Chiński program punktowania ludzi masowo karze obywateli i firmy

Kategorie: 

Źródło: Dreamstime.com

Wspomagany przez sztuczną inteligencję program oceniania obywateli, tzw. Social Credit System, wkrótce obejmie całe Chiny. Dla społeczeństwa nie ma już odwrotu - miliony zwykłych mieszkańców oraz liczne firmy zostały już uznane przez system jako „niegodne zaufania”, co powiązane jest z nakładaniem surowych kar.

 

Jak wynika z najnowszego raportu Narodowego Centrum Informacji Wiarygodności Publicznej, w ubiegłym roku, ponad 3,59 miliona chińskich przedsiębiorstw zostało dodanych na czarną listę. Rząd zablokował im między innymi dostęp do rynków papierów wartościowych, licytowania projektów, udziału w aukcjach gruntu i emisji obligacji korporacyjnych.

 

Około 17,46 miliona mieszkańców nie mogło zakupić biletów lotniczych, a 5,47 miliona kolejnych nie mogło poruszać się pociągami wysokich prędkości. Lokalne władze nakładają również dodatkowe kary na osoby „zdyskredytowane”, np. uniemożliwiając zakup lepszych ubezpieczeń, produktów zarządzania majątkiem lub nieruchomościami oraz ośmieszając ludzi poprzez udostępnianie ich informacji dla szerokiej publiki.

W całym 2018 roku, system oceniania obywateli zmusił 3,51 miliona „zdyskredytowanych osób” i podmiotów do spłacenia swoich długów i kar. Social Credit System szpieguje obywateli i przedsiębiorstwa, ocenia zachowania i dodaje lub odbiera punkty według uznania władz.

 

W 2020 roku, program cyfrowej inwigilacji będzie funkcjonował w całym kraju i obejmie łącznie 1,4 miliarda obywateli. System jest coraz częściej poddawany krytyce przez prawników i obrońców praw człowieka, lecz nikt tak naprawdę nie odważy się przeciwstawić władzy, która ma do swojej dyspozycji potężne „narzędzie perswazji”.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Jaro

Patrz głębiej, przedmówcy

Patrz głębiej, przedmówcy wszyscy mają rację Smile Ale 1 400 000 000 ludzi.

17 460 000 - zaużmy, że mają zakaz poruszania się do "odwołania"|

Jaki to odłamek całości populacji, no procentowo to jak to się przedstawia nie obliczam jest zbyt ogromny na pierwszy rzut oka.  No Chiny Chiny... dobrzy są tak czy siak nie ma co Smile

Portret użytkownika Jaskiniowiec

Nie wiem skąd macie te

Nie wiem skąd macie te informacje ale zaleta tego systemu było testowe wdrożenie w administracji państwowej. Ten system wykrył wiele nieprawidłowości, polegało to na oceńie wspólnych dochodów rodzinnych, wpływach ekstra gotówki na konta urzędników i wyśledzenia źródła - czyli całe dochodzenie antykorupcyjne z automatu. Nie jest tak jak piszecie bo okazało się, ze wykryto strasznie dużo nieprawidłowości i postanowiono nie stosować standardowych kar takich jak kara śmierci, dymisja i wilczy bilet a jedynie ostrzeżenie co nijak się ma do Waszych rewelacji o udostępnianiu danych i społecznym linczu 

Portret użytkownika żulo

Nie wiesz co piszesz. Ten

Nie wiesz co piszesz. Ten system wykrywający korupcję w administracji owszem został gdzieniegdzie wdrożony i oczywiście jak można było się spodziewać wykrył zaraz masę przekrętów i masa urzędników została ukarana. Rzecz w tym że okazało się że prawie wszyscy robią przekręty (a ważniejsi urzędnicy to oczywiście członkowie Partii) i po pierwsze, system ten był sabotowany przez nich (utrudniali dopływ danych itp.) czy wręcz wyłączany.

Partia zorientowała się że tą drogą nie zajedzie daleko. No bo co jeśli okaże się że trzeba masowo karać wysokich partyjniaków? System ten więc został wyłączony, jest testowany tylko w niektórych ośrodkach, generalnie urzędnicy nie podlegają mu. Tzn. nie podlegają jako biurokraci. Jako przedsiębiorcy i prywatne osoby oczywiście podlegają ogólnej punktacji.

Strony

Skomentuj