Cuda nad amerykańską urną ! Elektroniczne dziadki leśne w akcji !

Kategorie: 

Źródło: internet

W ostatnich tygodniach kampanii wyborczej w USA, jak i zaraz po niej, w mediach społecznościowych ale i prowadzonych przez poważnych prawników, pojawiają się wszelkiego rodzaju dochodzenia w sprawie systemu wyborczego. Zaraz po wyborach niektóre stany nie potrafią policzyć głosów, co jest i nie jest bardzo dziwne.

Znamy to z polskiego podwórka, przecież i u nas w Polsce do niedawna mieliśmy specjalną grupę tzw. "leśnych dziadków" pilnującą, żeby wygrał ten "właściwy". To samo zjawisko obserwuje się w USA w roku 2020, gdzie oberkomando (deep state) dba o wygraną przedstawiciela Rządu Światowego na Stany Zjednoczone.

Część stanów zdołała dość sprawnie policzyć głosy, jednak tam gdzie oberkomando NWO ma swoich ludzi proces ten trwa już ponad dobę. Ze strony uczciwych obywateli padają oskarżenia o malwersacje, a administracja Trumpa składa zawiadomienia do sądu. Zwolennicy anty enwuowskiego Trumpa wylegają na ulice w coraz bardziej licznych protestach.

Atmosfera powyborcza staje się coraz bardziej napięta, w procesie zliczania kart przez amerykańskich "leśnych dziadków" pojawiają się dziwne, niewytłumaczalne sytuacje; jak np. w Michigan i Wisconsin, gdzie w trakcie kilku godzin na Bidena zostało oddane kilka do kilkunastu tysięcy głosów, a na obecnego prezydenta – zero. „Dziś rano w Michigan odnaleziono 138.339 głosów na Bidena i ZERO na Trumpa.


Takich przypadków nie ma. Matematycznie niemożliwe. Obserwujemy przeróżne machlojki wyborcze i obserwujemy je od kilku miesięcy. To nie jest tak, że dzisiaj obudziliśmy się z rękami w nocniku, tylko od kilku miesięcy przeróżne machlojki wyborcze Demokratów w kierunku takim, żeby oszukać w tych wyborach, gdyby było trzeba" - komentuje sytuację Wojciech Cejrowski.

Trzeba przypomnieć polskim czytelnikom portalu ZmianNaZiemi, że kilka miesięcy temu wszystkie koncerny medialne, na czele z Goggle wypowiedziały Trumpowi wojnę ! Przykładowo w ostatnich godzinach wyborów Trump stał się ofiarą cenzury Twittera, który uniemożliwił „lajkowanie” i udostępnianie jednego z jego wpisów, a przed jego wyświetleniem pojawiał się disclaimer o możliwości wprowadzania w błąd opinii publicznej.

Powyborcze napięcie w USA narasta, coraz więcej i to uzbrojonych grup prawdziwych Amerykanów wychodzi na ulice by samemu zadbać o sprawiedliwość. W czasie zliczania głosów widać silne działanie agentury NWO, nazywanej w jęz. ang. "deep state". Czy w USA już niedługo dojdzie do krwawej wojny domowej ?

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: inzynier magister
Portret użytkownika inzynier magister

Komentarze

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika inzynier magister

Polscy lekarze i pracownicy

Polscy lekarze i pracownicy służby zdrowia apelują do rządu i mediów: „Obostrzenia nie mają sensu”

Pod apelem do rządu i mediów podpisało się już 177 polskich lekarzy i pracowników służby zdrowia. Sygnatariusze wzywają do zaprzestania kontynuowania strategii obranej w walce z koronawirusem, ponieważ „lekarstwo nie może okazać się gorsze od samej choroby”, a ich zdaniem z taką sytuacją mamy obecnie do czynienia. „Po początkowej panice dotyczącej COVID-19, fakty obiektywne pokazują teraz zupełnie inny obraz – nie ma już medycznego i naukowego uzasadnienia dla kontynuacji stosowanych obostrzeń” - przekonują.

Autorzy powołują się na podobny apel, wystosowany przez ich branżownych kolegów z Belgii. Tamtejszy list podpisało 394 lekarzy, 1340 pracowników służby zdrowia i 8897 obywateli. „My, polscy lekarze medycyny i pracownicy służby zdrowia (…) wyrażamy nasze głębokie zaniepokojenie dotyczące ewolucji sytuacji zdrowotnej w Polsce w ostatnich kilku miesiącach, związanej z ogłoszoną pandemią Covid 19. Wzywamy polityków, aby w sposób niezależny i krytyczny podejmowali i wdrażali decyzje dotyczące prewencji zachorowań.(...) Po początkowej panice dotyczącej Covid-19, fakty obiektywne pokazują teraz zupełnie inny obraz – nie ma już medycznego i naukowego uzasadnienia dla kontynuacji stosowanych obostrzeń” - przekonują.

„Obecne zarządzanie kryzysowe stało się całkowicie nieproporcjonalne do zagrożenia i powoduje więcej szkody niż dobra” - uważają. „Szkody dodatkowe wyrządzone obecnie ludności będą miały większy wpływ w bliskiej i dalekiej przyszłości na całą populację niż liczba osób aktualnie ochronionych przed SARS-CoV-2” - podkreślają sygnatariusze listu.

Autorzy apelu wzywają do otwartej, eksperckiej debaty na temat koronawirusa i sprzeciwiają się panice serwowanej z pierwszych stron najbardziej poczytnych mediów w Polsce. Ich sprzeciw budzi także „surowa, represyjna polityka dotycząca li tylko zakażeń koronawirusem”, pomijająca sytuację pacjentów z innymi chorobami, oraz dalece odbiegająca od dotychczasowej specyfiki działań na rzecz ogólnej poprawy sytuacji w polskiej służbie zdrowia.

Powołując się na badania przeprowadzone za granicą, autorzy wskazują na rzeczywistą śmiertelność koronawirusa zestawiając ją z wielokrotnie groźniejszymi prognozami, na podstawie których instytuty i gremia eksperckie formułowały strategie dla rządów. Podają w wątpliwość także samą skuteczność lockdownu, posługując się przykładem krajów, które nie zdecydowały się na ten wariant. Podkreślają także możliwość leczenia COVID-19.

„Zwracają uwagę, że około 98 proc. populacji przechodzi tę chorobę bezobjawowo lub łagodnie, a tych z cięższymi dolegliwościami można leczyć poprzez zastosowanie "HCQ (hydroksychlorochinę), cynku i azytromycyny” - czytamy.

Za panikę w związku z koronawirusem lekarze i naukowcy podpisani pod apelem winią m.in. testy RT-PCR, które dają "wiele fałszywie dodatnich wyników". "Sam jego twórca – Kary Mullis (otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie chemii w 1993r. za wynalezienie łańcuchowej reakcji polimerazy, PCR) uznał ten test za nieprzydatny do wykrycia i zdiagnozowania infekcji wirusowej i przeznaczony jest jedynie do procedur badawczych. Test jest niezwykle czuły ale niespecyficzny i daje dodatnie wyniki również w przypadku zakażenia innymi czynnikami chorobotwórczymi" – czytamy.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Maseratti

Nie rozumiem robisz z trumpa

Nie rozumiem robisz z trumpa jakiegoś bohatera i przeciwnika systemu a to zwykły oszust i morderca (podstępne zwabienie i zlecenie morderstwa irańskiego generała).
Antysystemowiec.... w jakim Ty magister świecie żyjesz, już się modliles za Dudę, za PiS i wyszło Ci to bokiem, teraz szukasz jakichs ideałów w trumpie. Podpisał akt 447 to mi wystarczy....

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj