Cudowne ocalenie Ziemi przed potężną burzą słoneczną

Kategorie: 

Źródło: ZmianynaZiemi

Wtorek, 14 maja, był dniem, który mógł na zawsze zmienić losy naszej cywilizacji. Słońce, gwiazda, która daje nam życie, okazała się również źródłem potencjalnego zagrożenia. Jednak tym razem nasza planeta miała ogromne szczęście. Na Słońcu doszło wówczas do niezwykle silnego rozbłysku klasy X8.8, co oznacza, że była to jedna z najintensywniejszych tego typu aktywności obserwowanych w obecnym cyklu słonecznym. 

 

 

Dla porównania, rozbłysk, który w 1989 roku doprowadził do poważnych zakłóceń w sieciach energetycznych Kanady i USA, był jedynie w klasie X1. Oznacza to, że tegoroczny wybuch był wielokrotnie silniejszy. Gdyby taka potężna erupcja plazmy i promieniowania skierowała się w stronę Ziemi, mogłaby sparaliżować nasze życie na wiele dni, a nawet tygodni.

 

Na szczęście los okazał się dla nas łaskawy. Choć wybuch nastąpił w tej samej grupie plam słonecznych, z których już w weekend nadeszły mniejsze wybuchy, to sama erupcja miała miejsce na samym brzegu widocznego z Ziemi tarczy Słońca. Oznacza to, że wyrzucona w przestrzeń kosmiczną plazma nie poleciała w naszą stronę, a jedynie odleciała w innym kierunku.

 

To niezwykłe szczęście, że Ziemia uniknęła tego potwornego strumienia plazmy. Gdyby wybuch nastąpił o kilka dni wcześniej, konsekwencje mogłyby być katastrofalne. Nasz świat oparty na zaawansowanych technologiach mógłby zostać niemal całkowicie sparaliżowany.

 

Choć tym razem udało się uniknąć katastrofy, eksperci ostrzegają, że tego typu zagrożenia będą się pojawiać coraz częściej. Aktywność Słońca rośnie, a co za tym idzie - także siła i częstotliwość rozbłysków. W najbliższych latach należy spodziewać się, że tego typu ekstremalnych zjawisk będzie przybywać.

 

Tymczasem sama grupa plam słonecznych, z której nadeszła ta potężna erupcja, wciąż znajduje się na powierzchni Słońca. Za około 27 dni, gdy Słońce dokona pełnego obrotu, prawdopodobnie powróci ona do naszego pola widzenia. Czy znów zaobserwujemy równie silne rozbłyski? Tego nie wie nikt.

Ocena: 

1
Średnio: 1 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika r.abin

Mogliby chociaż policzyć -

Mogliby chociaż policzyć - prawdopodobieństwo (trafienia).Bo "cudownie ocalony" (jak pamiętam) był Mickiewicz - przez Matkę Boską Ostrobramską. Nawet to, w Panu Tadeuszu - umieścił. A czy ta "niedoszła katastrofa", była porównywalna z wydarzeniem z 1859 (Carrington). Taka "burza", ma też pozytywne skutki, bo (bodajże) po tej z 1989 r, (w USA) - skoczył przyrost naturalny. Chłopaki, nie mieli telewizji i szukali - bardziej ludzkich wrażeń. 

Portret użytkownika ba19

Nic by się nie stało,  tylko

Nic by się nie stało,  tylko cała elektryka  , elektronika , satelity by się spaliły,  a i jeszcze elektryka we wszystkich samochodach, ale ludziom nic by się nie stało , tylko zaraz 70 % ludzkości by popełniła samobójstwa ,bo jak żyć bez telefony  - smartfona , komputera ,

Ciężkie czasy tworzą silnych ludzi , silni ludzie tworzą łatwe czasy , łatwe czasy tworzą słabych ludzi , a słabi ludzie tworzą ciężkie czasy ! a przerażające jest to,  ze ci słabi ludzie mają walizki z bronią atomową:

Łukasza 12: 34  Bo gdzie jest wasz skarb, tam też będzie wasze serce.+

Dziś ludzie nie kochają  życia,  kochają świecidełka !

Mateusza 24: 22  Doprawdy, gdyby owe dni nie zostały skrócone, nie byłoby wybawione żadne ciało; ale ze względu na wybranych+ owe dni zostaną skrócone.+

Skomentuj