Chiny przyspieszają plan budowy bazy księżycowej w wyścigu kosmicznym z USA

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Chiny ustanowią bazę badawczą na Księżycu około 2027 roku, osiem lat wcześniej niż wcześniej planowano. Tak przynajmniej twierdzą chińskie władze kosmiczne, które w poniedziałek poinformowały państwowe media o nowym terminie ukończenia budowanej wspólnie z Rosją bezzałogowej stacji księżycowej.

Przedstawiciele Chińskiej Narodowej Agencji Kosmicznej, twierdzą, że celem nowej misją księżycowej Chang'e 8 będzie lądowanie bezzałogowej stacji badawczej na powierzchni Księżyca, które było wcześniej zaplanowane na 2035 rok. Nie podano szczegółów przyczyn zmiany planu, ale podkreślono, że celem misji jest „stworzenie solidnych podstaw do pokojowego wykorzystania zasobów księżycowych”.

 

Przez lata chiński program księżycowy rozwijał się stale i we własnym tempie. Chińskie władze kosmiczne wielokrotnie powtarzały, że nie są zainteresowane wyścigiem takim jak ten, który miał miejsce podczas zimnej wojny między ZSRR a Stanami Zjednoczonymi. Ale według niektórych naukowców zaangażowanych w planowanie przyszłego projektu księżycowego, myślenie chińskich polityków mogło się zmienić, ponieważ poczuli się zagrożeni przez Stany Zjednoczone.

 

W 1969 roku amerykański program Apollo 11 zakończył się sukcesem w postac lądowania pierwszego człowieka na Księżycu, a obecnie rozwijany jest program Artemis w ramach którego do 2024 roku planuje się wysłać tam ponownie amerykańskich astronautów. Jednak w przeciwieństwie do Apollo, nowy program przewiduje pobyt astronautów na Księżycu, a także budowę dużych obiektów na orbicie Księżyca i na jego powierzchni.

 

Rząd USA i NASA zaproponowały Porozumienie Artemidy, aby ustalić zasady przyszłej aktywności na Księżycu. Umowy, podpisane już przez kilkunastu sojuszników USA, pozwalają rządom lub prywatnym firmom chronić swoje nieruchomości lub „miejsca dziedzictwa” poprzez tworzenie stref bezpieczeństwa, które uniemożliwiają wstęp innym.

 

Według Chin i Rosji to niedopuszczalne i sprzeciwiają się temu, ponieważ ich zdaniem jest to sprzeczne z istniejącymi protokołami międzynarodowymi, w tym z umową księżycową ONZ, która stanowi, że Księżyc należy do całej ludzkości, a nie do żadnej konkretnej strony.

 

Ale aby skutecznie przeciwdziałać zaanagażowaniu Stanów Zjednoczonym na Księżycu, Chiny będą musiały podjąć pewne wybiegające w przyszłość środki i wdrożyć je z wyprzedzeniem. Nazwany na cześć chińskiej bogini księżyca, program Chang'e ma zatem obecnie za zadanie pokonać Amerykanów, ale będzie to bardzo trudne.

 

Program Artemis jest niezwykle złożony. Wymaga zbudowania obiektu podobnego do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na orbicie Księżyca, a koszt programu szacowany jest na 100 mld USD tylko do 2025 roku. Główny inspektor NASA ostrzegł niedawno, że pierwsze lądowanie może zostać opóźnione o kilka lat z przyczyn technicznych i innych.

 

Chiński program przyjmie prostsze podejście, powiedział Zhang. Zamiast budować orbitalną „śluzę powietrzną”, Chiny bezpośrednio umieszczą na Księżycu stację badawczą zasilaną energią jądrową. Bezzałogowy obiekt pozwoli chińskim astronautom pozostać na Księżycu tak długo, jak ich amerykańscy odpowiednicy, ale przy niższych kosztach.

 

Aby przeciwdziałać amerykańskim roszczeniom terytorialnym, Chiny będą również posiadać stację mobilną. Ta księżycowa baza na kołach będzie mogła swobodnie poruszać się po powierzchni Księżyca na dystansie ponad 1000 km, a wykorzystanie technologii sztucznej inteligencji pozwoli obejść się bez obecności astronautów.

 

I w przeciwieństwie do programu amerykańskiego, który koncentruje się na pracach na powierzchni, Chiny będą kłaść duży nacisk na eksplorację jaskiń, które mogą stanowić naturalne kryjówki dla budowy stałych osiedli. Analiza ostatnich próbek księżycowych przez chińskich naukowców sugeruje, że na Księżycu wystąpiła znacznie większa aktywność wulkaniczna, niż wcześniej sądzono. Dane zebrane podczas poprzednich misji Chang'e pomogły naukowcom odkryć ponad 10 dziur na Księżycu, które mogą prowadzić do podziemnych komór utworzonych przez erupcje wulkanów. W przyszłości miejsca te staną się przedmiotem uwagi chińskich robotów i załogowych misji księżycowych.

 

Przed chińską agencją kosmiczną wciąż jest jednak wiele wyzwań. Chiny opracowują 1-megawatowy reaktor jądrowy do podróży kosmicznych, który jest 10 razy mocniejszy niż podobne urządzenia planowane przez NASA. Opracowywana jest również super ciężka rakieta, zdolna unieść na orbitę 150 ton ładunku, co odpowiada nośności statku kosmicznego SpaceX.

 

Chińska rakieta nie będzie wielokrotnego użytku, ale Chiny opracowują naddźwiękowy, oddychający powietrzem i napędzany rakietami samolot, zdolny zarówno do osiągnięcia orbity, jak i lądowania na lotnisku. Według naukowców zaangażowanych w projekt samolot mógłby zostać zbudowany po niższych kosztach niż statek kosmiczny. Według chińskiego rządu prototyp samolotu kosmicznego wykonał lot testowy zeszłego lata.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika ahhhu

czyli dalej sa na tej stronie

czyli dalej sa na tej stronie ludzie twojego pokroju... sorry, poziomu... to trochę przykrę, tak się śmiejesz a nie dostrzegasz właśnej głupoty.:) powiedz mi co udowodnili na tych filmach, para głupeczków wchodzi do opuszczonego i nigdy niedokończonego statku i się smieje jak stado baranów Wink skoro to tak wielka tajemnica chłopie, to powiedz mi, czemu ruskie sobie od tak zostawili ten swój sztuczny kosmos, że barany mogą wejść i nagrać.. :D

Strony

Skomentuj