Białko z zębów kałamarnic może być alternatywą dla tworzyw sztucznych

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Naukowcy odkryli, że białko znajdujące się w zębach kałamarnic może być doskonałą alternatywą dla tworzyw sztucznych. Badania zostały opublikowane w czasopiśmie Frontiers in Chemistry.

Odpady z tworzyw sztucznych to poważny problem, a oceany są jednymi z najbardziej dotkniętych obszarów. Zespół badaczy, że białko SRT znajdujące się w zębach kalmarów może zrewolucjonizować wytwarzanie sztucznych materiałów.

 

Poza swoją elastycznością i wytrzymałością, materiały oparte na SRT mogą również przewodzić energię elektryczną, są termiczne, a nawet posiadają zdolność regeneracji ze względu na niezwykłe możliwości adaptacji na poziomie molekularnym.

 

Zdaniem naukowców, te naturalne materiały mogą być doskonałą alternatywą dla tworzyw sztucznych, zwłaszcza, że ​​są biodegradowalne, przyjazne dla środowiska i trwałe. Co więcej, białko SRT można łatwo i tanio wytwarzać w laboratorium przy użyciu genetycznie modyfikowanych bakterii, więc nie ma potrzeby stosowania prawdziwych kałamarnic.

Według badaczy białka SRT posiadają niezwykłe właściwości i mogą być również wykorzystywane do tworzenia monitorów zdrowia i wszczepialnych urządzeń, ponieważ substancja jest całkowicie biokompatybilna i biodegradowalna.

 

Patent nie został jeszcze udostępniony do wykorzystania w przemyśle. Główny autor badania, Mike Demirel, powiedział, że obecnie trwają prace nad usprawnieniem technologii przetwarzania niezwykłego materiału.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: B
Portret użytkownika B

Redaktorka, która pracuje z nami od ponad 3 lat. Specjalizuje się w tematyce medycznej i zdrowym żywieniu. Często publikuje na portalu medycznym tylkomedycyna.pl


Komentarze

Portret użytkownika Elka

Wątpie, żeby przeszło to do

Wątpie, żeby przeszło to do przemysłu, a jeśli tak, to takie opakowania będą bardzo drogie. Cokolwiek produkowane przez bakterie, będzie zawsze produkowane w niewystarczających ilościach lub zbyt wolno. Wyobraźcie sobie wielkie kontenery z bakteriami GMO. Nie wyobrażam sobie jak można to przenieść na skalę przemysłową, gdzie muszą być zachowane wszelkie środki ostrożności i antyseptyki, tak jak w laboratorium. Koszty, koszty, koszty....

Skomentuj