Białe nosorożce północne można uratować przed wyginięciem dzięki biotechnologii

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Kilka dni temu świat obiegła smutna wiadomość – ostatni samiec białego nosorożca północnego, 45-letni Sudan, został uśpiony z powodu jego fatalnego stanu zdrowia. Jego śmierć może oznaczać wyginięcie całego gatunku, gdyż na całym świecie pozostały jeszcze tylko dwa białe nosorożce – co gorsza, są to dwie samice.

 

Zdaniem naukowców, gatunek jest zagrożony wyginięciem, lecz kwestia ta nie jest jeszcze przesądzona. Z pomocą wspomaganej reprodukcji można przywrócić do życia wymarłe gatunki zwierząt, oraz te, którym grozi zagłada. Naukowcy gromadzą i przechowują spermę, komórki jajowe oraz tkanki różnych zwierząt z nadzieją na ich przyszłe wykorzystanie w laboratorium.

W przypadku białych nosorożców północnych jest jeszcze nadzieja. Posiadamy możliwość wykonania zapłodnienia pozaustrojowego samic, które pozostały przy życiu. Tak się składa, że naukowcy posiadają próbki spermy zmarłego samca. Można byłoby je wykorzystać do zapłodnienia komórek jajowych samic – Fatu i Najin. Tu jednak pojawiają się kolejne problemy, gdyż dwie żyjące samice białego nosorożca północnego nie są na tyle zdrowe, aby móc nosić ciążę. Na szczęście istnieje możliwość odnalezienia matki zastępczej pośród białych nosorożców południowych, które są bardzo podobne do podgatunku północnego.

Zdaniem naukowców, gatunek białych nosorożców północnych można przywrócić nawet po jego wyginięciu. Komórki jajowe oraz spermy można odtworzyć w laboratorium posługując się materiałem biologicznym tych zwierząt, który jest w posiadaniu niektórych instytutów na świecie. Naukowcy pracują nad takim podejściem. Oczywiście należy też pamiętać, że samo przywrócenie gatunku do życia to nie wszystko – zwierzęta te niestety potrzebują bezpiecznej przestrzeni do życia, gdyż w przeciwnym wypadku znów zostaną wytępione przez kłusowników.

 

Ocena: 

3
Średnio: 2.5 (2 votes)



Komentarze

Portret użytkownika Ogo Pogo

Nie widzę problemu.Płeć wedle

Nie widzę problemu.Płeć wedle głoszonych nowoczesnych lewackich idei jest opcjonalna.Można ją wybierać.Pan\Pani\Obojniak profesor Płatek twierdzi ,że w związkach jednopłciowych rodzi się więcej potomstwa niż w "mienszanych".

Zatem uświadomić jednej z nosorożyc ,że jest chłopem nosorożytzem i niech kopuluje z nosorożytzoffą.Tym prostym sposobem uratujemy gatunek nosorożytzuff.

Jakie to proste.Jak sierp i młotek.

Portret użytkownika alojzy

Ludzie są zabawni. Wyrżnęli

Ludzie są zabawni. Wyrżnęli ileś gatunków, bo jakieś bogate snoby wynajęły zdeprawowane szmaty, żeby odstrzeliły ile się da zwierząt żeby móc uciąć np. rogi, bo jakieś inne, bogate i zdeprawowane, stare truchła uważają, że proszek z nich pozwoli im dalej dymać zdeprawowane młode samice liczące na kasę zdeprawowanych starców. Dlatego trzeba było zamknąć zwierzeta w rezerwatach (nie tych starców), gdzie zdychały z braku warunków i stresu...
Ale to nie koniec! Żeby "ratować gatunek" - ludzie wielokrotnie zgwałcili nosorożca, żeby móc zamrozić jego spermę. Teraz, w samarytańskim umiesieniu, planują za pomocą tej spermy z gwałtu zgwałcić pozostałe przy życiu samice i zapłodnić je jeśli się nie mylę .... spermą ich ojca... ale zdrowie nie pozwala...dlatego zgwałcone i zapłodnone zostaną inne samice innego gatunku...a za całe przedsięwzięcie zapłacą anonimowi ludzie którzy nigdy nosorożca na oczy nie widzieli. A zdeprawowane staruchy i ich kumple utworzą fundację ratującą przyrodę (bo podobnie tak łatwiej uniknąć podatków) i w świetle kamer nazywani będą filantropami i wielkimi dobroczyńcami.
A wszyscy klaszczą i są pełni podziwu nad "ludzkim rozumem i inteligencją" co to wymarłe gatunki  przywraca do życia.
 

Portret użytkownika Max 1983

A w tym artykule zdaje się

A w tym artykule zdaje się nie napisano ,że te żyjące samice to jego córka i wnuczka!!Chca zapładniać spermą ojca córke i wnuczke?Z tego co wiem to z takich manewrów(przynajmniej u ludzi)wychodzą raczej nie ciekawe efekty.

Nie lepiej było wydac trochę kasy na ratowanie gatunku jak zostało 40-50 osobników?Tylko teraz bawić się w "Boga"zapewne z marnym efektem?Tak trudno było zebrać grupe około 50 osobników(gdy jeszcze były)i zabezpieczyć je przed kłusownikami?Ewentualnie jeśli nie dało się tego zrealizowac na wolności to warunkach niewoli(ale jednak takiej żeby zwierzęta czuły się wmiare szcześliwe i zdrowo rozmnażały).Albo komuś zabrakło wyobrazni i jak się obudził to było już za póżno ,albo celowo pozwolona na spektakularne wyginięcie dużego gatunku zwierzat ,by teraz mieć pretekst do eksperymentów.

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Portret użytkownika Jerry

Wspaniałe to one już są,

Wspaniałe to one już są, stworzone jakiś czas temu przez przyrodę lub inną siłę (wybierz sobie opcję odpowiadającą twoim przekonaniom).
O jakich "różnych" ekosystemach mówisz? Tych spierd....nych przez człowieka? Czy może te "nowe i wpaniałe" nosorożce, by były godne oebcnych czasów mają mieć tęczowe zady? Biggrin
Najlepszą rzecz jaką mogą teraz naukoFcy zrobić, to przywrócić je dokładnie takimi jakimy są (ostatnie osobniki z gatunku), nie wtykając przy tym swoich brudnych paluchów w ich genotyp. 

"Tylko mniejsze tajemnice muszą być chronione. Te większe utrzymuje publiczna ignorancja"

Marshal McLuhan

 

Skomentuj