Chiny przejmą kontrolę nad największym portem w Izraelu, zagrażając obecności USA

Kategorie: 

Port w Hajfie - źródło: Flickr/iwishmynamewasmarsha/CC BY-NC 2.0

Stany Zjednoczone postrzegają Chiny jako największe zagrożenie dla swojej dominacji na świecie. Tym bardziej zaskakują najnowsze doniesienia, według których Chiny poszerzają swoje wpływy w Izraelu i zaczynają zagrażać obecności marynarki wojennej USA.

 

W 2015 roku, chińska firma Shanghai International Port Group podpisała 25-letni kontrakt, który zapewni jej kontrolę nad największym izraelskim portem morskim w Hajfie. Inauguracja umowy nastąpi w 2021 roku. Co więcej, kolejna firma pochodząca z Chin zdobyła kontrakt na budowę nowego portu morskiego w mieście Aszdod.

 

Naturalnie zaczęły pojawiać się pytania, czy rosnące więzi gospodarcze z Chinami nie będą zagrażać współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Shaun Horev, izraelski generał brygady, w wywiadzie dla gazety Haaretz powiedział, że chińskie inwestycje nie zostały dobrze przemyślane i należy je dokładnie przeanalizować, aby upewnić się, czy nie będą one zagrażały bezpieczeństwu Izraela i jego sojuszników, takich jak Stany Zjednoczone. Może się bowiem okazać, że Szósta Flota marynarki wojennej USA, która stacjonuje na Morzu Śródziemnym, nie będzie już postrzegała Hajfy jako portu macierzystego.

Szacuje się, że Chiny przeznaczają rocznie 150 miliardów dolarów na rozwój Nowego Jedwabnego Szlaku, który obejmie państwa Afryki, Azji i Europy. Port w Hajfie będzie mieć kluczowe znaczenie w tym projekcie, lecz niektórzy obawiają się, że chińska ekspansja ekonomiczna otworzy drzwi dla agentów wywiadu. Krytycy kontraktu, podpisanego między chińską firmą a Izraelem wskazują, że umowa była nadzorowana jedynie przez Ministerstwo Transportu oraz Urząd Portowy, bez udziału Rady Bezpieczeństwa Narodowego czy marynarki wojennej Izraela.

Stany Zjednoczone mają powody do obaw. Chiny poszerzają swoje wpływy na całym świecie. Władze Chin mają dobre kontakty z Iranem i pomagają temu państwu omijać amerykańskie sankcje. Pekin angażuje się również w wojnę w Syrii i stanął po stronie rządu, a jednocześnie zacieśnia współpracę ekonomiczną z Arabią Saudyjską i Izraelem. Nie wiadomo tylko, czy chińska ekspansja zapoczątkuje kolejne konflikty na Bliskim Wschodzie, czy może wręcz przeciwnie – przyniesie pokój i stabilność.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)


Komentarze

Portret użytkownika 3plabc

O ile imperialne ambicje USA

O ile imperialne ambicje USA i ich projekcja militarna na świecie jest dostrzegalna gołym okiem, o tyle Chiny siedząc cicho jak mysz pod miotłą powoli wykupując cały świat... a któregoś dnia mogą powiedzieć po prostu, że to ich i bez ich zgody nie udostępnią, lub traktując innych jak swoje ekonomiczne kolonie będą dyktować ceny i warunki użytkowania, pomijając naciski polityczne na rządy. Jedynym ratunkiem przy zaistnieniu takowej sytuacji może być wywrócenie stolika od gry, poprze.... np.: nacjonalizacje poszczególnych firm, czy infrastruktury, co naturalnie zrywa i zaprzepaszcza możliwości utrzymania poprawnych stosunków dyplomatycznych. Mądre i wizjonerskie podejście polega na utrzymaniu balansu i równowagi nie popadając w usidlające objęcia żadnego mocarstwa światowego... Na wzór panny na wydaniu z kolejką podlizujących się zalotników, brać podarki i flirtować... ale od flirtu do smaku warg wybranki może być daleka droga... zresztą całować się z wszystkimi nie wypada, a co dopiero dać ściągnąć sobie majtki pierwszemu lepszemu oszustowi. ;P

Portret użytkownika GRPTNGR

USA, Rosja, Chiny sie biją

USA, Rosja, Chiny sie biją między sobą żeby łaske żydków mieć. Izrael zbombarduje syrie a Rosja i Chiny zlewa i liżą im 4 litery w dodatku. To przypomina analogie ze świata kibcowskiego ze swego czasu kibice pogoni trzymali z legią, legia także trzymała z zagłębiem sosnowiec, ale zagłębie miało kose z pogonią, a legia zlewała na to przez ponad 20 lat. Te konflikty Ukraina vs Donbas gdzie obie strony składające sie z prawilnych nacjonalistów sie oskarżają o współprace z żydami a ich sojusznicy z obu stron trzymają z nimi, Al nusra vs Isis gdzie też sie oskrażają o kolaboracje z Izraelem. Dobrzi ludzie giną na wojnach a ich przywódcy trzymają z wrogami. Nacjonaliści z azowu myślą że walczą za wolną i czystą rasową Ukraine, rebelianci z Donbasu (pewnie też są tam nacjonaliści) myślą że walczą z syjonizmem a ich sojusznik z Rosji FSB wykończył po cichu wielu przywódców którzy chcieli końca bez sensownej rzeźi na Donbasie. A na wschodzie Al nusra, Al szam, ISIS, FSA myślą że walczą o wolność czy za Boga i wzajemnie sie oskrażają o współprace z Izraelem a ich przywódcy są sponsorwani przez Izrael i USA. Jedynie Hezbollah i Hamas walczą czynnie z Izraelem bez niejasnych sojuszników. Dziwie sie Iranowi i Syri że trzymają z Rosją która z Izraelem trzyma. Izrael nie protestuje przeciwko o obecności Rosji w syri o dziwo. Prędzej im Iran i Hezbollah przeszkadza i nacjonaliści w europie... W takiej "strażniczej" Rosji, nacjonaliści co chcą białej i bogatej Rusi trafiają do łagrów, w USA są marginalizowani, a Chiny tych co sie określają za tybetańczyków czy turkistańczyków są prześladowani, w "prawicowej" Polsce to samo. Wszystko na chwałe Izraela.

Skomentuj