Cicha inwazja Rosji na Ukrainę trwa - czeka nas eskalacja konfliktu

Kategorie: 

Źródło: YouTube

Od kilku dni wszyscy zadają sobie pytanie, kiedy zacznie się inwazja rosyjska na Ukrainie. Jednak, gdy patrzy się na to, co obecnie dzieje się w okolicach Ługańska i Doniecka, trzeba powiedzieć jasno - inwazja cały czas trwa i raczej na pewno czeka anas krwawa eskalacja konfliktu ukraińskiego.

 

Z terytorium Rosji na Ukrainę wjeżdża stały strumień czołgów, dział samobieżnych, zestawów rakietowych i wojska. Według niektórych doniesień Rosja ma na terytorium samozwańczych republik ługańskiej i donieckiej, od 10 do 45 tysięcy żołnierzy. Wielu z nich to wysokiej klasy oficerowie, którzy organizują obecnie walkę separatystów.

Źródło: twitter

Zestrzelenie wczoraj samolotu transportowego An-26 w skuteczny sposób zniechęca ukraińskie lotnictwo do operowania w strefie konfliktu, ale jeśli lotnictwo ma zostać wykorzystane do prowadzenia wojny, co widzieliśmy w Słowiańsku czy Kramatorsku, to prędzej czy później ukraińskie samoloty będą spadać jak śmigłowce w poprzednich potyczkach.

Źródło: twitter

Nie wiadomo jak długo Rosja będzie "udawać Greka" wysyłając na Ukrainę ciężki sprzęt bez oznaczeń, ale wiele wskazuje na to, że czas oficjalnego zaangażowania się Kremla w konflikt ukraiński jest bardzo bliski.

Ługańsk -Źródło: twitter

Rosyjskie media donoszą też o polskich najemnikach. Jeden z batalionów ukraińskiej armii „Kaukaz”, zdaniem Rosjan w większości składa się z Polaków. Mają ponoć zarabiać od 6 tysięcy dolarów wzwyż i, co może nas cieszyć, wykazują się w walce siejąc postrach w szeregach separatystów.

 

Wojna, jaka rozgorzała na wschodzie sąsiedniego dla Polski kraju, coraz bardziej przypomina skalą to, co widzimy od dawna w Syrii, a zaangażowanie Rosji tak jak w tamtym przypadku tak i w tym jest gwarantem, że broni i zaopatrzenia nie zabraknie. Nie można tego jednak wykluczyć, że niedługo nie zobaczymy ofensywy, która spowoduje, że separatyści zatrzymają się w Kijowie albo i dalej.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Ewiak Ryszard

Dlaczego nie jestem

Dlaczego nie jestem zaskoczony takim obrotem spraw? Przypomnę tu fragment starożytnej wizji: "I powróci [król północy] do ziemi swej z dobrami ruchomymi wielkimi [1945. Ten szczegół wskazywał, że Hitler zaatakuje także ZSRR i będzie walczył aż do gorzkiego końca. Na początku nic nie wskazywało na takie zakończenie wojny], a serce jego przeciw przymierzu świętemu [wrogość wobec chrześcijan], i będzie działał [oznacza to aktywność na arenie międzynarodowej], i zawróci do ziemi swej [1991-1993. Rozpad ZSRR i Układu Warszawskiego, wojska rosyjskie powróciły do kraju]. W czasie wyznaczonym [król północy] powróci z powrotem [powrót Rosji w tym kontekście oznacza kryzys, który przyćmi Wielką Depresję. Rozpadnie się nie tylko strefa euro, lecz także UE i NATO. Wtedy wiele krajów z dawnego bloku wschodniego opuści amerykańską strefę wpływów i powróci pod skrzydła Rosji]. I wkroczy na południe [wiele wskazuje na Gruzję], ale nie będzie jak wcześniej [2008 - Gruzja], lub jak później [2014 - Ukraina. Tu też będzie sukces i brak militarnej odpowiedzi ze strony Zachodu], gdyż ruszą przeciw niemu mieszkańcy wybrzeży Kittim [ten szczegół w tym kontekście wskazuje, że Amerykanie uderzą bez Brytyjczyków. Oni włączą się do tej wojny później] i będzie utrapiony i zawróci" (Daniela 11:29,30a, przekład dosłowny). 
 
Późniejsze, trzecie wejście na południe zakończy się konfrontacją militarną z USA i globalną wojną jądrową (Objawienie 6:4). Nie będzie to koniec świata, lecz jak stwierdził Jezus - "początek bólów porodowych" (Mateusza 24:7,8). 
 
Wszystkie szczegóły tej wizji wypełniają się od czasów starożytnej Persji w porządku chronologicznym. Wizja ta jest różnie komentowana. Jak widać, zawiera wiele szczegółów, dlatego osoba wnikliwa jest w stanie dostrzec każdy błąd, lub sofistykę (Daniela 12:10). 
 
W roku 1882 Wielka Brytania rozciągnęła wpływy na Egipt i przejęła rolę "króla południa". Mniej więcej w tym samym czasie Rosja zajęła pozycję "króla północy", rozciągając swoje wpływy na terytoria, które wcześniej należały do Seleukosa I (Daniela 11:27). 

Portret użytkownika darek1

Wsparcie dla obu stron

Wsparcie dla obu stron rozszalało się na dobre.Bez militarnej interwencji Rosji bojownicy nie mają jednak szans. Dowożenie broni to tylko dorzucanie drewna do ogniska, które prędzej czy później wygaśnie.

Portret użytkownika rafff

"Wojna, jaka rozgorzała na

"Wojna, jaka rozgorzała na wschodzie sąsiedniego dla Polski kraju, coraz bardziej przypomina skalą to, co widzimy od dawna w Syrii, a zaangażowanie Rosji tak jak w tamtym przypadku tak i w tym jest gwarantem, że broni i zaopatrzenia nie zabraknie. "
 
Adminie, do Syrii jankesi wraz z żydkami dostarczali/dostarczają broń, to dlaczego ruskie mają tego nie robić?(w tym przypadku akurat jestem za tym, aby ruskie pomagały Syrii). W Syrii jest legalny rząd, a tamtejsi separatyści to terroryści, którzy wspierani przez USRAEL przechodzą kolejno na stronę powstającego islamskiego państwa, z którym to USRAEL ma problemy w Iraku.

Przeszłość paskudna, Przyszłość nie lepsza, a Teraźniejszości nigdy nie ma.

Portret użytkownika OLI

MOIM ZDANIEM  PUTIN I OBAMA

MOIM ZDANIEM  PUTIN I OBAMA MAJĄ WSPÓLNY CEL - UDAJĄC WROGÓW, CHCĄ   DOPROWADZIĆ  DO 3-CIEJ WŚ W CELU DEPOPULACJI LUDNOŚCI NA SKONFLIKTOWANYM ŚWIECIE / NIE MÓWIĄC O PODZIAŁACH W PAŃSTWACH [POLSKA]  MOŻE TO JEST JAKIEŚ LOICZNE ROZWIĄZANIE OBSERWUJĄC  ISTNIEJĄCĄ  SYTUACJE NA ŚWIECIE..////

Portret użytkownika despota

Na rusofobię cierpią

Na rusofobię cierpią Rosjanie. Piłsudski był rosjanofobem (moskalofobem), a jednocześnie rusofilem. Sam zresztą był Ruskim tak jak i znaczna część szlachty I RP. Pod Grunwaldem w wojskach Witolda przeważały pułki ruskie (w tym trzy pułki smoleńskie) i nie było ani jednego pułku rosyjskiego. Natomiast liczne pułki rosyjskie walczyły po stronie wojsk polskich i wojsk ukraińskich w wojnie z bolszewikami w 1920 roku. Polacy nigdy nie byli rusofobami (większość mieszkańców I RP to byli Ruscy), a bywało, że potrafili współdziałać z Rosjanami, co nie zmienia faktu, że przez cały czas Unii polsko-litewskiej, aż do rozbiorów w XVIII w. istniała wrogość między Ruskimi (Wielkie Księstwo Litewskie), a Rosjanami (Wielkie Księstwo Moskiewskie). Polacy i Ruscy ponieśli wielkie ofiary i straty spowodowane przez Rosjan. W Moskwie mówi się o stratach, jakie Rosjanie ponieśli w I i w II w.św. Hekatomba tych ofiar była w dużej mierze związana nie tylko z samym charakterem działań wojennych, ale z brakiem szacunku do życia ludzkiego i niekompetencją licznych dowódców rosyjskich (zwłaszcza najwyższego szczebla). Słusznie podnosi się, że znaczna część żołnierskich ofiar w rosyjskich szynelach, to byli nie Rosjanie, a Rusini właśnie i Polacy. Nie inaczej było ze stratami Armii Radzieckiej w latach 1941-1942 oraz 1944-1945. W czasie I w.św. w wojsku rosyjskim służyło ponad 700.000 Polaków. Po aneksji z 17 września 1939 Rosjanie wcielili do swoich wojsk z roczników 1919, 1920 i 1921 obywateli II RP narodowości polskiej, ukraińskiej i białoruskiej. Ponadto też wcielali Litwinów, Łotyszy i Estończyków, z których oficerami postąpili tak samo. jak z polskimi oficerami z listy katyńskiej. Przed wybuchem II wojny światowej (po zawarciu Paktu Ribbentrop - Mołotow w 1939) stalinowscy siepacze jeszcze do 1938 r. wymordowali ok. 40.000 własnych oficerów w tym prawie całą swoją generalicję. Zastąpiono ich ludźmi złamanymi w gułagach (jak Rokossowski), czy nowymi kadrami według kryteriów zbrodniarzy stalinowskich. Ten fakt zresztą spowodował że o ile z Polską (jako sojusznicy faszystowskich Niemiec) sprawili się łatwo, gdyż marsz. Rydz - Śmigły wydał rozkaz by z Sowietami nie walczyć, to w wojnie zimowej 1939/1940 nie potrafili pokonać maleńkiej Finlandii (ówczesna obrona fińska oparta była o tzw Linię Mannerheima, która przebiegała przez tereny dzisiejszego Sankt Petersburga). Nie wszyscy Rosjanie byli stalinowskimi zbrodniarzami. Sam naród rosyjski poniósł olbrzymie ofiary z rąk stalinowskich oprawców. Tych rosyjskich ofiar oblicza się na dziesiątki milionów ludzi (ok. 20 mln ludzi) - znacznie więcej, aniżeli zginęło Rosjan w czasie II w.św., zwłaszcza że pozostaje kwestia, kto zginął jako ofiara wojny a kto jako ofiara zbrodniczego reżimu. Znaczna część Rosjan ma haplogrupę DNA R1a1 (podobnie jak Polacy Ukraińcy czy Białorusini), lecz rosyjskość to nie jest słowiańskość (jak w przypadku Polski Ukrainy czy Białorusi - jeśli pozostać tylko przy Europie środkowo - wschodniej). Rosja musi się zdecydować, czy chce należeć do świata demokracji Zachodu, czy naznaczona swoim stygmatem tataro-mongolskim wybierze ścieżkę azjatycką. To ciągle nie jest przesądzone chociaż wybierając wariant siłowy na Ukrainie Rosja coraz bardziej zatrzaskuje sobie drzwi do Europy. Rosjanom będzie łatwiej pogodzić się z Wolnością, Równością i Braterstwem, jeśli wyzbędą się rusofobii i antypolonizmu.

Portret użytkownika Sergius

Ja dla odmiany wrzucam taki

Ja dla odmiany wrzucam taki artykuł:
 
http://konserwatyzm.pl/artykul/12324/kaminski-zbliza-sie-przelom-w-ukrainskiej-wojnie-domowej
 
Może i jest on jawnie pro-separatystyczny, ale zawiera dużo trafnych analiz i jest bardziej umiarkowany w przedstawianiu sukcesów separatystów (nie ma danych wyssanych z palca jak informacja o "10 do 45 tysięcy żołnierzy"). Artykuł admina niestety również jest stronniczy, tyle że pro-kijowski i antyrosyjski. Nie popieram Rosjan w tym konflikcie, ale wole czytać rzetelne informacje, a nie propagandę.
Obecny konflikt nie jest na linii Ukraina-separatyści tylko Zachód-Rosja, a akurat separatyści są najbardziej normalną ze stron biorących udział w walkach.

Strony

Skomentuj