COVID-19 wywoła nową, o wiele bardziej niebezpieczną epidemię niewydolności serca, zawałów i udarów mózgu

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Eksperci od dawna ostrzegają, że skupienie całej uwagi systemu zdrowotnego na pandemii COVID-19, spowoduje, że po cichu narastać będą o wiele poważniejsze epidemie, wynikające z zaniedbania leczenia innych chorób niż te, które powoduje koronawirus.

Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego - prof. Adam Witkowski, przestrzega, że prawdziwym wyzwaniem dla polskiego systemu opieki zdrowotnej, są zawały serca i udary mózgu. Na niewydolność serca choruje obecnie 1,2 miliona Polaków.

Choroby układu krążenia odpowiadają za około 46% zgonów u mężczyzn i 36% zgonów u kobiet. Zdaniem Witkowskiego, mamy narastającą po cichu epidemię niewydolności serca.

Co gorsza wzrost kosztów leczenia, nie przełożył się na spadek śmiertelności z powodu tego schorzenia, jest wręcz odwrotnie. Odczuwalny jest brak opieki koordynowanej i nowoczesnego leczenia, zbyt mało jest też oddziałów hospitalizacji jednodniowej.

Aby zmniejszyć śmiertelność z powodu niewydolności serca, potrzebne jest wprowadzenie do terapii nowoczesnych leków oraz sprzętów kardiologicznych.

Od samego początku podejrzane jest to, że przy wskaźniku śmiertelności z powodu COVID-19, którego poziom jest o wiele niższy niż w przypadku chociażby chorób serca, ogromna większość polskiego potencjału medycznego, została skupiona właśnie na leczeniu zakażonych koronawirusem. Lockdowny wywołujące kryzys gospodarczy, postawiły z kolei pod znakiem zapytania zdolność państwa do zwiększenia nakładów na leczenie tych chorób, które każdego roku, brylują w statystykach największej śmiertelności. Stres pandemiczny radykalnie wzmaga schorzenia serca i mózgu, co po prostu uwydatnia bezsens działań rządu.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika keri

Miałeś na myśli sole litu, a

Miałeś na myśli sole litu, a ja lit. Lit zachowuje się zupełnie inaczej w postaci soli. Jako sól jest psychotropem.

"Lit to pierwiastek silnie reaktywny i żrący, a co za tym idzie niebezpieczny przy bezpośrednim zetknięciu ze skórą. Wodorotlenek litu, który tworzy się w wyniku reakcji z wodą, powstaje również w sytuacji kontaktu litu z wilgocią w naskórku, powodując poparzenia. Również w przypadku wdychania związków litu w postaci pyłu, na obrażenia narażone są nasze drogi oddechowe, w tym płuca, w których może wytworzyć się obrzęk."

Już wiesz, po co lit w patykach testowych wkładanych do nosa tuż przy mózgu i dlaczego wiele osób ma krwawienie z nosa, temperaturę i bóle głowy po teście PCR? Mengelowcy robiący testy odpowiadają przerażonym pacjentom, że to są normalne objawy po teście!

Portret użytkownika Demiurg

To wszystko prawda, ale dalej

To wszystko prawda, ale dalej mieszasz fakty z pierdołami Smile

Nawet wodorotlenek litu (jesli dodany do leku) jest stymulantem, a nie toksyną. Dawka się liczy.

Jak będziesz myślał takimi kategoriami jak myślisz, to każdy pierwiastek Cie zabije.

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Nie COVID wywoła, tylko

Nie COVID wywoła, tylko zbrodniarze z Wiejskiej wywołały, prawdziwą pandemię (w przeciwieństwie do urojonej pandemii, urojonej jednostki chorobowej COVID). Kozera jak zwykle rozdarty pomiędzy dwoma światami - jedna połowa w zasadzie rozsądnie dociera do faktów i argumentów, ale druga nie jest w stanie zaakceptować zbrodniczej natury państwa.

Strony

Skomentuj