Chiny uruchomiły drugą największą na świecie elektrownię słoneczną

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Chińskie przedsiębiorstwo państwowe Huanghe Hydropower Development, z powodzeniem podłączyło elektrownię fotowoltaiczną o mocy 2,2 gigawata do sieci energetycznej w prefekturze Hainan, w północno-zachodnich Chinach. Jest to pierwsza na świecie linia wysokiego napięcia, która dostarcza 100% energii odnawialnej na tak duże odległości.

 

Ta olbrzymia elektrownia fotowoltaiczna, powstawała w pięciu fazach. Składa się ona z 672 paneli z ponad 7 milionami modułów PV. Projekt, korzysta garściami ze zdobyczy nowych technologii. Mowa tu o automatycznych rozwiązaniach takich jak nośniki energii MBUS, Smart IV Curve Diagnosis 4.0 i wiele innych norm na rynku energi solarnej. Znacząco optymalizują one wydajność obsługi i pomagają w utrzymaniu instalacji. Ułatwiają one również dokładne przewidywanie usterek i minimalizują koszt uzyskania energii elektrycznej.

We wrześniu tego roku sekretarz generalny Chin Xi Jinping obiecał na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, że Chiny osiągną neutralność węglową do 2060 roku. Według magazynu PV do połowy stulecia Chiny będą musiały zbudować instalacje o łącznej mocy 1,9 TW energii słonecznej. Największą elektrownią słoneczną w Chinach przed otwarciem stacji w Qinghai był park baterii słonecznych na pustyni Tenger w północno-zachodniej prowincji Ningxia o mocy 1,5 GW. Nowa chińska elektrownia, zajmuje obecnie drugie miejsce pod względem wielkości po Bhadla Solar Park w północnych Indiach, który może się poszczycić większą o 45 MW mocą.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Komentarze

Portret użytkownika YaHu

To nie to, to błąd czasu,

To nie to, to błąd czasu, ustroju i położenia geograficznego. Dyktatura się sprawdza, bo może zjeść demokrację. Pod warunkiem, że demokracja nie zje dyktatury odpowiednio wcześniej zanimi ta się uzbroi. Co dwodzi tylko i wyłącznie temu, że planeta nasza a raczej nasze życie potrafi funkcjonowac tylko i wyłącznie w skrajności. NIe ma czegoś takiego jak balans i równowaga która występuje w naturze. Można się wdawać w szczególy kto ma rację. Myśl któa przychodzi mi do główy jest to, iż albo jesteśmy prymitywni na tyle że nie ogarniamy wspólnego dobra, bądz rzeczywistość, którą moglibyśmy zanegować jes tak łatwa do przyjęcia iż uznajemy ją jako otaczający nas świat który jest wspaniały.

 

Prawda uniwersalna jest taka. Ten który ma wiecej odpowiedzi niż pytań nie odpowiada ani razu na pytania tych którzy wciąż pytają o to samo, milion razy z rzędu. 

Ważną sprawą też jest możliwość współistnienia z nieograniczoną żadnymi liczbami ilośćią kosmiecznego życia. No nie jest tak? a Jeśli my jesteśmy jedyni to proszę wytłumaczcie mi to inaczej niż to, że jesteśmy stworzeni w zamkniętej przestrzeni na coś w rodzaju hodowli.

Portret użytkownika baca

hm... zawsze się

hm... zawsze się zastanawiałem po kiego czorta żółte kamizelki czasami robi się w czerwonym kolorze no i w końcu po dwudziestu latach niepewności sprawa sie należycie wyjaśniła...
olśnienie przyszło z ilustracją do tego artykułu... przecież w żółtych kamizelkach chińczyków by nie było widać - kuźwa jaki ja byłem głupi...

 

Portret użytkownika Quark

Wszystko to pięknie wygląda

Wszystko to pięknie wygląda ale zajmuje strasznie dużo miejsca . Sprawność fotoogniw jest nieduża i jeszcze uzależniona od pogody , w pochmurne dni to będzie ledwie ułamek mocy nominalnej a jeszcze trzeba wziąć pod uwagę straty na przesył energii między panelami i do przetwornika - strasznie dużo kabli i ogromna ilość potencjalnych miejsc usterki. A klasyczne elektrownie i tak muszą istnieć by zapewnić zasilanie dla przemysłu i podczas nocy. A co podczas opadów śniegu , zamontują wycieraczki czy zatrudnią 1000 chłopa z miotłami ? Najbardziej zadowolony jest chyba tylko producent paneli .. 

Portret użytkownika Kmieć bez loginu

2200 magawatów. Dużo. gdy pod

2200 megawatów. Dużo. gdy pod koniec lat '80'tych zakończono budowę Elektrowni Bełchatów, to jej 12 bloków energetycznych wytwarzało 4320 megawatów, więc chińska słoneczna produkuje ponad połowę ówczesnej bełchatowskiej, która była największą w Europie elektrownią konwencjonalną (i chyba nadal jest, dlatego tak stoi ością w gardle zachodnim anglo-syjonistycznym komunistom-bronsztajnistom z ich jebniętą w dekiel, poszczepionkowym ułomem, świętą Gretą).

Potęga socjalizmu narodowego! (nie mylić z szowinistycznym faszyzmem Hitlera!).
Nie ma między-narodowych złodziei i lichwy, to się nagle opłaca takie rzeczy budować. Bo nie o mamonę chodzi w socjalizmie narodowym!
Jaki kapitalista by coś takiego zbudował? SZCZEGÓLNIE ZA SWOJE!

Skomentuj