Będziesz jadł robaki i będziesz szcześliwy

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube

W dzisiejszych czasach teoria spiskowa różni się od prawdy tym, że staje się nią po około sześciu miesiącach. Nie inaczej stało się z zapowiadanym od lat przez tak zwanych "szurów" planem pozbawienia ludzi jako pożywienia mięsa - uważanego za nieekologiczne - i zastąpienia go robakami. Pomysł ten nadal większości ludzi wydaje się fantazją, która nigdy się nie ziści, jednak po ostatnim spotkaniu sabatu globalistów w Davos niemal wszystkie media zaczeły na rozkaz promować jedzenie robali jako nowy wspaniały trend w wykuwającym się właśnie Nowym Porządku Świata (NWO).

 

Konstruktorzy NWO już nawet nie ukrywają tego jak będzie wyglądał świat jaki dla nas tworzą. Wiadomo, że nie będziemy nic posiadać, nie będziemy jeść mięsa, nie będziemy kupowac zbędnych ubrań czy butów. Nie będziemy miec samochodów, będziemy mieć za to kartki na CO2 z limitem rocznym w wysokości 2000 lub 3000 kg. Będziemy tez mieli pod dostatkiem karaczanów, świerszczy, karaluchów i larw, które globaliści zalecają tłuszczy jako jej podstawowe jedzenie.

 

Niektórzy argumentują, że jedzenie owadów może być bardziej ekologiczne i zdrowe niż jedzenie mięsa, ponieważ owady zajmują mniej miejsca, zużywają mniej paszy i emitują mniej gazów cieplarnianych niż tradycyjne zwierzęta hodowlane. Inni mogą twierdzić, że jedzenie owadów jest niehigieniczne lub nieestetyczne i nie chcą tego robić. Ostatecznie, decyzja o tym, czy jeść owady, czy nie, należy jeszcze do indywidualnej osoby, ale wkrótce wszyscy będą jedli insekty w takiej czy innej formie czy tego chcą czy nie.

 

Świat w którym ludzie będa jeść karaluchy proponuje nam ONZ ze swoją faszystowską Agendą 2030. Jest ona związana z nowożytnym eko-rakiem toczącym zachodnie społeczeństwa zwanym zrównoważonym rozwojem. Wspomniany dokument co prawda nie zawiera bezpośredniego zalecenia dotyczącego jedzenia robaków przez ludzi, jednak zawiera ona cele związane z zrównoważonym rozwojem żywnościowym i walką z głodem, które mogą promować innowacyjne rozwiązania, takie jak rozwój alternatywnych źródeł białka, w tym robaków.

 

Według globalistów, robaki są jednym z wielu potencjalnych źródeł białka, które mogą być rozważane jako alternatywa dla tradycyjnych źródeł białka pochodzenia zwierzęcego, takich jak mięso. Najczęściej jedzone robaki to larwy mącznika, robaki ziemne, robaki mączne, robaki kompostowe.

Unia Europejska (UE) właśnie uregulowała jedzenie robaków w swoich przepisach dotyczących bezpieczeństwa żywności. W chwili obecnej jedzenie robaków jest dozwolone, jednak produkty te muszą spełniać określone wymagania dotyczące bezpieczeństwa i jakości. Już w 2022 roku Komisja Europejska orzekła, że świerszcz domowy jest pokarmem i jako taki może być wprowadzony do obrotu. Dołączył tym samym do dopuszczonych wcześniej: larwy mącznika młynarka i szarańczy wędrownej. 

 

 

Od 24 stycznia 2023 r. w obrocie znajdzie się także mąka ze świerszcza. Będzie można ją wykorzystywać przy wypieku chleba, ciastek czy pizzy, co wynika z rozporządzenia wykonawczego UE 2023/5 z 3 stycznia tego roku. Według unijnego rozporządzenia, zezwalającego na wprowadzenie do obrotu mąki ze świerszcza domowego (Acheta domesticus) nie będzie trzeba ostrzegać konsumentów, że spożywają produkt z robakami, ale mają być wymieniane w składzie. Mąkę otrzymuje się z suszonych lub pieczonych świerszczy hodowanych na fermach.

W UE, robaki i inne insekty jadalne mogą być sprzedawane jako żywe lub ugotowane, jednakże muszą być przetwarzane w odpowiednich warunkach i zgodnie z przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa i jakości żywności. Produkty te muszą również spełniać wymagania dotyczące oznakowania i informacji dla konsumentów.

 

Klaus Schwab, założyciel i dyrektor generalny World Economic Forum (WEF), niedawno wypowiadał się publicznie wprost na temat jedzenia robaków. WEF jest platformą, która zachęca do debaty na temat aktualnych problemów globalnych i innowacji.  WEF zwraca uwagę na konieczność zwiększenia efektywności produkcji żywności i rozwoju alternatywnych źródeł białka, w tym insektów, aby pomóc rozwiązać problem głodu i niedożywienia na świecie. W swoich publikacjach WEF zwraca uwagę na potencjał insektów jako źródła białka, które jest bardziej efektywne niż produkcja mięsa zwierząt, i jest bardziej przyjazne dla środowiska.

 

Zachwalanie spożycia robactwa zaczęło też być promowane na rozkaz w mediach. Spożycie larw zaleca już TVN i TVP co tylko dowodzi, że to jedna banda. Klaus Schwab tylko wspomniał o robalach jako żywności dla plebsu i od razu zaczęła się nachalna promocja tego makabrycznego pomysłu.  Okazuje się, że nie będzie nawet miski ryżą zapowiadanej przez premiera Mateusza Morawieckiego gdy był jeszcze doradcą Tuska, będzie miska larw i robaków

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.3 (3 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Hannto

Szczerze to nie widzę nic

Szczerze to nie widzę nic dziwnego we wprowadzaniu owadów, pajęczaków czy węży do diety. Ludzie od lat je jedzą i żyją. Zresztą co w tym widzicie obrzydliwego skoro codziennie żrecie chemię, a jak idziecie po mięso mielone, kiełbasy, szynki i pasztety to i tak nie macie pojęcia co tam tak naprawdę jest. A tak naprawdę wzorem Darwina dobrze jest spróbować w życiu wszystkiego co da się zjeść. Szarańcza dla przykładu po usmażeniu w głębokim tłuszczu jest świetna, ptaszniki w tempurze też są niczego sobie, a taka kiełbasa z kangura z kolei jest paskudna jak diabli.

Portret użytkownika Endymion

Masz plusa, ale warunkowego..

Masz plusa, ale warunkowego.. kiełbasa z kangura. Raczej żylaste mięso, ale da się obrobić, nie jadłem nigdy, ale to pewnie podobne do jelenia w obróbce. Szarańcza w głębokim tłuszczu i w tempurze jest smaczna, pająka nie zjadłbym To musi być opalone i na mączkę zrobione, ale ile tam tego białka i smaku jest? nic.. Pająki jak i mucy są niejadalne..

Ciekawi mnie jednak temat,, że łabędzie są niejadalne.. to jest zatrute mięso, czy jak? Może niesmaczne, ale jadalne.. aby bezdomni nie polowali na łabędzie. Ptak duży, mięsa ma wiele.. właśnie wygooglowałem, że z łąbędzia jest wiele potraw.. kolejna manipulacja, bo jak rozpędzisz się przy brzegu, to 10 łabędzi ubijesz, jakieś 100 kg mięsa, bez podatku, bez akcyzy, darmowego..

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Portret użytkownika Hannto

Pająki jak najbardziej są

Pająki jak najbardziej są jadalne i smakują jak chipsy po usmażeniu. Łabędzie mięso jest zaskakująco zwyczajne ale trudno dostępne bo są chronione prawnie. Aczkolwiek w niektórych miejscach dostanie takiego mięsa to nie problem. 

Portret użytkownika euklide⁣s

Jest jeszcze lepiej. Tą

Jest jeszcze lepiej. Tą szarańczę pryska się toksynami. Na każym kroku widzę "inteligentne" rozwiązania "inteligentnych" polityków. Np zakaz rozdawania cienkich reklamówek w marketach. W efekcie mamy "ekologiczne" grube reklamówki ze 100 razy większej ilości plastiku albo papierowe torby, których produkcja jest jeszcze gorsza dla środowiska. No i wkładamy do nich milion artykułów, każdy opakowany w 10 warstw plastiku, a potem jeszcze każdy cukierek, chusteczka czy tabletka w oddzielnym plastiku... Świat kurwa debili.

Portret użytkownika Darek Janik

Wiadomo że pan bil gejcu nie

Wiadomo że pan bil gejcu nie będzie jadł swojego sztucznego mięsa ani robaków, będzie za to wynajmował aktorów i aktorki żeby tym ciemniakom sprzed telewizora wcisnąć swój kit. Podobno nicole kidman słynna aktoreczka od pokazywania kawałka dupy już zajada się syfem przed kamerami, udaje że dobre. Młodzież to łyknie jak czipsy o poranku. Podczas gdy obrzydliwi bogacze będą się obżerać soczystymi stekami z cielęcinki i baraninki. Znajdą się pożyteczni aktywiści, jak pan pazurek ambasador zdrowotnych zaszczyków na polskę. I ten zasraniec co daleko skakał. A jednak aktor to wszystko zrobi dla kasy, nawet będzie namawiał na .............. wiadomo na co. A taki smiszny chłopak był , fajne miny robił, polacy go uwielbiali.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Pan Salomon

Znalazłem taki tekst u bacy

Znalazłem taki tekst u bacy no i co wklejam bo normalnie to przechodzi wszelkie ludzkie pojęcie, jak napisał baca usiądzcie bo was zatka normalnie:

"Wiedzieli: dlaczego nieszczepieni nie zrobili więcej, aby nas ostrzec?
Nieszczepieni wiedzieli to, czego my nie. Niektórzy z nich powiedzieli za mało. Większość w ogóle nic nie mówiła. Wiele krwi jest teraz na ich rękach.
Gdy świat stara się pogodzić z niszczycielskimi skutkami pandemii COVID-19, jedno pytanie, które wciąż się pojawia dotyczy tego, dlaczego osoby niezaszczepione nie zrobiły więcej, aby ostrzec nas o potencjalnych niebezpieczeństwach związanych z wstrzyknięciem.
Podczas gdy obywatele o dobrych intencjach ustawili się w kolejce, postąpili właściwie i otrzymali szczepionki na COVID-19 – które teraz wydają się wyrządzać więcej szkody niż pożytku – ich nieszczepieni przyjaciele stali obok i pozwalali im to zrobić. Niektórzy z nich powiedzieli za mało. Niektórzy w ogóle nic nie mówili.
Nawet jeśli wiedzieli to, czego my nie.
Nasza krew jest teraz na ich rękach.
To mocne słowa. Ale osoby nieszczepione miały dostęp do ważnych informacji o potencjalnych skutkach ubocznych szczepionek. Wiedzieli o ryzyku ciężkich reakcji alergicznych, zakrzepów krwi i innych poważnych komplikacji zdrowotnych. Wiedzieli, że szczepionki nas nie uodparniają. Wiedzieli, że to nie jest skuteczne i że mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku.
Wiedzieli o tym wszystkim, ale zamiast nas ostrzec, niezaszczepieni postanowili milczeć. Postanowili odwrócić wzrok i nie mówić głośno o potencjalnych zagrożeniach związanych ze szczepionkami. Pozwolili milionom dobrych ludzi, którzy postąpili właściwie (w tamtym czasie) na śmierć i choroby, a wielu antyszczepionkowców nawet chełpiło się w Internecie, że ich rzut monetą był właściwym zakładem. Bardziej diabelscy nawet namawiali ludzi, z którymi się nie zgadzają, aby „wzmocnili się”.
Stało się to aż nazbyt jasne. Milczenie nieszczepionych było niebezpieczną, socjopatyczną i nieodpowiedzialną decyzją, która miała poważne konsekwencje dla tych z nas, którzy otrzymali szczepienia.
A milczenie jest przecież zgodą.
Nadszedł czas, aby osoby niezaszczepione wzięły odpowiedzialność za swoje działania i współpracowały z resztą z nas, aby znaleźć rozwiązanie tego kryzysu. Nie możemy sobie pozwolić na to, by ich egoizm i brak działania nadal szkodziły naszym społecznościom. Nadszedł czas, aby niezaszczepieni zintensyfikowali działania i postąpili właściwie.
Osoby nieszczepione powinny zrobić więcej, by ostrzec o potencjalnym ryzyku – aby pomóc nam podejmować świadome decyzje dotyczące naszego zdrowia. I teraz muszą prosić nas o przebaczenie.
I, z ręką na sercu, możemy po prostu im to dać.
Ponieważ jesteśmy dobrymi ludźmi. Wzięliśmy te zastrzyki, ponieważ było to właściwe – dopóki tak nie było.”
https://iqfy.com/unvaccinated-silence/"

ładnie się wyprawia co Smile , niezłe barany chyba szpryca zjadła im mózgownice!

Portret użytkownika drako_tr

Te wypociny [email protected], to

Te wypociny [email protected], to miała być szydera, napisana przez jakiegoś czystokrwistego jajogłowego ułoma, miało być śmieszne, a wyszła totalna żenada.

Ja też nie przyjąłem eutanazolu, ale nie zamierzam się z tym obnosić, jak pedał, na marszu pedałów...nie będę też się śmiał z tych, którzy zostali oszukani...i uśmierceni. W mojej miejscowości "Ostatnią prostą" kończy średnio 5 osób dziennie.

Strony

Skomentuj