Chiny używają mediów społecznościowych do rekrutowania szpiegów z zagranicy

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

New York Times poinformował, że Chiny wykorzystują popularny portal internetowy LinkedIn do rekrutowania nowych szpiegów z zagranicy. Warto zaznaczyć, że LinkedIn jest jedyną dużą amerykańską platformą, która nie została zablokowana w Chinach. Teraz wiemy już dlaczego.

Autorzy raportu w New York Times stwierdzili, że LinkedIn jest idealny do rekrutacji nowych szpiegów, ponieważ miliony ludzi poszukują pracy za pośrednictwem tego serwisu. Idealnymi celami dla Chińczyków są wykształcone jednostki, które w przeszłości były zaangażowane w politykę.

 

Amerykańscy dziennikarze zwrócili uwagę, że chińscy agenci podszywają się pod korporacyjnych łowców talentów. Pod tą postacią, docierają do potencjalnych rekrutów i proponują opłacenie podróży do Chin w celu odbycia rozmowy kwalifikacyjnej. Na miejscu okazuje się, że na kandydatów czeka zgoła odmienna oferta pracy. Rzeczniczka portalu LinkedIn, Nicole Leverich, poinformowała, że firma dokłada wszelkich starań, by znajdować i usuwać fałszywe konta:

Stale egzekwujemy nasze zasady, które są bardzo jasne. Założenie fałszywego konta lub prowadzenie zakazanej działalności z zamiarem oszukania naszych użytkowników jest równoznaczne z naruszeniem naszych warunków świadczenia usług. 

New York Times nie było pierwszym źródłem, które donosiło, że chińscy agenci używają LinkedIn do rekrutacji szpiegów. Już w zeszłym roku agencja prasowa Reuters informowała, że amerykański wywiad wpadł na trop "super agresywnych" działań Chińczyków na tej platformie. Według dziennikarzy Timesa, chińscy szpiedzy nie są jedynymi, którzy prowadzą rekrutację w serwisie i inne mocarstwa również mają swoje za uszami. Pekin wydaje się być jednak najbardziej aktywny w swoich dążeniach do usprawnienia światowej inwigilacji.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: ZychMan
Portret użytkownika ZychMan

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl od ponad 2 lat. Specjalista z zakresu Internetu i tematyki naukowej. Nie stroni również od bieżących tematów politycznych.



Komentarze

Skomentuj