Brexit stał się faktem. Królowa Elżbieta II podpisała akt o odejściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

W 2016 roku, w Wielkiej Brytanii odbyło się referendum, na którym zadecydowano o wyjściu tego państwa z Unii Europejskiej. Co ciekawe, jeszcze niedawno nie było absolutnej pewności, czy Zjednoczone Królestwo faktycznie będzie podążało ścieżką, którą wyznaczono podczas tamtego głosowania. Dopiero kilka dni temu, wszelkie spekulacje o możliwym pozostaniu Wielkiej Brytanii w UE zostały oficjalnie ucięte.

 

We wtorek, królowa Elżbieta II podpisała ważny akt o opuszczeniu Unii Europejskiej. Można powiedzieć, że dopiero teraz Brexit stał się faktem. Po długich miesiącach negocjacji między rządem brytyjskim a Unią w sprawie przyszłych wzajemnych relacji, a także sporów wewnętrznych uzgodniono, że Wielka Brytania oficjalnie przestanie być członkiem UE 29 marca 2019 roku.

Zatwierdzony przez królową akt ma znaczenie, ponieważ Brexit wciąż wydawał się niepewny. Na ulicach Wielkiej Brytanii wciąż organizowane były marsze za przeprowadzeniem drugiego referendum, które miałoby odwołać wyjście tego kraju z Unii. Demonstracjom przewodził między innymi słynny filantrop George Soros, który lubuje się w ingerowanie w sprawy polityczne państw europejskich. Miliarder nawet przyznał się, że wspiera finansowo kampanie przeciw Brexitowi.

 

Jednak teraz nie ma to już żadnego znaczenia. Brexit został oficjalnie zatwierdzony, co jednocześnie oznacza uchylenie Aktu o Wspólnocie Europejskiej z 1972 roku, który potwierdzał obecność Wielkiej Brytanii w UE i uznawał wyższość prawa unijnego nad prawem brytyjskim. W kolejnych tygodniach i miesiącach, rząd będzie modyfikował różne ustawy, aby zastąpić prawo unijne własnym. Jednak mimo Brexitu, Wielka Brytania będzie współpracować z Unią Europejską w różnych kwestiach – między innymi w sferze militarnej.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)


Komentarze

Portret użytkownika Zenek ;)

https://businessinsider.com

https://businessinsider.com.pl/motoryzacja/od-kiedy-nie-bedzie-trzeba-miec-prawa-jazdy-i-dowodu-oc/gcc0r9k

ZWŁASZCZA KRADZIONYM w drodze do dziupli....

co wybitnie poprawi JAKOŚĆ (czytaj BEZSTRESOWOŚĆ) PRACY wszelakich BANDYTÓW

czyli tzw ŻELAZNEGO ELEKTORATU gangów nadzorujących z tzw "ramienia" to brytolskie kondominium czyli "KL pOŚWIĘCIM", dla niepoznaki zwane jeszcze na mapie Polska,

na wskroś odmienione modlitwami żarliwego pedofila katza, nie wiedzieć czemu czczonego przez katolstwo bardziej niż Ojciec Niebieski... zwłaszcza te jarmułkowo-targowickie polactwo,

że się oddało, za jego śmiętlistym przykładem, biblijnym satanistom w babilońską niewolę....

po raz kolejny....

Portret użytkownika euklides

Czytaj całość. Nic się nie

Czytaj całość. Nic się nie zmienia, sprawdzą sobie dowód rejestracyjny w bazie danych. Rejestracja pojazdu służy kradzieży... przez państwo. Po pierwsze płaci się państwu haracz, a po drugie państwo przyznaje sobie prawo do konfiskaty pojazdów. Nie mówiąc o tym, że jest to skrajnie upierdliwe dla normalnych ludzi, a dla złodziei to wręcz ułatwienie, tak jak dane z dowodów i innego dziadostwa, które mogą wykorzystać przeciwko właścicielowi np. biorąc kredyt albo pożyczkę. Policja zajmuje się wystawianiem mandatów, a państwo kradzieżą.

Skomentuj