Były dyktator wojskowy Pakistanu Pervez Musharraf zmarł na wygnaniu w Dubaju

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Były prezydent Pakistanu generał Pervez Musharraf, który przejął władzę w zamachu stanu w 1999 roku, zmarł w wieku 79 lat w szpitalu w Dubaju. Musharraf, który był prezydentem w latach 2001 - 2008, zmarł po długiej chorobie - poinformowała armia pakistańska w oświadczeniu.

 

Przeżył wiele zamachów. Po 11 września 2001 r. generał wbrew nastrojom panującym w społeczeństwie pakistańskim poparł amerykańską „wojnę z terroryzmem” i tym samym znalazł się na czele walki między wojującymi islamistami a Zachodem.

 

W 2008 roku Musharraf został pokonany w wyborach i pół roku później opuścił kraj.

 

Po powrocie do Pakistanu w 2013 roku generał próbował wziąć udział w wyborach, ale został aresztowany i pozbawiony prawa startu. Oskarżono go o zdradę stanu i skazano zaocznie na karę śmierci, ale niecały miesiąc później wyrok sądu został uchylony.

 

W 2016 roku ponownie opuścił Pakistan, przeniósł się na leczenie do Dubaju i przebywał na wygnaniu w tym kraju.

 

W oświadczeniu ogłaszającym śmierć Musharrafa przedstawiciele armii pakistańskiej złożyli „szczere kondolencje” i dodali: „Niech Allah błogosławi duszę zmarłego i da siłę jego rodzinie”.

 

W oświadczeniu biura prezydenta Pakistanu Arifa Alego, cytowanym przez agencję prasową AFP, czytamy, że prezydent modlił się „o wieczny odpoczynek duszy zmarłego i odwagę rodziny zmarłego do poniesienia tej straty”.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika Endymion

"uwazajcie na mysli swe";

"uwazajcie na mysli swe"; masz rację.. zabijanie wrogów, torturowanie pozostawmy Bogu, on najlepiej wie jak ukarać złych ludzi, a ja z uśmiechem powiem "Dzień Dobry" głowie mojej żony urwanej od przywiązanego jej ciała do konia. Jestem  dobrym człowiekiem, podałbym jej rękę, ale to sama głowa bez ciała.. moja wina? Bóg jednak nie jest drobnostkowy, spala całą Sodomę i Gomorę bez rozdrabniania się na drobne. 

WIELBMY ANIOŁA ZNISZCZENIA; GABRIELA! i uczekujmy jego powroty w chwale.. modlę się codziennie aby zacął czystki od zadaniowanych trolli w internecie, moja żona, która jest demonem.. dziwożona/mamuna nie ma duszy duszy.. demony są wśród nas Sad

 

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Skomentuj