CERN buduje stukilometrowy akcelerator cząstek

Kategorie: 

Źródło: CERN

W 2019 roku CERN opublikował wstępny raport projektowy, który zapowiadał budowę Future Circular Collider (FCC), nowego akceleratora cząstek. To ambitne przedsięwzięcie ma być czterokrotnie dłuższe i sześć razy potężniejsze niż istniejący Wielki Zderzacz Hadronów (LHC), stawiając nowe cele dla badawczego horyzontu fizyki cząstek.

 

FCC, rozmieszczony w 100-kilometrowym tunelu pod ziemią, ma na celu eksplorację fizyki na poziomie energii, o której dotychczas mogliśmy tylko marzyć. Podczas gdy obecne badania LHC koncentrują się na fazie wysokiej luminacji (HL-LHC) z planem działania do 2040 roku, CERN już teraz patrzy w przyszłość, planując następną generację collidera, który będzie mógł prowadzić badania daleko poza obecny horyzont czasowy.

 

W ostatnim piątku (2 lutego) CERN przedyskutował wstępne wnioski ze studium wykonalności FCC. Podczas połowy okresu pracy nad studium wykonalności, które rozpoczęto w 2021 roku, udało się osiągnąć znaczący postęp w dziedzinie planowania umiejscowienia pierścienia, infrastruktury technicznej, fizyki i koncepcji detektorów, a także aspektów finansowych i kosztowych. CERN pochwalił zespoły za doskonałą pracę i wyraził uznanie za imponujący postęp, oczekując na ostateczny raport w 2025 roku.

 

FCC, będący w fazie koncepcyjnej, wzbudza szeroką dyskusję w społeczności fizyków cząstek. Niektórzy naukowcy, jak Donatella Lucchesi z Uniwersytetu w Padwie, wyrażają obawy co do kierunku, w jakim zmierza projekt, argumentując, że środki mogłyby być wykorzystane w bardziej bezpośredni sposób na rzecz badań nad chorobami czy zmianami klimatycznymi. Mimo to, kierownictwo CERN, w tym Fabiola Gianotti, podkreśla, że FCC będzie nie tylko instrumentem do głębszego zrozumienia podstawowych praw fizyki, ale i motorem innowacji.

 

Planowane koszty tunelu, infrastruktury oraz pierwszego etapu collidera to około 15 miliardów franków szwajcarskich ($17 miliardów), a uruchomienie hadronowego collidera ciężkiego kalibru, który będzie rozbijał protony, zaplanowano na 2070 rok. Energia docelowa ma wynosić 100 bilionów elektronowoltów, znacznie przewyższając rekord LHC wynoszący 13,6 biliona.

 

Projekt FCC jest nie tylko śmiałym krokiem w przód dla CERN i globalnej wspólnoty fizycznej, ale także wyznacznikiem przyszłych badań nad materią, z potencjalnymi implikacjami dla naszego zrozumienia wszechświata. Pomimo wyzwań, jakie niesie ze sobą realizacja tak zaawansowanego technologicznie i finansowo przedsięwzięcia, FCC ma szansę na zdefiniowanie przyszłości fizyki cząstek w XXI wieku i dalej.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika dd

Moje pytanie w takim razie

Moje pytanie w takim razie jest takie - dlaczego budować prowizorki takie jak obecny CERN LHC, albo planowany FCC? Wiadomo, że to po zbudowaniu okaże się zbyt marnym przyspieszaczem? Plany powinny być na pełną skalę i już powinni planować zbudowanie pierścienia dookoła Ziemi. A tak naprawdę to tak mało jest ciekawych informacji, że można to uznać za kompletnie bezzasadną inwestycję.

Skomentuj