkownika achiles

Węgierskie władze zatrudniają

Węgierskie władze zatrudniają bezrobotnych przy budowie ogrodzenia na granicy z Serbią, która na powstrzymać nielegalny napływ imigrantów – poinformował wydawany przez węgierską agencję informacyjną MIT anglojęzyczny biuletyn „Hungary Matters”.  Według referenta rządu regionalnego, eksperyment może być powtórzony podczas realizacji podobnych projektów w przyszłości. Pracę przy budowie ogrodzenia proponuje się zarejestrowanym w urzędach pracy bezrobotnym. Nie wymaga się od nich specjalnych kwalifikacji, jedynie w niektórych przypadkach wymagane są kursy kierowania pojazdami przemysłowymi. Przy budowie obowiązuje ośmiogodzinny system zmianowy. Obecnie ogrodzenie budują węgierscy żołnierze. Wysokie na 4 metry 175-kilometrowe ogrodzenie ma powstać do 31 sierpnia.

Portret użytkownika achiles

Rdzenni mieszkańcy,

Rdzenni mieszkańcy, mieszkający po obu stronach Cieśniny Beringa będą mogli przekraczać rosyjsko-amerykańską granicę bez potrzeby wyrabiania wizy – pisze amerykańska gazeta „Washington Post”. Dla mieszkańców Alaski i Czukotki w rosyjsko-amerykańskich stosunkach nastąpiło ocieplenie. Chodzi o wznowienie obowiązywania umowy o ruchu bezwizowym rdzennych mieszkańców tych regionów w celu odwiedzenia krewnych i przyjaciół w sąsiadującym kraju. Dokument został podpisany w 1989 roku, ale przez ostatnie trzy lata nie obowiązywał z powodu „kwestii administracyjnych” – podała amerykańska gazeta powołując się na Departament Stanu USA. Teraz uregulowano te problemy i rdzenni mieszkańcy żyjący w pobliżu Cieśniny Beringa będą mogli taniej i szybciej podróżować przez rosyjsko-amerykańską granicę. To jest ważne, bo w kulturze i tradycji taka wymiana odbywa się od wieków – powiedziała Wiera Mietkalf, lider rdzennych mieszkańców Alaski w Nome. – Mamy nadzieje, że będzie tak nadal i nasi krewni i przyjaciele będą mogli się widzieć i odwiedzać się wzajemnie – dodała. Rdzennych mieszkańców Rosji i Stanów Zjednoczonych po obu stronach Cieśniny Beringa łączą dawne więzi kulturowe, językowe i rodzinne – pisze „Washington Post”.

Portret użytkownika achiles

* System operacyjny Windows

* System operacyjny Windows 10 ma za zadanie zebrać jak najwięcej informacji o użytkownikach. Niektórzy eksperci ostrzegają, że system może legalnie – bo użytkownicy sami wyrazili na to zgodę przy jego instalowaniu – przesyłać do centrali takie informacje, jak imię i nazwisko użytkownika, historię przeglądanych stron internetowych, informacje o używanych aplikacjach i urządzeniach. Windows 10 potrafi również odczytywać maile. Nowa przeglądarka Edge, która zastąpiła Internet Explorer, dobiera reklamy na podstawie zgromadzonych informacji o użytkowniku. Informacje te mogą być wykorzystywane nie tylko przez Microsoft, ale też przez jego partnerów. W umowie licencyjnej pojawił się punkt, że Microsoft będzie przechowywał i wykorzystywał dane o użytkownikach, w tym poufne informacje, gdy uzna to za konieczne, ale  zapewnia, że wszystkie zgromadzone dane posłużą wyłącznie do usprawniania systemu i po zakończeniu tego procesu zostaną zniszczone.
 

Portret użytkownika achiles

CI CZESI, TO JEDNAK ROKUJĄCY,

CI CZESI, TO JEDNAK ROKUJĄCY, NA NORMALNOŚĆ KRAJ W TYCH CHORYCH I SZALONYCH EUROPEJSKICH CZASACH: 

 Czeski rząd przyjął projekt nowelizacji ustaw wyborczych wprowadzającej limit wydatków partii na ich kampanie przed wyborami, co w przypadku wyborów do Izby Poselskiej miałoby wynosić 90 mln koron (14 mln złotych) - podała w czwartek prasa czeska. W myśl nowelizacji partie musiałyby także zakładać przejrzyste konta wyborcze i poddać swą gospodarkę finansową kontroli ze strony specjalnie stworzonego w tym celu niezależnego urzędu. Zmiany te weszłyby jednak w życie dopiero w roku 2017 i dlatego nie znajdą zastosowania w przyszłorocznych wyborach do rad krajów (województw) i jednej trzeciej Senatu. Według przyjętego w środę przez rząd projektu nowelizacji każde z ugrupowań lub ruchów nie mogłoby wydać na kampanię przed wyborami do Izby Poselskiej więcej niż 90 mln koron. W przypadku wyborów do rad krajów byłoby to maksymalnie 5 mln koron (770 tys. złotych) na jeden kraj, a wyborów do Senatu 2,5 mln koron (380 tys. złotych) na jednego kandydata na senatora. Limit wydatków każdej partii na kampanię przed wyborami do Parlamentu Europejskiego ma wynosić 50 mln koron (7,7 mln złotych). Taka sama granica ma obowiązywać wobec kandydatów w wyborach na prezydenta państwa. Żadnych restrykcji finansowych nie będzie za to w kampaniach przed wyborami komunalnymi, w tym wyborami do mającej podobne uprawnienia jak rada kraju rady miasta stołecznego Pragi. Nad przestrzeganiem limitów czuwać ma nowy urząd nadzoru nad finansami partii i ruchów politycznych z prawem nakładania grzywien w wysokości do 500 tys. koron (76 tys. złotych) oraz sankcji pieniężnych za przekraczanie limitów ze stawką 150 proc. kwoty przekraczającej wyznaczoną górną granicę.

 

Portret użytkownika Husarz

I to jest odpowiednia

I to jest odpowiednia polityka. Nie podoba się? To wyp***!
Już widzę, jak mniejszość chrześcijańska dochodzi swoich praw w krajach arabskich. Oni wiedzą, że to ich ziemia i ich prawo. Tylko Europa robi z siebie dobrego sąsiada, gdzie wszyscy są mile widzialni! Europa sama prosi się o islamizację. Sama prosi się o zniszczenie swojej kultury i wartości. Sama zaprasza udzodźców popularyzując tą cholerną wielokolturowość. Poza drobnymi wyjątkami Europa jest sługusem USA. Amerykańce wszędzie potrafią zrobić bałagan ale reszta świata, a najczęściej Europa musi za nich sprzątać. Polacy powinni jak najszybciej odwrócić się od służalczej polityki wobec USA i UE. Inne kraje nie liżą tyłka Amerykańcom, tak jak to uwielbiają nasi politycy a mimo to mają większe prawa niż służalcza Polska!
Chwała Duńczykom za sprzeciwianie się polityce UE, chwała Czechom że także są niezadowoleni. I tylko Polacy będą z jęzorem na wierzchu pytać się Brukselprzedawczyków ilu mamy przyjąć? Co z tego, że Polacy zdychają z głodu, co z tego, że Polacy żyją w ubóstwie, co z tego skoro UE każe nam inaczej? A skoro każe to nasze "elity" muszą tego słuchać. Muszą bo taką prowadzą politykę. Politykę lizodupstwa...
OBUDŹ SIĘ POLSKO!!! ZRZUĆ KAJDANY SŁUŻALCZOŚCI I SAMA STANÓW O SWOIM BYCIE!!!!

Strony

Skomentuj