Chiński reaktor fuzji jądrowej utrzymał plazmę w temperaturze 160 mln stopni. To nowy rekord

Kategorie: 

Źródło: Chinese Academy of Sciences

Chiński eksperymentalny reaktor termojądrowy EAST (Experimental Advanced Superconducting Tokamak) ustanowił światowy rekord temperatury plazmy. Chiny wykonały kolejny krok w kierunku ujarzmienia fuzji jądrowej oraz pozyskania praktycznie nieograniczonego źródła energii.

 

 

Tokamak EAST znajduje się w Instytucie Nauk Fizycznych Hefei Chińskiej Akademii Nauk. Reaktor fuzji jądrowej imituje procesy zachodzące wewnątrz gwiazd, dlatego też często określa się go mianem "sztucznego Słońca". Kontrolowana fuzja jądrowa może zapewnić niemal nieskończoną czystą energię. Oczywiście pod warunkiem, że plazma zachowa stabilność i uda się utrzymać jej ekstremalnie wysoką temperaturę.

Reaktor EAST najwyraźniej jest coraz bliżej osiągnięcia tego celu. Podczas najnowszych eksperymentów, tokamak podtrzymał temperaturę plazmy na poziomie 160 mln stopni Celsjusza przez 20 sekund i 120 mln stopni Celsjusza przez 101 sekund, a tym samym ustanowił nowy światowy rekord. Dotychczas największym osiągnięciem chińskiego tokamaka było utrzymanie temperatury plazmy na poziomie 100 mln stopni przez 100 sekund. Taka temperatura jest jednym z kluczowych elementów w okiełznaniu fuzji jądrowej.

 

Mimo kolejnych postępów chińscy naukowcy zaznaczają, że technologia wciąż jest w fazie eksperymentalnej i minie jeszcze co najmniej 30 lat, zanim taki reaktor fuzyjny opuści laboratorium i zacznie generować energię do celów komercyjnych. Podkreśla się jednak, że ta technologia przyszłości będzie odgrywać istotne znaczenie w "zielonej transformacji" Chin.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika moon fake

Nigdy tego nie uruchomią bo

Nigdy tego nie uruchomią bo cała fizyka jest w czarnej ... dziurze. Cały czas wgapiają się w materię za żródłem energii jak szpak w pi..  której jest we wszechświecie może 5 % a darmowa energia pałęta się w każdym kawałku pozornie pustej przestrzeni. Przestrzeń jest nabita wolnymi elektronami jak kasa pancerna juanami. Głupota tego świata przejawia się w poziomie rozwoju cywilizacji- wojny głód bieda, mafie, korupcja , ale też w nauce. Tyklo debil może sądzić że wszystko idzie w dobrym kierunku.

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych , ten przez dobę uchodzi za idiotę"

https://magnetartechproject.blogspot.com/

          https://youtu.be/HkzdoMGq0rY

Portret użytkownika Quark

Kraczesz , czarnowidzisz a

Kraczesz , czarnowidzisz a nie wszystko jest "do dupy" przecież .. kiedyś te kanalie , które chowają dobre wynalazki w "szufladzie" wymrą a na ich miejsce przyjdą ludzie bardziej przyjaźnie nastawieni . Czy nie widzisz , że w ogólnym bilansie wszystko "idzie" ku lepszemu ?? Żyje się lżej , dłużej , wygodniej , taniej , jest coraz bardziej czysto , wojen globalnych już nikt nie chce wywoływać , jak są jeszcze gdzieś jakieś konflikty to bardzo ograniczone - o małym zasięgu. A globalna sieć informacyjna sprawia też , że coraz trudniej jest coś ukryć przed wszystkimi a pewnego dnia kopalne paliwa się skończą i już nie będzie innego wyjścia jak tylko zacząć wykorzystywać to co "darmowe" i powszechne . Tylko "debil" może tak myśleć ?? Może czas , żebyś wstał z krzesła , wyszedł z domu na dłuuugiii spacer , dotlenił się gdzieś poza miastem i zobaczył jaka nasza Polska jest piękna latem ! Mózg Ci się zregeneruje i przestaniesz tylko "psioczyć" i narzekać .

Portret użytkownika Quark

A kto i poco miałby tą wojnę

A kto i poco miałby tą wojnę zaczynać ? Skończyły się czasy obijania się maczugami by potem z mozołem odbudowywać wszystko od zera . Putin najeżdza tylko "swoje" byłe republiki radzieckie , żeby ludzie znów poczuli siłę swojego państwa i nie patrzyli jak on po cichu okrada ich własny kraj z bogactw budując swoje pałace . To są wszystko "strachy na lachy" , żebyśmy mieli o czym dyskutować i czego się obawiać - jak ludzie mają czego się bać to wtedy władza może robić co chce np. wprowadzając powolutku NWO , krok po kroku. Przypomnij sobie tkz: "zimną wojnę" - wtedy to było napięcie i strach przed globalnym konfliktem a nic się nie stało , co więcej teraz się mówi że to wszystko było tylko na pokaz a tak naprawdę USA i ZSRR współpracowało potajemnie ze sobą prowadząc wspólny program kosmiczny - ludzie mieli się czym zajać a i wydatki łatwo było "zaksiegować" . 

Pytasz gdzie to dobro i optymizm jest ? A tu : https://dobrewiadomosci.net.pl/  - to jest strona gdzie zamieszcza się TYLKO dobre wiadomości !

Portret użytkownika moon fake

Nie wierzę że ostatecznie

Nie wierzę że ostatecznie cywilizacja poradzi sobie z problemami. Sam osobiscie mam ciekawy projekt technologii astronautycznej który zniweluje problem plastikowego śmiecia i przeludnienia i próbuję go wypromować bo cos trzeba robić, mimo tego jednak wiem że " królestwo nie z tego swiata" załatwi te wszystkie problemy. Zarówno technologia jak i nauka jest skorumpowana więc ...

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych , ten przez dobę uchodzi za idiotę"

https://magnetartechproject.blogspot.com/

          https://youtu.be/HkzdoMGq0rY

Portret użytkownika Quark

Bo widzisz , problem polega

Bo widzisz , problem polega na tym że tkz: świat istnieje TYLKO jako wypadkowa "punktów" widzenia wszystkich ludzi razem wziętych . Zawsze istniał problem ludzi wielkich , którzy urodzili się w "nie swoich czasach" czyli w momencie gdy pozostała ludzkość nie była wystarczająco rozwinięta by zrozumieć idee i pomysły tych niezrozumianych wielkich ludzi - wynalazców i myślicieli . Ale to się zmienia bo każde następne pokolenie jest nieco "lepsze" od poprzedniego - następuje ewolucja świadomości - MY myślimy już innymi kategoriami niż nasi dziadowie , dzisiejsze dzieci lepiej i szybciej się uczą nowych technologii i są bardziej nastawione na "nie szkodzenie" przyrodzie . Poziom agresji też powolutku maleje . Niestety nie da się "przeskoczyć" pewnych mentalnych ograniczeń społeczeństwa (ludzi władzy i nauki też) na to trzeba czasu - czyli wymiany pokoleń - trzeba się z tym pogodzić . Weźmy takiego Teslę , w jego czasach nikt go nie rozumiał , co więcej nawet dziś byłyby z tym problemy ale obecni ludzie zaczynają "dorastać" już do jego poziomu myślenia. Kiedyś wszystko ograniczała inkwizycja a dziś tą "zaporą" są już tylko ludzkie przekonania - że czegoś się nie da .. Podsumowując cywilizacja też się rozwija w dobrym kierunku bo : zastępujemy "brudne" , szkodliwe i materiałochłonne technologie czystymi i oszczędnymi . Myślenie egoistyczne ustępuje rozumowaniu globalnemu - tworzy się unie (europejska , azjatycka , afrykańska) - ja wiem , wiele jest jeszcze w tym złego i nieudolnego działania ale kierunek jest dobry ! Na pierwszy plan wysuwa się obecnie współpraca a nie podboje i rywalizacja jak dawniej . Zobacz , wszystkie wielkie naukowe przedsięwzięcia są efektem międzynarodowej współpracy - badanie kosmosu , CERN itd. Przedstaw bliżej Twój pomysł , pomyślimy . 

Wszyscy wiemy , że wiele problemów tworzą korporacje ale zauważ , że już pojawiają się programy mające na celu odebranie im "władzy" . Porównaj dzisiejszy świat do tego sprzed np. 100...200 lat , a jak będzie on wyglądać za kolejny wiek ? No a , że my tego nie dożyjemy i nie będzie to naszym udziałem trudno .. Ale wiedz , że ci którzy walczyli w wojnach światowych i zginęli również nie robili tego dla siebie - wiedzieli , że kto inny będzie korzystał z ich poświęcenia a mimo to oddali swe życie za wolność ! Podobnie jest dzisiaj , wszystko co robimy - będzie służyć przyszłym pokoleniom - tak było , jest i będzie - wspólcześni naukowcy opracują np. nowatorski napęd staków kosmicznych ale to dopiero ich dzieci będą latać w kosmos ... Trzeba robić swoje , bo każda taka dobra "cegiełka" buduje lepszy świat jutra i oto w tym chodzi !  Smile

Portret użytkownika moon fake

Obawiam się że może nie

Obawiam się że może nie starczyć czasu ale skoro mamy wolną wolę to mamy teoretycznie szansę pomimo przepowiedni "końca świata" który ja rozumiem jako koniec tej cywilizacji. https://zrzutka.pl/sjatmd

Korporacje? Widzę coś przeciwnego. Ten ma władzę kto ma pieniądze i nie zanosi się  na sprawiedliwy podział władzy. To oczywiście nie wina wyłącznie włądzy, także przez to że ludziom nie chce się nauczyć władać swoją wolnością tak aby nikt inny jej skutków nie odczuwał w formie cierpienia. Co do unii i rządu swiatowego. wolałbym aby zasiadali w nim ludzie mądrzy a na razie są brani pod uwagę ludzie bogaci, bo panuje przekonanie że mądrość idzie w parze z umiejętnością zarabiania pieniędzy i wice wersa .

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych , ten przez dobę uchodzi za idiotę"

https://magnetartechproject.blogspot.com/

          https://youtu.be/HkzdoMGq0rY

Portret użytkownika Quark

E tam , żadnego "końca świata

E tam , żadnego "końca świata" nie będzie . Nawet po globalnej wojnie atomowej , która przecież nie wybuchnie bo nikt by na tym nie skorzystał - zresztą i powodu do wojny brak - ludzkość i tak by przetrwała , taki zresztą scenariusz wydarzeń dał początek filmowej rzeczywistości Star Trek'a , czyli nie ma tego złego ... Ja też jestem wielkim orędownikiem uwolnienia ukrywanej przed światem technologii ale myślę , że na wszystko przyjdzie pora . Dopiero od 100 lat latają samoloty a trzeba pamietać , że na wdrożonej technologii trzeba zarobić , nakłady muszą się zwrócić , ktoś zainwestował mnóstwo pieniędzy w jakąś fabrykę , kopalnię , czy cokolwiek to teraz oczekuje że poniesione koszta mu się zwrócą - takie są fakty. Zobacz , pół świata "życie" z wydobycia ropy naftowej i jej przetwórstwa , co by się z nimi stało gdyby nagle spadło na ropę zapotrzebowanie ? Mogli by się nieźle wkurzyć ! A przecież wszystkie "gałęzie" gospodarki są ze sobą połączone , bo wykorzystujemy technologie wzajemnie od siebie zależne i z siebie wynikające. Przykład , bez ropy (czyli silników spalinowych bo to one stworzyły popyt na nią) nie byłoby tworzyw sztucznych , komputerów (i całej elektroniki) , przemysłu tekstylnego , oponiarskiego i wielu innych dziedzin .. To samo z węglem , bo bez niego nie mielibyśmy stali i innych wytrzymałych metali i wszystkiego co się z tym łączy. A ten pomysł na wyzyskiwanie powtórnych surowców , żeby z nich budować domki osadników na innych planetach też ma wiele wad : 1- wszystko trzeba przetransportować z ziemi na inną planetę czy orbitę ziemi , to są koszty i duża objętość prefabrykatów do zabrania a poza tym przenosimy tak problem odpadów z ziemi ... na orbitę lub inną planetę i tam będzie to śmiecić. 2-znacznie taniej i prościej jest zabrać ze sobą (na nową kolonię) tylko potrzebne narzędzia i na miejscu już wyprodukować wszystko co trzeba. 3-tworzywa sztuczne mają małą odporność mechaniczną i są niestety łatwo zapalne - a odpady jako budulec wogóle sie nie nadają bo : 1-są silnie zanieczyszczone a żeby je choćby umyć potrzeba zużyć mnóstwo wody i detergentów (produkujemy ścieki i zużywamy wodę pitną..) , 2-"plastiki" występują w kilkudziesięcu rodzajach , które nie łaczą się ze sobą i trzeba je przed przetworzeniem posegregować (także usunąć z nich farbę , naklejki itp.) , 3-z odpadów da się zrobić tylko przedmioty (znacznie) niższego gatunku bo każde ich podgrzanie (kolejny już raz) powoduje ich utlenianie się i spadek wytrzymałości - dlatego takie "tworzywo" służy jedynie do wyrobu styropianu (z odzyskanego polistyrenu) bądź jakieś pianki do wypełnień/wygłuszeń lub doniczki , wycieraczki butów itp. oraz włókna tekstylne ze starych butelek PET (polietylen/polipropylen) . A jest wiele tworzyw których łatwo przetworzyć ponownie się nie da (z przyczyn technicznych) jak : polichlorek winylu PCV (zawiera do 60% chloru -silnie się utlenia) , polimetakrylan metylu (pleksa - trzeba ją destylować po stopieniu) , poliwęglany (zwęglają się) , poliamidy (też się zwęglają) i wiele , wiele innych trudno przetwarzalnych. Dlatego buduje się spalarnie odpadów - bo jest to jedyne wyjście dla tych śmieci ... oczywiście zaopatrzone w odpowiednie systemy filtracyjne. Tak czy owak o lotach kosmicznych na inne planety czy księżyce to możemy jedynie POMARZYĆ , bo aby pokonać w rozsądnym czasie tak olbrzymie odległości (w latach świetlnych liczone) niezbędny jest nam napęd umożliwiający uzyskanie prędkości ZNACZNIE przekraczających prędkość światła - czyli WARP . A na to przyjdzie nam jeszcz dłłłuuugooo poczekać - dopiero zformułowano ogólne zasady takiego napędu. I tu jest problem - czas podróży w stanie zmniejszonej grawitacji też - którą to grawitację trzeba na statku wytworzyć a nie skupiać się na minimalizowaniu skutków pobytu w kosmosie. Opisana w artykule metoda z zastosowaniem podwyższonego ciśnienia powietrza to tylko metoda LECZENIA skutków niedotlenienia (jak choroba kesonowa itp.) ludzie nie są biologicznie dostosowani do życia w takim ciśnieniu - nie jest to też "panaceum" na ubytki kostno mięśniowe w nieważkości. Świat jest tylko na tyle "dobry" na ile "doskonali" są ludzie go współtworzący , więc nie ma co oczekiwać że nie "oświeceni" (chciwi władzy i rządni zaszczytów) będą mądrze i sprawiedliwie rządzić. Dlatego mówiłem o powolnej ewolucji z wymianą pokoleń - na to trzeba czasu - kiedyś przyszli ludzie nie będą już tacy "przyziemni" jak współcześni a zależy to OD NAS - bo to MY wychowujemy przyszłe pokolenia , nawet ci bezdzietni (jak choćby ja) dają przykład sobą i swoim życiem postronnym młodym ludziom - bo dzieci patrzą i się uczą. Ale tu się "na siłę" nic nie zrobi - bo głupiego nikt nie przekona , jedyne co możemy zrobić to postarać się aby tych głupich było w przyszłości jak najmniej. Nawet tu na tym forum jeśli napiszesz coś mądrego i ktoś to przeczyta , to istnieje szansa że w ten sposób wpłyniesz na czyjś sposób myślenia - ktoś "wbuduje" mądre słowo w swoją osobowość i stanie się mądrzejszy - tyle możemy zrobić dla przyszłości. Pomyśl jaką mogli odczuwać frustrację oświeceni , myśliciele , filozofowie i prorocy z dawnych czasów , wiedząc i rozumiejąc to co my teraz a żyjący w świecie barbarzyństwa .. ? Ale to w końcu stało się rzeczywistością choć sporo czasu upłynęło i teraz kolej na nasze marzenia. Poprostu trzeba zdać sobie sprawę , że są takie rzeczy na które nie mamy bezpośredniego wpływu i zamartwianie się tym nic nie da a tylko przysporzy nam "bólu" - nie warto marnować sobie tak życia . Ktoś żył w koszmarze wojen światowych a dla nas to już tylko wspomnienia historyczne ! Mamy swoje smuteczki ale i one kiedyś znikną i nastanie nowy wspaniały świat - poprostu go zbudujmy - robiąc swoje jak najlepiej.

Portret użytkownika Kwazar

Niech ten rekord coś nam

Niech ten rekord coś nam uświadomi wreszcie. Oni są coraz bliżej tego o czym nasi wpaniali "zachodni" naukowcy, (tęgie mózgi nieliche o UFO nie wspomnę) O czym  MY i NASI tylko marzymy. Ale...wiadomo że Cińćyki to majom dużo plastiku i koszulek i  som do nićego...nieczego.

Portret użytkownika 3plabc

Zamiast inwestować w rozwój

Zamiast inwestować w rozwój energii wodorowej, gdzie wodór można pozyskiwać z wody wszystkich mórz i oceanów, opracowują kosztowne i ryzykowne technologie. Wodór jest najlepszym z możliwych źródeł "zielonej energii", perspektywicznie deklasującym elektrownie atomowe, czy opracowywane tokamaki. Śmiech będzie jak te tokamaki zaczną się psuć, a plazma wydostawać na zewnątrz... ogień z d.... ;P

Strony

Skomentuj