Co trzeci pacjent, który przeszedł COVID-19, ma zaburzenia psychiczne

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

U 34% pacjentów, którzy wyleczyli się z COVID-19, zdiagnozowano następnie jedno lub drugie zaburzenie neurologiczne lub psychiczne. Do takiego wniosku doszli naukowcy ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

 


Jak donosi SciencePop w odniesieniu do The Lancet Psychiatry, prawie jedna trzecia pacjentów, którzy przeszli koronawirusa średnio w ciągu sześciu miesięcy po wyzdrowieniu, zaczyna zgłaszać objawy różnych chorób związanych ze stanem psychicznym. Wśród nich są zaburzenia lękowe i afektywne, depresja i inne.

 

Naukowcy uzyskali te dane w wyniku szeroko zakrojonego badania z udziałem 236 tysięcy pacjentów, którzy wyzdrowieli z COVID-19. Pacjenci ci zostali porównani z inną grupą, czyli tymi, którzy przechodzili zwykłą grypę. Różnica okazała się poważna. Pacjenci poddawani „koronie” znacznie częściej zgłaszali różne konsekwencje neurologiczne.

 

Jak dotąd badacze nie wiedzą dokładnie, w jaki sposób różne szczepy SARS-CoV-2 wpływają na psychikę i stan neurologiczny człowieka. Jedno jest jednak pewne - prawie co trzecia osoba, która miała w przyszłości koronawirusa, może również cierpieć na pogorszenie stanu psychicznego.
 

Ocena: 

4
Średnio: 3.7 (3 votes)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika Mychu

Sedes np. ma, w połączeniu z

Sedes np. ma, w połączeniu z bólem dupy, ze nikt sie nie idzie za niego bić o ,,wolność" (czyt. dostanie wpierdol od uzbrojonej milicji), tylko każdy ma wyjebane na to co tu pisze.

Sedes, odkręć się wreszcie od tego kibla i wyjdź z domu, ładna pogoda jest na zewnątrz, a nie, trzeba ubrać maseczkę, żeby gdziekolwiek wejść, więc zostań bo godność zaboli.

Portret użytkownika Robaczkowa

A u mnie jest przeciwnie. Po

A u mnie jest przeciwnie. Po covidku przestałam się tym całym dziadostwem przejmować. Cieszę się, że to złapałam, przechorowałam i jestem odporna. I nie ma się czego bać - takie nieco cięższe zapalenie oskrzeli. 2-3 miesiące czułam jakby mniejszą pojemność płuc i jakieś dziwne coś w płucach ale to tylko tyle. Z czasem przeszło i jest ok! Teraz jest dla mnie zagadką dlaczego ludzie tak się tego boją. Dla średnio zdrowego człowieka to nie jest żadne duże zagrożenie. Szczepienie jest o wiele większym zagrożeniem. Dla mnie ci co się szczepią to albo samobójcy albo ignoranci.

Ja teraz boję się jednej rzeczy. Tego, że te debile będą zmuszały ludzi do szczepień. Że będą nam utrudniali życie jak się nie zaszczepimy. Już nawet są naciski na ozdrowieńców żeby się szczepili. To jest dopiero debilizm. Każdy wykształcony człowiek wie, że przechorowanie choroby jest o wiele, o wiele lepszym zabezpieczeniem przed kolejnym zachorowaniem niż jakakolwiek szczepionka. Badania mówią, że szczepienia działają zapobiegawczo tylko 3 miesiące. Jak ktoś się chce szczepić to niech nie myśli, że 2 dawki mu wystarczą, będą kolejne dawki - 4, 5, 6 ... i 50-siąta. To do niczego nie prowadzi. Trzeba przechorować i tyle!

Portret użytkownika Robaczkowa

Palce covidowe, wysypkę

Miałam palce covidowe, wysypkę półpaścopodobną ale po obu stronach (te dwa pierwsze objawy są bardzo charakterystyczne dla covidka), uczucie mocnego ucisku na klatkę piersiową (trzeba mnie było cały czas oklepywać po plecach), straszny kaszel, ból gardła, ból głowy, właściwie wszystko mnie bolało.  No, nie brzmi dobrze ale myślę, że lepsze od szczepionki.

Zaraziłam się w pracy bo mam tam kontakt z chorymi ludźmi. Kobieta od której się zaraziłam zmarła w szpitalu ale miała prawie setkę i wiele chorób towarzyszących. Wzięłam wolne i przesiedziałam w domu. Mój Robaczek się nie przestraszył i ze mną został. Nie zaraził się albo przeszedł to bezobjawowo.

To było w połowie marca rok temu.  W Polsce już covid grasował ale jeszcze nie stosowano powszechnie testów (chyba, że ktoś bardzo chciał albo z Azji przyjechał) i nie znano wszystkich objawów. O palcach covidowych i wysypce covidowej zaczęto dopiero mówić miesiąc później. Lekarze nie wiedzieli co mi jest. Jeszcze nie znali objawów skórnych. Wprost przeciwnie - gdy zobaczyli objawy skórne to powiedzieli że to coś innego niż covid bo covid to atakuje płuca nie skórę. Kiedyś tak myślano.

https://portal.abczdrowie.pl/covidowe-wysypki-lekarze-opisali-5-typowych-zmian-skornych

Poniżej palce covidowe, nie moje (ja też swoje fotki skórne mam udokumentowane ale tu nie pokażę).

Tutaj jest bardzo ciekawy film o zmianach skórnych przy covidzie. 

https://zdrowie.radiozet.pl/Choroby/Choroby-zakazne/Zmiany-skorne-jako-objaw-COVID-19-cztery-typy-wysypki Moja wysypka była chyba jeszcze większa. Ale nie mam cierpliwości. Rozdrapałam wszystko.

Przy takich objawach nie mogę mieć wątpliwości, że to było to.

 

Portret użytkownika drako_tr

Robaczkowa zaraziłaś się

Robaczkowa zaraziłaś się kowidkiem, od umierającej ze starości kobiety...wysypka kowidowa ... palce kowidowe ... sraczka kowidowa ... mgła mózgowa, i co jeszcze?...kowidowy budyń?  *biggrin*

...nie gniewaj się, ale skoro Ty też wszędzie widzisz kowidka, to masz właśnie zaburzenia psychiczne, o których mowa w arcie, ja to nazywam kowidową paranoją....nie pisze tego złośliwie, ani żeby Ciebie obrazić, piszę to, żebyś się za siebie wzięła, bo jak jeszcze uda Ci się sobie wmówić, że kowidek zatrzymuje akcję serca, to je zatrzymasz ...sama sobie.

Wiesz, czemu Robaczek jest I BĘDZIE zdrowy?...bo Robaczek nie wierzy w tę kowidową ściemę, i jak słusznie zauważyłaś - NIE BOI SIĘ ... i właśnie dzięki temu, że się nie boi, jest zdrowy, tak właśnie działa ludzka psychika, gdy jednak ją zaburzysz irracjonalnym strachem, któremu bardzo pomaga zwiększona ilość CO2 w płucach -  będziesz miała wszystkie objawy, jakie zasłyszysz w TV...włącznie ze śmiercią.

Nie boję się – bo jestem zdrowy,

Jestem zdrowy – bo nie boję się.

Strony

Skomentuj