Co to jest Nikaragua? Konkwista, okupacja, tyrania i rewolucja cz.4

Kategorie: 

Źródło:

Po zamordowaniu Sandino, Anastasio Somoza użył swoich żołnierzy z Gwardii Narodowej w celu zmuszenia Sacasy do ustąpienia ze stanowiska prezydenta. Somoza przejął kontrolę nad krajem w 1937 roku. Wraz z przejęciem władzy zniszczył cały potencjalny opór zbrojny, który mógł go pozbawić władzy. Ale żeby zrozumieć jak do tego doszło, cofnijmy się do 1932 roku. Wtedy też podziały wewnątrz Partii Konserwatywnej utorowały drogę do prezydentury liberałowi Juanowi Bautiście Sacasie. Wybory te zapoczątkowały słabą prezydencję Sacasy, która nie stanowiła żadnej przeszkody dla Somozy Garcii, który to postanowił wywierał zdecydowany wpływ na Kongres oraz na Partię Liberalną.

Popularność Sacasy spadła w wyniku złego przywództwa oraz oskarżeń o oszustwa w wyborach do Kongresu w 1934 roku. Somoza korzystał ze słabnącej władzy Sacasy jednocześnie skupiając wokół siebie Gwardię Narodową oraz Partię Liberalną w celu wygrania wyborów w 1936 roku. Somoza kultywował także wsparcie byłych prezydentów - Moncady i Chamorro, w trakcie konsolidowania kontroli nad Partią Liberalną.

Na początku 1936 r. Somoza otwarcie skonfrontował się z prezydentem Sacasą, używając siły wojskowej do wyparcia lokalnych urzędników rządowych lojalnych wobec prezydenta i zastąpienia ich swoimi bliskimi współpracownikami. Rosnąca konfrontacja wojskowa Somozy z prezydentem doprowadziła do rezygnacji Sacasy w dniu 6 czerwca 1936 roku. Na tymczasowego prezydenta Kongres wyznaczył Carlosa Brenesa Jarquina, współpracownika Somozy natomiast wybory prezydenckie zostały przełożone na grudzień.

W listopadzie Somoza zrezygnował z pełnienia funkcji głównego dyrektora Gwardii Narodowej, spełniając tym samym wymóg konstytucyjny dotyczący uprawnienia do kandydowania na prezydenta.

Liberalna Partia Nacjonalistyczna (Partido Liberal Nacionalista - PLN) powstała przy wsparciu frakcji Partii Konserwatywnej, aby wesprzeć kandydaturę Somozy Garcii. Somoza został wybrany na prezydenta w grudniowych wyborach z poparciem sięgającym 99% (wybory jak przystało na amerykańską wersję "demokracji" były rzecz jasna legalne i uczciwe). 1 stycznia 1937 r. ponownie przejął kontrolę nad Gwardią Narodową, łącząc rolę prezydenta i naczelnego dyrektora wojska.  

Po zwycięstwie w wyborach prezydenckich w grudniu 1936 roku Somoza kontynuował konsolidację władzy w Gwardii Narodowej oraz skłócanie ze sobą swoich oponentów politycznych. Członkowie jego rodziny oraz bliscy współpracownicy otrzymali kluczowe stanowiska w rządzie i wojsku. 

Rodzina Somozy kontrolowała również Liberalną Partię Nacjonalistyczną, dzięki czemu kontrolowali oni ustawodawstwo i system sądowy, dając w ten sposób Somozie absolutną władzę nad każdą sferą polityki w Nikaragui.

Nominalny sprzeciw polityczny był dozwolony, o ile nie zagrażał elicie rządzącej. Gwardia Narodowa Somozy tłumiła poważną opozycję polityczną i demonstracje antyrządowe. Siła instytucjonalna Gwardii Narodowej rosła w większości przedsiębiorstw państwowych, aż w końcu kontrolowała krajowe sieci radiowe i telegraficzne, usługi pocztowe i imigracyjne, usługi zdrowotne, służby dochodów wewnętrznych i koleje krajowe.

W niespełna dwa lata po wyborach Somoza Garcia, przeciwstawiając się Partii Konserwatywnej, oświadczył, że zamierza pozostać u władzy po upływie pierwszej kadencji. Tak więc w 1938 r. Somoza Garcia zwołał Zgromadzenie Ustawodawcze, które dało prezydentowi szerokie uprawnienia i wybrało go na kolejną ośmioletnią kadencję.

Zgromadzenie Konstytucyjne, przedłużenie kadencji prezydenckiej z czterech lat do sześciu lat oraz klauzule upoważniające prezydenta do wydawania ustaw dotyczących Gwardii Narodowej bez konsultacji z Kongresem, zapewniły Somozie absolutną kontrolę nad państwem i wojskiem. Kontrola nad mechanizmami wyborczymi i legislacyjnymi stanowiła podstawę jego dyktatury

Nikaragua wypowiedziała wojnę Niemcom podczas II wojny światowej . Żadnych żołnierzy na wojnę nie wysłano, ale Somoza wykorzystał kryzys, aby przejąć atrakcyjne nieruchomości, będące w niemiecko-nikaraguańskim posiadaniu, z których najbardziej znaną była posiadłość Montelimar. Dziś funkcjonuje jako prywatny kurort i kasyno. Nikaragua była pierwszym krajem, który ratyfikował Kartę ONZ .       

Somozę zastąpili jego dwaj synowie. Luis Somoza Debayle został prezydentem (był nim od 29 września 1956 r. do 1 maja 1963 r.) i był aż do śmierci dyktatorem kraju, natomiast jego brat Anastasio Somoza Debayle miał wielką władzę jako szef Gwardii Narodowej. Absolwent West Point, Anastasio był jeszcze bliżej Amerykanów niż jego ojciec i podobno mówił lepiej po angielsku niż po hiszpańsku. Luis Somoza, pamiętany przez niektórych jako umiarkowany, był u władzy tylko przez kilka lat, zanim umarł na atak serca.      

Rewolucjoniści przeciwni Somozom zostali znacznie wzmocnieni przez rewolucję kubańską. Rewolucja zapewniła powstańcom zarówno nadzieję, jak i inspirację, a także broń i fundusze. Działając z Kostaryki, założyli Frente Sandinista de Liberacion Nacional (FSLN) i stali się znani jako Sandinistas . Nazwa wzięła się od wciąż legendarnego Augusto Césara Sandino . Z pomocą Stanów Zjednoczonych braciom Somoza udało się pokonać partyzantów.     

   

Stany Zjednoczone były żywotnie zainteresowane kontrolowaniem tego kraju. Już Franklin Delano Roosevelt w 1939 roku określił Somozę "skur****nem ale naszym skur****nem". W latach 1945–1960 firma Nicaraguan Long Leaf Pine Company (NIPCO), będąca własnością amerykańską, bezpośrednio wypłaciła rodzinie Somozy miliony dolarów w zamian za korzyści dla ich firmy, takie jak brak konieczności ponownego zalesiania wykarczowanych obszarów. Do 1961 roku NIPCO wycięło wszystkie sosny na północno-wschodnim wybrzeżu Nikaragui.

Rozbudowa plantacji bawełny w latach 50-tych i rancza bydła w latach 60-tych zmusiła rodziny chłopskie do wyprowadzki z obszarów, które były przez nich uprawiane od dziesięcioleci. Niektórzy zostali zmuszeni przez Gwardię Narodową do przeniesienia się do projektów kolonizacyjnych w lesie deszczowym. Inni przenieśli się na wschód gdzie oczyszczali lasy, aby sadzić rośliny. Erozja gleby zmusiła ich jednak do porzucenia ziemi i przeniesienia się w głąb lasów deszczowych. Opuszczoną przez nich ziemię zajęli następnie hodowcy bydła. Chłopi natomiast kontynuowali przemieszczanie się w głąb lasów tropikalnych. Na początku lat 70-tych Nikaragua stała się wiodącym dostawcą wołowiny dla Stanów Zjednoczonych. Nikaraguańska wołowina zasilała amerykańskie sieci fast food a także była wykorzystywana do produkcji karmy dla zwierząt domowych. Anastasio Somoza Debayle był właścicielem największej rzeźni w Nikaragui a także sześciu zakładów pakowania mięsa w Miami na Florydzie.

W latach 50-tych i 60-tych 40% pestycydów produkcji amerykańskiej trafiało do Ameryki Środkowej. Nikaragua oraz sąsiednie kraje, będące pod kontrolą dyktatorów opłacanych przez amerykański biznes i amerykańskie tajne służby, szeroko stosowały związki chemiczne zakazane w Stanach Zjednoczonych, takie jak DDT, endryna, lindan i dieldryna.

W 1977 roku badania wykazały, że matki mieszkające w Leon miały 45 razy więcej DDT w swoim mleku niż wynosi bezpieczny poziom Światowej Organizacji Zdrowia.

Dynastia Somozów oprócz wspierania amerykańskiego biznesu, wspierała także polityczne oraz militarne działania USA w sąsiednich krajach, takie jak obalenie Jacobo Arbenza w Gwatemali, udział w podboju Dominikany w roku 1961, gdzie oddziały nikaraguańskie wspierały oddziały amerykańskie, obalając rząd Juana Boscha. Rene Schick, prezydent mianowany przez Somozę zaproponował Amerykanom utworzenie bazy wojskowej w Nikaragui, z której to mogli oni dokonać inwazji Kuby. To z nikaraguańskiego miasta Puerto Cabezas wyszkoleni przez CIA terroryści dokonali inwazji w Zatoce Świń, gdzie ponieśli sromotną klęskę.

Somoza Debayle podobnie jak dyktator Paragwaju Alfredo Stroessner zaproponował Amerykanom wysłanie swoich oddziałów do Wietnamu. Agenci wysłani przez Somozę pomogli Amerykanom obalić dyktatora Panamy Arnulfo Ariasa.

Amerykanie w podzięce dla Somozy za sprawą swoich marines pomagali nikaraguańskiemu dyktatorowi zwalczać wszelkie kiełkujące ruchy opozycyjne wobec reżimu Somozy. Ale pomocy w zwalczaniu opozycji reżimowi Somozy udzielał również Izrael.

Kontakty Somozy Garcii z Syjonistami sięgają jeszcze lat 30-tych XX wieku, kiedy to żydowskie organizacje terrorystyczne, takie jak Hagana potrzebowały tajnych dostaw broni do walki z Brytyjczykami oraz Palestyńczykami. Hagana zwróciła się do założyciela dynastii Somozów, który został wstawiony przez USA na stanowisko dowódcy Gwardii Narodowej, której utworzenie zainspirowały Stany Zjednoczone, a następnie uczyniły z niego szefa państwa. Generał Somoza pomógł Syjonistom, stwarzając zasłonę dla dostaw broni do Palestyny poprzez jej zaadresowanie i wysłanie do nikaraguańskich portów a następnie odesłanie do Palestyny. W taki oto sposób Somoza określany przez prezydenta Roosevelta, jednego z głównych zwierzchników interesu syjonistycznego mianem "naszego skur****na" stał się przyjacielem Izraela.

Wyżej wspominany fakt miał miejsce w 1939 roku. 9 lat później, w roku 1948 Somoza wystawił terrorystom z Hagany nikaraguańskie paszporty oraz przekazał im nikaraguańską broń w trakcie wojny o niepodległość. Dostawy broni dla Syjonistów były później stosowane jako usprawiedliwienie dostaw broni dla reżimu młodszego Somozy, dokonywanych przez Izrael w latach 70-tych, kiedy to metody stosowane przez nikaraguańskiego dyktatora, takie jak masowe bombardowania, tortury czy egzekucje zmusiły prezydenta Jamesa Earla Cartera do porzucenia tego amerykańskiego sojusznika. Jak się później okazało Somoza otrzymał za broń od Syjonistów 200 tys. dolarów, wpłacone na konto w Bank of London and South America w Nowym Jorku. Ten depozyt oraz inne prezenty dla nikaraguańskiego dyktatora, przekazane przez Syjonistów (m.in. ogromny brylant) posłużyły następnie jak gwarant odpowiedniej dla Izraela ilości głosów w Organizacji Narodów Zjednoczonych, popierających powstanie państwa żydowskiego i przyjęcie go do członków tej wówczas świeżo powstałej międzynarodowej organizacji.

Jednak izraelskie dostawy broni dla reżimu Somozy nie rozpoczęły się w latach 70-tych a kilkanaście lat wcześniej. W 1957 roku nikaraguańska delegacja w Izraelu wynegocjowała z ówczesnym izraelskim ministrem obrony, Szymonem Peresem umowę na broń o wartości 1,2 mln dolarów. Przez następne dwie dekady od owego kontraktu Izrael wysyłał dynastii Somozów czołgi, lekkie samoloty, samochody pancerne, karabiny automatyczne oraz amunicję. Z badań przeprowadzonych w latach 70-tych przez Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem wynikało, że 98% broni dla Nikaragui zostało przez nią zakupione w Izraelu. Wracając jednak do Sandinistów:

Założycielem wspomnianego już Sandinistowskiego Frontu Wyzwolenia Narodowego był młody student Carlos Fonseca. FSLN była przez większość okresu lat 60-tych małą, nieliczącą się partią. Jednak zaciekłość z jaką reżim Somozy ją zwalczał oraz represje jakie stosował wobec każdego podejrzanego o sympatyzowanie z nią sprawiały, że mieszkańcy Nikaragui uważali ich za o wiele silniejszych niż w rzeczywistości byli.

Punktem zwrotnym w nikaraguańskim życiu politycznym było trzęsienie ziemi w Managui z 1972 roku, w wyniku którego zginęło ponad 10 tys. Nikaraguańczyków a 500 tys. straciło dach nad głową. Reżim Somozy wprowadził stan wyjątkowy oraz ogłosił siebie głównym wykonawcą rządu, przywłaszczając sobie, razem ze swoimi pretorianami z Gwardii Narodowej całą pomoc międzynarodową wysłaną do tego kraju zza granicy w celu odbudowy zniszczeń. Ta grabież poruszyła wszystkie klasy społeczne. Od tego momentu nasiliła się działalność opozycyjna wobec reżimu Somozy, w której udział zaczęli brać partyzanci z Sandinistowskiego Frontu Wyzwolenia Narodowego. Szeregi FSLN zaczęli zasilać młodzi Nikaraguańczycy, którzy nie mieli już nic do stracenia.

27 grudnia 1974 roku Sandiniści zaatakowali imprezę odbywającą się w domu byłego Ministra Rolnictwa, po czym wzięli do niewoli kilku ważnych urzędników państwowych oraz biznesmenów. W zamian zażądali okupu w wysokości 2 milionów dolarów oraz uwolnienia czternastu więzionych przez reżim Somozy członków FSLN. Ten incydent doprowadził do upokorzenia rządu oraz znacznego podniesienia prestiżu Sandinistów. Od tej pory konflikt pomiędzy FSLN a rządem się zaostrzył. W 1975 roku ogłoszono stan wojenny a Gwardia Narodowa zaczęła dewastować całe wioski, których mieszkańców oskarżano o powiązania z Sandinistami. Mimo iż organizacje broniące praw człowieka stanowczo potępiały brutalne metody stosowane przez reżim Somozy, prezydent USA G. Ford nie zdecydował się zerwać sojuszu z nikaraguańskim rządem.

Po zamordowaniu Pedro Chamorro w 1978 roku kraj znalazł się w stanie wojny domowej o pełnej skali. Na pogrzeb tego opozycyjnego dziennikarza przyszło 50 tys. osób. O jego zamordowanie oskarżano Somozę, jego syna a także przewodniczącego nikaraguańskiego kongresu Cornelio Huecka, kubańskiego biznesmena Pedro Ramosa a także prokuratora generalnego Somozy.

Po zabójstwie Chamorro rozpoczął się strajk o zasięgu ogólnokrajowym, w którymi udział brali zarówno robotnicy jak i przedsiębiorcy, domagając się zakończenia dyktatury Somozy.

W tym samym czasie Sandiniści przeszli do ofensywy. Z kilku miast kontrolowanych przez Gwardię Narodową, Ci pretorianie reżimu Somozy zostali wyrzuceni siłą. Somoza na to zareagował jeszcze większą eskalacją przemocy oraz represji wobec własnego narodu. Kiedy miasto Leon stało się pierwszym miastem, w którym Sandiniści przejęli władzę, Somoza rozkazał je zbombardować, wypowiadając słynne słowa:

"zbombardować wszystko co się rusza dopóki się nie zatrzyma."

Amerykańskie media coraz bardziej zaczęły krytykować reżim Somozy, określając go "człowiekiem niezrównoważonym". Kiedy reporter ABC Bill Stewart został stracony przez Gwardię Narodową, a film o zabójstwie wyemitowano w amerykańskiej telewizji, amerykańska opinia publiczna stała się jeszcze bardziej wroga wobec Somozy. Administracja Cartera próbowała zmusić dyktatora do opuszczenia Nikaragui. Somoza jednak odmówił i starał się zachować swoją władzę przy pomocy Gwardii Narodowej.

W lutym 1979 roku Stany Zjednoczone zawiesiły wszelką pomoc zagraniczną dla Nikaragui z powodu niechęci Somozy do kompromisu. 15 lipca 1979 r. Ambasador USA w Kostaryce, Marvin Weissman, zasugerował sekretarzowi Vance'owi, aby zaprosił umiarkowane grupy Nikaraguańczyków mieszkających w Stanach Zjednoczonych na przybycie na odprawę Departamentu Stanu w dniach 17 lub 18 lipca. Zaproszenie grup miało na celu wzmocnienie umiarkowanej opozycji w Nikaragui, aby zrównoważyć radykalne frakcje Sandinistów podczas transformacji politycznej kraju.

W maju 1979 roku ogłoszono strajk generalny a FSLN poczyniła znaczne starania, aby przejąć kontrolę nad krajem. W połowie lipca tego samego roku Somoza oraz jego gwardziści zostali wyizolowani w stolicy Nikaragui, Managui. Następnie z pomocą Amerykanów uciekł on do Miami by później osiąść w Paragwaju, gdzie rok później został zamordowany na zlecenie nikaraguańskich służb. Jego olbrzymi majątek, szacowany na 500 mln dolarów został znacjonalizowany przez nowy lewicowy rząd.

Zaraz po upadku reżimu Somozy kraj ten znajdował się w dużej części w ruinie, do czego doprowadziła zarówno wojna domowa jak i trzęsienie ziemi z 1972 roku. W 1979 roku 600 tys. Nikaraguańczyków było bezdomnymi a 150 tys. pozostawało uchodźcami, przy czym ogólna populacja kraju wynosiła 2,8 mln ludzi. W odpowiedzi na te problemy ogłoszono stan wyjątkowy a prezydent USA Jimmy Carter zdecydował się wysłać pomoc w wysokości 99 mln dolarów.

Nikaraguańska rewolucja położyła kres obciążeniom jakie Somoza nałożył na gospodarkę tego kraju. Somoza stworzył półfeudalną gospodarkę, z dobrze rozwiniętym gospodarczym centrum kraju jakim była stolica Managua, gdzie Somoza kontrolował niemal każda gałąź gospodarki. Pozostała część kraju była zdominowana przez rolnictwo, głównie plantacje takich roślin jak bawełna, trzcina cukrowa oraz innych nadających się do uprawy w klimacie tropikalnym. Wszystkie sektory gospodarki kraju były zdominowane przez Somozę, jego rodzinę, jego współpracowników oraz urzędników państwowych. Podobno Somoza był właścicielem 20% gruntów uprawnych, które przynosiły zysk. Ponadto do współpracowników Somozy należały banki, porty morskie, sieć łączności, usługi oraz ogromne połacie ziemi.

Rewolucja nikaraguańska przyniosła ogromną restrukturyzację i reformy we wszystkich trzech sektorach gospodarki, kierując ją w stronę systemu gospodarki mieszanej. Największy wpływ rewolucja wywarła na sektor rolniczy, przeprowadzając reformę rolną. Reformy gospodarcze były Nikaragui z pewnością potrzebne, aby wyjść z otchłani nieefektywnej i bezradnej gospodarki kraju trzeciego świata, opartego głównie na rolnictwie i podatnego na zmiany cen rynkowych na produkty rolne, takie jak kawa czy bawełna. Rewolucja stanęła w obliczu reformy gospodarki wiejskiej, będącej pod względem technologicznym daleko w tyle za krajami rozwiniętymi. Dobijała ją także wojna partyzancka z reżimem Somozy a wkrótce również wojna z terrorystami Contras, napuszczonymi na Nikaraguę przez Ronalda Reagana i jego neokonserwatywną juntę.

W 1985 r. reforma rolna rozdzieliła chłopom 950 kilometrów kwadratowych (235 000 akrów) ziemi. Od 1980 r. stanowiło to około 75 procent wszystkich gruntów rozdawanych chłopom. Według projektu reforma rolna miała dwojaki cel: zwiększyć poparcie rządu wśród campesinos i zagwarantować wystarczającą dostawę żywności do miast.

Rewolucja nikaraguańska przyniosła wiele ulepszeń i zmian kulturowych. Niewątpliwie najważniejszym było zaplanowanie i przeprowadzenie Nikaraguan Literacy Campaign (Nikaraguańskiej Kampanii Alfabetyzacji). W kampanii alfabetyzacji uczestniczyli uczniowie szkół średnich, studenci oraz nauczyciele jako wolontariusze. W ciągu pięciu miesięcy zmniejszyli ogólny wskaźnik analfabetyzmu z 50,3% do 12,9%. W rezultacie we wrześniu 1980 r. UNESCO przyznało Nikaragui nagrodę „Nadieżda K. Krupska” za udaną kampanię alfabetyzacji. Następnie odbyły się kampanie alfabetyzacji z lat 1982, 1986, 1987, 1995 i 2000, z których wszystkie również zostały wyróżnione przez UNESCO. Dzięki rewolucji założono także Ministerstwo Kultury, jedno z trzech wówczas w Ameryce Łacińskiej, i ustanowiono nową markę wydawniczą, o nazwie Editorial Nueva NikaraguaNa jej podstawie zaczęto drukować tanie wydania podstawowych książek, rzadko spotykanych przez Nikaraguańczyków. Założono także Instituto de Estudios del Sandinismo (Instytut Studiów nad Sandinizmem ), w którym wydrukowano wszystkie prace i dokumenty Augusto C. Sandino oraz te, które ugruntowały ideologie działaczy FSLN, takich jak Carlos Fonseca czy Ricardo Morales Avilés. Kluczowe programy Sandinistów zyskały międzynarodowe uznanie za ich osiągnięcia w zakresie krzewienia umiejętności czytania i pisaniaopieki zdrowotnejedukacjiopieki nad dziećmizwiązków zawodowych i reformy rolnej.           

Działania nowej nikaraguańskiej władzy nie spodobały się w szczególności amerykańskim elitom. Powiązana z amerykańskimi elitami biznesowymi oraz proizraelskimi neokonserwatystami Heritage Foundation oskarżyła nowe władze o cenzurowanie prasy. Amerykańskiej fundacji chodziło w szczególności o gazetę "La Prensa", która była ważnym głosem opozycyjnym wobec reżimu Somozy. Jednak francuski dziennikarz mieszkający wówczas w Managui, Victor Dedaj stwierdził, że ów gazeta była rozdawana za darmo na ulicach nikaraguańskich miast a większość kanałów radiowych miała charakter antysandinistowski.

Heritage Foundation musiała rzecz jasna również zwrócić uwagę na ciężki los Żydów pod nową władzą. Zarzuciła ona, że Żydzi stali się jedną z ważniejszych grup obywateli poddawanych dyskryminacji. Według tej neokonserwatywnej fundacji obywatele Nikaragui pochodzenia żydowskiego mieli być bezpodstawnie aresztowani, wywłaszczani z majątku a nawet fizycznie atakowani. Dochodzenie w tej sprawie przeprowadzone przez Organizację Narodów Zjednoczonych, Organizację Państw Amerykańskich oraz Pax Christi rzecz jasna obaliło te fałszywe zarzuty, skierowane wobec nowych, antyamerykańskich władz tego kraju. Niektórym Żydom faktycznie skonfiskowano majątek, ale dokonano tego ze względu na ich kolaborację z reżimem Somozy a nie dlatego, że byli Żydami. Jako najlepszy przykład pomyślności obywateli Nikaragui pochodzenia żydowskiego podano fakt, iż burmistrz stolicy tego kraju, Herty Lewites był z pochodzenia Żydem, którego rodzice wyemigrowali do Nikaragui z terytorium Polski.

Administracja Jimmy'ego Cartera próbowała dogadać się z władzami Nikaragui, jednak nowy prezydent USA, Ronald Reagan przyjął strategię zdecydowanej walki z komunizmem (tj. z krajami jeszcze nie zdominowanymi przez amerykański kapitalizm albo tymi które spod tej dominacji się wyzwoliły).

Administracja Reagana postrzegała Sandinistów jako zagrożenie dla interesów gospodarczych amerykańskich korporacji w Nikaragui. Mimo, iż Reagan uznał zwycięstwo Sandinistów za uczciwe, Stany Zjednoczone nadal sprzeciwiały się istnieniu w Nikaragui rządu lewicowego. Reagan oskarżył Sandinistów o kolportowanie kubańskiej wersji socjalizmu do Nikaragui oraz wspieranie lewicowej partyzantki w Salwadorze.

W 1984 roku analityk CIA David MacMichael, który odszedł z pracy w agencji z powodu fałszowania przez nią raportów dotyczących wspierania przez Sandinistów salwadorskiej partyzantki ujawnił w 1984 roku New York Timesowi, że:

„administracja i CIA systematycznie błędnie przedstawiały zaangażowanie Nikaragui w dostawę broni dla partyzantów salwadorskich, aby uzasadnić swoje wysiłki zmierzające do obalenia rządu Nikaragui”.    

Administracja Reagana postrzegała rząd Nikaragui za niedemokratyczny, mimo iż w 1984 roku Sandiniści zostali wybrani w demokratycznych wyborach, które zagraniczni obserwatorzy uznali za uczciwe i legalne.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Adolf Rotshild
Portret użytkownika Adolf Rotshild
loading...


Komentarze

Dopóki krzywda, dopóty walka! Przez krew i śmierć, przez ruiny i mogiły, z nadzieją czy przeciw nadziei, walka z piekłem ziemi w imię nieba, które na ziemię zstąpi...

Skomentuj