Chiny dokonują demograficznego ludobójstwa na Ujgurach

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Evgeni Zotov/CC BY-NC-ND 2.0

W Chinach znajdują się tzw. obozy reedukacyjne, w których przetrzymywani są Ujgurzy i inne mniejszości muzułmańskie. Obiekty te powstały w ramach deradykalizacji Sinciangu - regionu autonomicznego, w których muzułmanie stanowią większość. Okazuje się jednak, że władze Chin dokonują demograficznego ludobójstwa, zmuszając tamtejsze kobiety do sterylizacji, stosowania antykoncepcji i aborcji.

 

Raport opracowany przez Adriana Zenza, niemieckiego antropologa, który zajmuje się badaniem chińskich obozów reedukacyjnych, został opracowany na bazie oficjalnych danych, dokumentów politycznych oraz wywiadów przeprowadzonych z kobietami z mniejszości etnicznych w Sinciangu. Dokument głosi, że ujgurskie kobiety są zamykane w obozach, gdy odmawiają aborcji lub nie zgadzają się na antykoncepcję i sterylizacją, nawet gdy zgodnie z prawem mają mniej niż dwójką dzieci.

 

Stosowane przez Chiny praktyki mają na celu ograniczyć populację muzułmańskich Ujgurów i są bardzo skuteczne, na co wskazują oficjalne dane. Jak wynika z przeprowadzonych analiz, współczynnik urodzeń w regionie Sinciang drastycznie zmniejszył się. W latach 2015-2018, w dwóch największych ujgurskich prefekturach wskaźnik urodzeń spadł nawet o 84%.

W Chinach od kilku dekad obowiązywała polityka jednego dziecka z niewielkimi wyjątkami. W 2015 roku oficjalnie została zniesiona, aby zwiększyć współczynnik urodzeń w kraju, jednak wygląda na to, że dla mniejszości etnicznych w Sinciangu nieoficjalnie nadal obowiązuje.

 

Władze Chin uznały, że raport na temat przymusowych sterylizacji, antykoncepcji i aborcji kobiet jest kłamstwem. Jednak w podobny sposób wypowiadały na temat samych obozów reedukacyjnych, do których ostatecznie przyznano się. Szacuje się, że w obozach przetrzymywanych jest około milion ludzi.

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu

loading...


Komentarze

Portret użytkownika euklides

Nie ma czegoś takiego jak

Nie ma czegoś takiego jak ateizm. Każdy człowiek wyznaje jakąś filozofię, wierzy w jakieś ideały. Marksizm jest ideologią, a wręcz religią (marksiści stworzyli własny system wiary, symbole i rytuały). Religie zaś walczą o dominajcę.

Warto też zdać sobie sprawę, że Chiny są tworem wielonardowym, podobnie jak Indie. To coś jak Unia Europejska.

Portret użytkownika Quark

Jesteś w "mylnym błędzie" . A

Jesteś w "mylnym błędzie" . A-teizm jest kontrą wobec poli-teizmu i mono-teizmu czyli wiary w jednego i wielu bogów . Człowiek ,który wyznaje jakieś uniwersalne wartości ale nie podziela wiary w jakieś bóstwo jest właśnie a-teistą . Co nie zmienia faktu ,że wszyscy ludzie dzielą się jeszcze na dobrych i złych oraz głupich i mądrych z grupsza mówiąc.

Portret użytkownika euklides

Każdy ma jakiegoś boga. Ktoś

Każdy ma jakiegoś boga. Ktoś może twierdzić, że jest ateistą, ale w pustkę wejdą różne ideologie, bo tak skonstruowana jest psychika ludzka. Wystarczy popatrzyć jak zachowują się lewacy. Zachowują się jak naćpani fanatycy religijni.

Skomentuj