Botswana zniosła zakaz polowania na słonie

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Międzynarodowe wysiłki na rzecz powstrzymania nielegalnego handlu kością słoniową prawdopodobnie ucierpią po zniesieniu przez Botswanę zakazu polowań na słonie. Południowoafrykański kraj, w którym zamieszkuje największa na kontynencie populacja tych zwierząt, w czwartek ogłosił, że po dokonaniu przeglądu swojej polityki ochrony przyrody, pozwala na wznowienie polowań w "uporządkowany i etyczny sposób". 

Minister środowiska Botswany przyznał, że celem jest zarządzanie liczbebnością słoni, a nie zmniejszanie ich populacji. Dodał także, że polowania będą ograniczane przez "naukowo ustalone progi" nie większe niż kilkaset rocznie. Jednocześnie minister zapewnił konserwatystów, że Botswana nigdy nie opowiadała się za masowym ubojem słoni i nigdy do tego nie dojdzie.

 

Polityk stwierdził, że czteroletnie ogólne zawieszenie polowań na słonie doprowadziło do nasilenia konfliktu między ludźmi a zwierzętami i niekorzystnie wpłynęło na społeczności wiejskie. Konserwatyści ostrzegają jednak, że ta decyzja może radykalnie cofnąć kontynentalne wysiłki na rzecz ratowania słoni i wezwali rząd do ponownego rozpatrzenia postanowienia. Dan Bucknell z organizacji charytatywnej na rzecz ochrony słoni w Cambridge, nazwał to posunięcie "smutnym i rozczarowującym". 

Międzynarodowe wysiłki na rzecz powstrzymania nielegalnego handlu kością słoniową z pewnością ucierpią, jeśli zniesiony zostanie zakaz polowań w Botswanie. W pełni rozumiemy, że konflikt między ludźmi a słoniem jest bardzo realnym i narastającym problemem dla społeczności wiejskich w dużej części Afryki, ale istnieje wiele skutecznych sposobów zapobiegania mu i ochrony ludzi i ich środków do życia.

Botswana jeszcze do niedawna była chwalona za działania w kwestiach związanych z ochroną przyrody. Ten afrykański kraj jest domem dla około 130 tysięcy słoni i uznawany był za bezpieczne schronienie dla tego gatunku w obliczu problemu kłusownictwa, trapiącego większość kontynentu. 

Ian Khama, ówczesny prezydent Botswany, w 2014 roku wprowadził całkowity zakaz polowań na słonie. Zmiana polityki wywołała jednak niezadowolenie społeczności wiejskich, które skarżyły się, że słonie niszczą uprawy i ich domy, a nawet stanowią zagrożenie dla ludzkiego życia. 

 

W związku z tym posłowie rządzącej Partii Demokratycznej Botswany lobbowali na rzecz zmiany prawa. Nowy prezydent, Mokgweetsi Masisi, nakazał komisji publicznej dokonanie przeglądu polityki ochrony przyrody po tym, jak objął swój urząd.

 

W opublikowanym w lutym raporcie komisja zaleciła wznowienie polowań, a nawet zasugerowała wybudowanie fabryki, która zamieniałaby zabite słonie w karmę dla zwierząt domowych. Posunięcie prezydenta Masisiego było wówczas postrzegane jako próba zdobycia poparcia na obszarach wiejskich. 

 

Według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) w ciągu ostatniej dekady populacja słoni w Afryce zmniejszyła się o około 111 tysięcy, głównie z powodu kłusownictwa na kość słoniową.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.3 (3 votes)
Opublikował: ZychMan
Portret użytkownika ZychMan

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl od ponad 2 lat. Specjalista z zakresu Internetu i tematyki naukowej. Nie stroni również od bieżących tematów politycznych.



Komentarze

Portret użytkownika minoduesp

Kilkaset odstrzelnych słoni

Kilkaset odstrzelnych słoni rocznie to nie mało , szczególnie że ciąża tych zwierząt trwa 2 lata (!) a i tak część nowonarodzonych słoniąt ginie padając łupem drapieżników lub podczas suszy . Po za tym Afryka to OGROMNY kontynent ,w którym nie zabraknie miejsca dla zwierząt mimo dużej populacji ludzkiej ,tymbardziej że one nie trzymają się wyznaczonych ręką ludzką granic. Obawiam się też ,że nawet "legalny" ich odstrzał będzie DUŻO wiekszy ,znając praktyki rodzimych "myśliwych" ,którzy na jedno zezwolenie zabijają np. kilka dzików ! (znam przypadki takich "odstrzeliwaczy" którzy zabijali dziki aż im się amunicja skończyła ,przy każdej nadarzającej się okazji chociaż nie mieli już co z nimi robić ani jak zabrać se sobą !! ). A przecież wartość słoni mierzona jest głównie pozyskaną kością .... co jak wspomniano, mięsa ich nikt jeść nie chce i proponuje się przerabianie ich truchła na karmę dla kotów.  Pieniądz zwietrzyli ot co !

Mysle wiec jestem Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych

Portret użytkownika Spejson

Wiesz co dziecko? Takie dechy

Wiesz co dziecko? Takie dechy z pola w linkach to zapodawaj sobie swoim ziomalom w stodole na klepisku, lub też dzieciakom w zerówce tak, jak to robi poyebany "cypis". A to twoje motto o umarlakach to sobie wsadź głęboko w odbyt, bo nie dość, że jest gówno warte, to świadczy również o twojej smarkatej inteligencji z domu dziecka, lub też o zachowaniu nawalonego wieśniaka z remizy strażackiej, inaczej zwanego przeze mnie wiejskim prostakiem.

Skomentuj