Chiny wykorzystują internetowych trolli do zatajania informacji o koronawirusie COVID-19

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Chiny stosują wszelkie możliwe środki, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się niebezpiecznego koronawirusa. Do walki z epidemią zaangażowano również internetowych trolli, których aktywność skupia się wokół cenzurowaniu treści związanych z wybuchem koronawirusa. Ich zadanie polega na ograniczaniu dostępu do informacji i usuwaniu komentarzy, które bezpośrednio uderzają w rząd.

 

Według najnowszych danych, ponad 2,4 tysiąca ludzi zmarło z powodu koronawirusa 2019-nCoV, a ponad 78 tysięcy ludzi zostało zakażonych. Zdaniem zachodnich ekspertów, rzeczywista liczba zakażonych może być znacznie wyższa, lecz Chiny mogą manipulować oficjalnymi danymi, aby nie wywoływać paniki w kraju. Wciąż mówi się o laboratorium biologicznym w Wuhan, który mógł zapoczątkować całą epidemię.

 

W związku z tym, że po sieci krążą różne teorie, które mogą obwiniać rząd za wybuch epidemii niebezpiecznego koronawirusa, władze zatrudniły ponad 1 600 trolli internetowych do całodobowego monitorowania internetu i reagowania na „szkodliwe komentarze”. Zaliczono do nich między innymi sianie paniki, krytykę władz i rozprzestrzenianie plotek na temat koronawirusa. Cenzorzy obserwują rozmowy internautów i często udzielają się, chwaląc działania władz w zakresie walki z epidemią.

Trolle internetowe namierzyły ponad 606 tysięcy „szkodliwych” wpisów, usunęły 54 tysiące „nieprawdziwych plotek” i napisały 400 tysięcy komentarzy, aby przeciwdziałać negatywnym opiniom publicznym. W mediach społecznościowych powstało około 400 artykułów, które mają kształtować opinię publiczną zgodnie z zaleceniami władz.

 

Z internetu zniknęły wpisy lekarza Li Wenlianga, który pod koniec grudnia 2019 roku jako pierwszy ostrzegał przed wybuchem epidemii i zmarł 7 lutego 2020 roku w wyniku zakażenia koronawirusem. W tajemniczych okolicznościach zniknęło również kilku lokalnych dziennikarzy, którzy w swoich nagraniach wskazywali na niebezpieczeństwo pochodzące od nowego koronawirusa. Około 50 reporterów z zagranicznych agencji informacyjnych opuściło Wuhan, gdzie wybuchła epidemia. Z Hubei również wydalono większość zagranicznych dziennikarzy, a ich miejsce zajęli pracownicy państwowi.

 

Przeciwdziałanie niebezpiecznym plotkom i sianiu paniki ma istotne znaczenie podczas epidemii, jednak patrząc na działania Chin można odnieść wrażenie, że rząd reaguje dość przesadnie. Władze zapewne obawiają się wykorzystania kryzysu przez inne państwa, którym wewnętrzny chaos i ogólne osłabienie Chin z pewnością byłoby na rękę.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu

loading...


Komentarze

Portret użytkownika znawca

Chińska bezpieka nie jest

Chińska bezpieka nie jest jeszcze w pełni kompatybilna, z własnym - bezpieczniackim systemem sztucznej inteligencji.

I tak to chyba wygląda (patrz: tytuł wpisu), że pomimo pozytywnej działalności autorytarnych przedsięwzięć (cybernetyczna likwidacja panikarzy i zadymiarzy), aparat państwa ds. bezpieczeństwa wewnętrznego popełnia błąd - sam nie w pełni do końca panuje nad sytuacją, a zabrania elementowi społecznemu, prawa do reakcji obronnej (likwidacja fachowych, medycznych wpisów z sieci www od osób, które znajdowały się w epicentrum epidemii lub tam działały jako personel medyczny).

Internet nie służy do inwigilacji, a jeśli to prawda, że nie da się tego osiągnąć, to wolę by był on dostępny tylko z urzędu, w środowisku pracy oraz w biznesie.

Portret użytkownika dziadek

BOMBA DYMI

BOMBA DYMI

 

Mija czas a wciąż bezbronni

Przyglądamy się na krzywdę drugich

I nadziei ciągle płonnych

Nas nie ruszy, choć o rękach już jest długich.

 

Krąży wokół jak ta chmura z deszczem

Tutaj kapie a tam sypie z piorunami

Ja w swym domu zdrowy jeszcze

A jak przyjdzie to co będzie z nami?

 

Może by tak, dla własnego i spokoju

Przygotować się na bycie za deskami

By nie zostać tak odciętym w swym pokoju

Jak ci biedni za naszymi granicami?

 

Fakt, że temu nie jesteśmy wcale winni

Niech się martwią od pomysłów takich głupi

Światem rządzą ci złośliwi i ci inni

Jeden winny a na drugim się to skrupi.

 

Jak się straszą, to się można pośmiać z nimi

Ale kiedy śmierć zaczyna zbierać żniwo

To oznacza, że ta bomba mocno dymi

I wybuchnie, stawiam zakład dziś o piwo.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj