Bieguny magnetyczne Ziemi są gotowe do zamiany - twierdzi naukowiec z ESA

Kategorie: 

Źródło: ESA

Ziemskie pole magnetyczne słabnie do 10 razy szybciej niż szacowano. Nowe dane wspierające ten fakt pochodzą z Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) i jej satelitów typu Swarm. O wstępnych wynikach kwerendy danych zebranych za pomocą roju satelitów Swarm informowaliśmy niedawno, teraz pojawiło się więcej danych. Pomiary wykonane w ciągu ostatnich 6 miesięcy pokazują, że pole magnetyczne Ziemi nadal słabnie.

 

Odcienie czerwieni na powyższej mapie wskazują na obszary, gdzie pole magnetyczne się wzmacnia i odcieniem niebieskiego pokazują się obszary, gdzie pole się osłabia. Pole magnetyczne, które chroni naszą planetę przed skutkami silnych rozbłysków słonecznych i śmiertelnego promieniowaniem emitowanego z kosmosu i z naszej dziennej gwiazdy, w ciągu ostatnich sześciu miesięcy znowu osłabło.

 

Największe "słabe punkty" w polu magnetycznym Ziemi rozciągają się na odległość 600 000 km nad powierzchnią planety. Pojawiły się one szczególnie na zachodniej półkuli, podczas gdy w południowej części Oceanu Indyjskiego pole magnetyczne wzmocniło się. Tak przynajmniej wynika z danych zarejestrowanych przez magnetometry zainstalowane na pokładach trzech satelitów Swarm.

 

Wyniki są tak zaskakujące, że naukowcy wręcz przestraszyli się konsekwencji ostatnich ustaleń. Ci, którzy przeprowadzili badania, wciąż asekurancko dodają, że nie są pewni, dlaczego pole magnetyczne słabnie aż tak bardzo, ale szef misji Swarm, Rune Floberghagen z ESA, uznał, że najbardziej prawdopodobną przyczyną jest to, że bieguny magnetyczne Ziemi przygotowują się do przeskoku.

 

Dane wskazują, że północ magnetyczna migruje w kierunku Syberii. Zdaniem Floberghagena przebiegunowanie nie jest zjawiskiem natychmiastowym, ale zajmie setki, jeśli nie tysiące lat. Naukowiec dodał w uspokajającym tonie, że coś takiego jak przebiegunowanie, zdarzyło się już wiele razy w przeszłości Ziemi.

Przebiegunowanie to zjawisko dosyć typowe dla wszelkich ciał niebieskich posiadających pole magnetyczne. Problem polega na tym, że ludzkość nie przeżyła jeszcze takiego zjawiska. Przekonanie naukowców co do tego, że Przebiegunowanie jest procesem trwającym tysiące lat bierze się z tego, że badano orientację magnetyczną zastygającej magmy i dzięki temu uznano, że proces ten w przeszłości trwał przynajmniej kilka tysięcy lat.

 

Z drugiej zaś strony przebiegunowanie Słońca występujące co 12 lat jest zjawiskiem nagłym i trwa najwyżej kilkadziesiąt godzin. Pewność naukowców co do czasu trwania takich zjawisk jest zatem oparta o potencjalnie ryzykowne założenia.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika Prawda 444

Z innej beczki........Pytanie

Z innej beczki........Pytanie otwarte i do admina . Czy wszystkie planety ukladu slonecznego kreca sie w okol wlasnej osi bez zadnego nachylenia wygledem slonca , czy ziemia jako jedyna kreci sie pod nienaturalnym katem. Bo z prostej fiyzki wynika ze nie powinnismy krecic sie pod katem . Wedlug mojej wiedzy pasza planeta jest celowo przestawiona by nie przechodzila przez naturalne procesy . Chcial bym sie tylko dowiedzec czy reszta planet krazy bez jakiego kolwiek kata nachylenia co by potwierdzalo moje przypuszczenia i upewnilo ze  nami manipuluja.

Portret użytkownika Cezar

Jestes porypany jak ci

Jestes porypany jak ci pejsaci,ty wierzysz w tego jahwe jak ci pejsaci,tak ze nie pierdziel jak polamany.
Jeszcze dojdzie do tego ze syjonisci wymysla podatek od zmiany biegunow,juz od klimatu jest.

"Tam gdzie pojawi się żyd, tam jest odwieczny konflikt interesów"

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. STANISŁAW LEM

Portret użytkownika re1

No to mają

No to mają stracha:))))
zwróćcie uwagę na film we wcześniejszym artykule
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/bez-pola-magnetycznego-ziemia-moze-sie-stac-mars-w-ciagu-poltora-roku
1. Przesuwanie się bieguna magnetycznego od 1904 do 2014 - jaką odległość i w jakim czasie przemierzył od 2003 do 2014 roku w porównaniu do lat poprzednich.
2. Słabo z angielskim nie wsłuchałem się w jakim czasie pokazują obraz pola magnetycznego na tym filmie (zwróćcie uwagę na obszar zaznaczony na czerwono), a jakie jest pokazane w tym artykule - obydwie ameryki mają osłabione pole no i jak się nie mylę rejon Czelabińska. No to meteorki będą miały ułatwione zadanie?:)))
A tak poza tym to mają Nas za jeleni, raz słabnie ozon - dziuuuury, a potem ooooo: tak już było w przeszłości, dwutlenek węgla i jeszcze Co - nie płacić za żadne durnoty.
Żadnych grantów dla naukofców - sprawdzać co piszą i wysyłać rzeczowe e'maile do tych mądralińskich - ośmieszając ich brak rzeczowości i kojarzenia faktów.
Pozdrawiam wszystkich Precesyjnych - Patrzą i nareszcie widzą i coraz więcej będą widzieć.
 

Portret użytkownika koń który mówi

Naukowcy jak zwykle nic nie

Naukowcy jak zwykle nic nie wiedzą lub nic nie chcą powiedzieć. Zrozumcie, że oni siedzą w kieszeniach władzy i żaden nie podskoczy bo straciłby łeb bądź lukratywne granty. To środowisko jest takie samo jak lekarskie czy prawniczne - wszyscy dmuchają w jedną trąbę i ręka rękę myje.
W kwestii przebiegunowania mają mówić, że to trwa tysiące lat i już. A ile trwa to przecież nie wiedzą. Co to za pitolenie, że ktoś tam wie. Co może wiedzieć jak żyje np. 50 lat? Jest pyłkiem w skali kosmicznej, żałosną bakterią, po prostu nikim. Nawet przykład Słońca czy Marsa nic tu nie zmienia bo każda planeta ma swoją specyfikę, inną orbitę, masę, prędkość obrotową, skład jądra, gęstość, itp. itd.
Ja mam ten komfort, że jestem tylko koniem, więc mogę sobie gadać i nikt na mnie nie naciska. A moja teoria jest taka, że przebiegunowanie przypomina "ściąganie się" do siebie dwóch magnesów. Gdy precyzyjnie będziemy je do siebie przybliżać to najpierw minimalnie się zbliżą, potem szybciej, coraz szybciej i nagle... PSTRYK! Jakoś dziwnie mi się to kojarzy z obecną sytuacją z biegunami i polem. Teraz właśnie jest już to szybciej, a nawet coraz szybciej. Kwestia czasu i będzie pstryk. Tak właśnie będzie.
Nagle może się okazać, że 2012 to nie był żaden żarcik tylko moment w którym nastąpiło jakieś przesilenie magnetyczne po którym bieguny rozpoczęły swój wyścig. Być może ma to związek z naszym obecnym położeniem w galaktyce które zaczęło obowiązywać od 2012?
I mówcie co chcecie ale na dwór przy tym palącym słońcu nie da się wyjść. To nie jest dawny, zwyczajny upał, taki jak 20 lat temu, to jest takie przenikające pieczenie białym, palącym światłem od którego mózg się lasuje i płuca gotują. Po godzinie takiego napromieniowania wracam na czworakach i długo dochodzę do siebie. Jak nic osłabło pole magnetyczne i staje się to odczuwalne z roku na rok coraz bardziej.

Portret użytkownika nikt_szczegolny

Witam tez jestem czlowiekiem

Witam tez jestem czlowiekiem ktory moze napisac sobie jedynie komentarz na forum. Ale "wiem co wiem", wiem to od conajmniej kilku lat. Jeszcze jak ziemia miala bieguny zaledwie nieznacznie zmieniajace predkosc w 2000 roku duzo studiowalem najrozniejsze zapiski i historyczne "rzekomo fakty"
 
Prawda jest taka. Majowie oszalowali iz w 2012 ziemia wkroczyla w droga polowe roku galaktycznego, nie trzeba tego szacowac tylko dobrze poszukac. Obieg ukladu slonecznego wokól jadra naszej galaktyki trwa okolo 24000lat, miesiac galaktyczny to ok2000lat. Kazda galaktyka ma swoja polaryzacje wynikajaca z tego ze masa tworzy przyciaganie, a kazde przyciaganie ma (na przykladzie magnesu ma swoja polaryzacje) polaryzacje 
 
Polaryzacja ziemi widac ją na wskazowce kompasu
polaryzacja slonca,.. zmianna wydac dzieki niej ze orbity planet sa eliptyczne. Polaryzacja slonca zmienia sie co pol roku, jesli jest taka sama jak polaryzacja pola galaktyki orbita ziemi jest stala,jesli jest odwrotna do polaryzacji pola galaktyki orbity planet sie wydluzaja/zmieniaja
i polatyzacja galaktyki ktora dryfuje przez przestrzen- co 12000lat uklad sloneczny wchodzi w odwrotna polaryzacje, i cykl sie powtarza
 
 
Racjonalnie reasumując nasze 2012(koniec naszej ery/miesiaca galaktycznego) majowie wyliczyli na koniec polrocza galaktycznego czyli12000lat obiegu galaktyki, po przekroczeniu tego momentu uklad sloneczny zaczal pedzic 250km na sekunde przez przestrzen naladowana odwrotna polaryzacja do tej w jakiej byl przez 12000lat i do ktorej sie "przyzwyaczail" ustabilizowal. Od tej daty wszystko sie zaczeło... z kazdym dniem nasza planeta jak i caly uklad sloneczy jest bombardowany czasteczkami o ujemnej polaryzacji (skad wiem ze ujemna to inny temat). Rozklad ulozenia polaryzacji ziemi zmienia sie coraz szybciej bo ziemia jest jak mala pileczka ktora zbiera ladunek, z kazdym dniem, tygodniem, miesiacem,.. mam coraz wiekszy ladunek. A skoro wkroczylismy w pole ktore jest przeciwnie naladowane do pola ziemi, efektu wolalbym nie dożyć.
Uklad sloneczny z orbity galaktyki nie moze wypasc, tymbardziej nasza planeta. Jak ziarnko piasku na uwiezi. Pozostalo nam czekac na moment kiedy ziemia zostanie natyle naladowana przeciwnym ladunkiem, że doslownie wywroci sie dogory nogami, i stanie się to bardzo szybko, w przeciagu kilku dni,.. godzin, juz widac zaburzenia pola magnetycznego ziemi. Gdy pole magnetyczne ziemi osiagnie pewien poziom natezenia, zaczna powstawac zaburzenia jonosfery, pomiedzy ziemia a jonosfera zaczna sie tworzyc samoistnie przebicia(wyladowania-pioruny), ciezko oszacowac jakie warunki atmosferyczne beda temu towarzyszyly, prawdopodobnie to bedzie poczatek tragedii od tego momentu zostanie kilka tygodniu, dni badz godzin... do "wywrocenia" ziemi, kontynety zaczna pekac niektore zaleja oceany, niektore lawa, jonosfera oszaleje przekreci sie ziemia "w srodku", po ustabilizowaniu mysle ze to bedzie juz kilkaset lat jonosfera zostanie w podobnym rozkladzie do tego ktory mamy teraz. Ale i tak malo kto przetrwa.
 
Tym optymistycznym akcetem, zagnam.
Dzisiaj natezenia pol magnetycznych zmiemi, slonca i pasma galaktycznego wktorym sie znajdujemy sa inne. I oby pozostaly jak najdluzej w stanie "przeladowania/demagnetyzacji"

Portret użytkownika olo manolo

"a kazde przyciaganie ma (na

"a kazde przyciaganie ma (na przykladzie magnesu ma swoja polaryzacje) polaryzacje "

Nieprawda.

"Polaryzacja slonca zmienia sie co pol roku"

Nieprawda.

Reszta zdaje sie niejakim pomieszaniem faktow prawdziwych i polprawd, ale na glebsza analize (glownie ze wzgledu na stylistyczny balagan) nie mam ochoty.

Portret użytkownika Dedal

Słońce NIE zmienia biegunów

Słońce NIE zmienia biegunów co 12 lat, zmienia tylko aktywność (wybuchy, plamy, polaryzacje lokalne).
Nie wiem skąd ten mit się pojawił, ale jego powielanie świadczy o braku rozumu u powielających.
 
 
Zmainy biegunów istnieją, ale to nie jest cykl 12 letni. Pokapujcie wreszcie, że gdyby Słońce zmienilo bieguny, to wszystkie planety tez odwrócą swoje.
 
Sugeruję, że obecne słabnięcie wynika z analogicznego słabnięcia na Słońcu, lub z wpływu obcej dużej masy magnetycznej (były kiedyś wykresy nagłych odwróceń linii pola, ale japońce wyłączyły przekaz z satelity).
 
 

Strony

Skomentuj