Chiny pomogą syryjskiej armii odzyskać ostatnie obszary, kontrolowane przez terrorystów

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Syria odnosi wielkie sukcesy w kraju, jak i za granicą. Podczas niedawnej szybkiej ofensywy, wojsko przejęło terytoria w południowej części państwa, które były okupowane przez „rebeliantów” i ISIS. Sytuacja w tej części Syrii ustabilizowała się, a syryjskie wojska stacjonują na granicy z Izraelem. Wygląda na to, że kolejna operacja wojskowa odbędzie się na północnym zachodzie w muhafazie Idlib. Jest to ostatni region, który kontroluje szeroko rozumiana opozycja.

 

Ambasador Chin w Syrii Qi Qianjin oznajmił kilka dni temu, że chińska armia chce wziąć bezpośredni udział w nadchodzącej walce z mieszanką tzw. umiarkowanych rebeliantów i islamistów w Idlib. Ofensywa powinna rozpocząć się w nadchodzących miesiącach. Będzie to ostatnia operacja, wymierzona w ugrupowania zbrojne, które otrzymują pomoc z zagranicy.

 

Oczywiście nie będzie to łatwe zadanie, gdyż islamiści w Idlib są bezpośrednio wspierani przez Turcję, której marzy się poszerzenie swojego terytorium i odbudowanie Imperium Osmańskiego. W szeregach islamistów znajdują się także Ujgurzy, grupa etniczna pochodzenia tureckiego, która zamieszkuje Chiny. Ambasador Qi Qianjin nie dość, że wyraził ubolewanie, że chińscy obywatele występują przeciwko rządowi w Syrii, to jeszcze zaproponował pomoc wojskową, która będzie wymierzona między innymi przeciwko Ujgurom.

Zatem nadchodząca ofensywa, w której mają wziąć udział wojska chińskie, rosyjskie i syryjskie, i prawdopodobnie też irańskie, będzie skupiała się na wyeliminowaniu dżihadystów, wspieranych przez Turcję. Nie można tutaj wykluczyć, że turecka armia zechce udzielić pomocy islamistom, choć ich szanse na utrzymanie swojej aktualnej pozycji są raczej marne – nawet z udziałem Turcji.

 

Odkąd Syria powoli odzyskuje terytoria, które utraciła lata temu, zmieniło się również jej postrzeganie na świecie. Już właściwie nikt nie nawołuje do obalenia rządu w Damaszku. Co zaskakujące, nawet Izrael z zadowoleniem przyjął fakt, że wojna dobiega końca a Syria zaczyna się stabilizować. Oczywiście śmiesznie to brzmi, gdy weźmiemy pod uwagę, że Izrael sam uczestniczył w kampanii przeciwko Syrii.

 

Kolejną ciekawą informacją jest to, że Rosja zachęca Stany Zjednoczone do wzięcia udziału w odbudowie Syrii, która, według szacunków ONZ, może pochłonąć ponad 250 miliardów dolarów. Nie wiadomo jednak co będzie z Kurdami, którzy wspólnie z USA kontrolują spore połacie terenu na wschodzie i północnym wschodzie. Wiadomo jednak, że inspirowany przez Zachód przewrót w tym kraju zakończył się fatalną porażką, a nawet przyczynił się do zwiększenia aktywności Chin i Rosji na Bliskim Wschodzie.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)



Komentarze

Portret użytkownika Hathor

"Wiadomo jednak, że

"Wiadomo jednak, że inspirowany przez Zachód przewrót w tym kraju zakończył się fatalną porażką " - no jeszcze nie wiadomo. Autonomia Kurdów nikomu nie jest na rękę żadnemu z sasiadujących państw z Syrią, jak i samemu Assadowi rzecz jasna. USA wywiera powoli naciski na Ankarę, żeby Turcy pogodzili się z Wolnym Kurdystanem - nie wiadomo czy Erdogan sobie odpuści. Poziom testosteronu na metr kwadratowy wzrasta w tej częci świata.

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Historia lubi się powtarzać...Prawda? Nieprawda. Historia nie jest jakimś nadrzędnym ożywionym tworem, nie jest zbiegiem przypadkowych sytuacji. Zdarzenia są skutkiem czegoś, co było wcześniej planowane.

Portret użytkownika ........................

gorsze jest to że polaczkowo

gorsze jest to że polaczkowo też jest dzielone....................najpierw szkopki-----folksdojcze tuskowki.....................ruscy(((((((przyjaciele))))))))))z ukraińcami i teraz jude z uuusssraelem i rozgrywają polaczkowo jak chcą.................

Portret użytkownika Mojeimię44

Ja jednak uważam że ta wojna

Ja jednak uważam że ta wojna się wcale tak szybko nie skończy. Zbyt dużo państw jest zaangażowanych w ten konflikt i każdy chce ugrac coś dla siebie. Nikt nie idzie na wojnę nie widząc w tym interesu! Zanim dojdzie do porozumień minie jeszcze wiele lat. Syria tak naprawde jest rozbierana i zapewne jeśli jeszcze kiedykolwiek Syria odzyska niepodległosc tak ten okres historyczny zostanie u nich  nazwany. Coś takiego jak bratnia pomoc nie istnieje zawsze jest coś za coś wystarczy spojrzec w przeszłosc. Wiec życzę Syrii jak najlepiej ale marnie widze jej przyszłość. Tort jest dzielony miedzy tych którzy biora udział w krojeniu. 

Skomentuj