Bankructwo Evergrande, blackout w Chinach, awaria Facebooka... czy to zapowiedzi "Czarnego Łabędzia"?

Kategorie: 

Źródło: Dreamstime.com

Ostatnie wydarzenia wskazują na to, że być może trwają przygotowania do jakiegoś wielkiego globalnego wstrząsu, którego skutki dalece przewyższą problemy, jakie wywołała pandemia COVID-19.

Największa firma deweloperska na świecie - chińska Evergrande Group - jest na skraju bankructwa. Jej dług sięga 300 miliardów dolarów, więc oficjalne ogłoszenie upadłości, może wywołać efekt domina nie tylko na chińskim rynku, ale także na całym świecie. Do tego dochodzą problemy energetyczne w Chinach, które mogą bardzo mocno zaburzyć globalny łańcuch dostaw.

 

Teraz zaś, przydarzyła się największa w historii awaria Facebooka oraz należących do niego aplikacji: Messengera, Instagrama i WhatsAppa, która "uziemiła" 3,5 miliarda ludzi. Czy wszystkie te zdarzenia, włączając w to oczywiście ciągle obecny problem pandemii COVID-19, są zwiastunami czegoś o wiele większego? Czy może mieć to związek z wydarzeniem o nazwie "Czarny Łabędź", które ma stanowić klucz do nowej rzeczywistości naszego życia, w świecie urządzonym przez architektów NWO?

 

Być może zbliżamy się do zapowiadanego przez Klausa Schwaba globalnego cyberataku, który całkowicie sparaliżuje sieci energetyczne, systemy finansowe, transportowe i medyczne.

Warto w tym miejscu przypomnieć to, co nie tak dawno mówił Schwab:

Wszyscy wiemy, ale jeszcze nie zwracamy wystarczającej uwagi na przerażający scenariusz globalnego cyberataku, który doprowadziłby do całkowitego wyłączenia dostaw energii elektrycznej, transportu, usług szpitalnych, naszego społeczeństwa jako całości. [...] Kryzys COVID-19 byłby postrzegany w tym sensie jako niewielka uciążliwość w porównaniu z dużym cyberatakiem.

Megawirus komputerowy będzie rozprzestrzeniał się o wiele szybciej niż SARS-COV-2. To, co obecnie się dzieje, nie wydaje się być tylko czystym zbiegiem okoliczności. Najprawdopodobniej sekwencja obecnych zdarzeń została zaplanowana, a ludzkość jest tylko pionkiem na szachownicy.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika SurvivorMan

Po pierwsze: Nie ma już

Po pierwsze: Nie ma już czegoś takiego jak NWO... To projekt przestarzały, zbyt mocno rozdmuchany na przestrzeni lat i ostatecznie wymarły, o którym nikt już na świecie nie mówi poza Polską (nawet "Nowy Polski Ład", brzmi jakoś... Znajomo...)... Polacy jak zwykle lata do tyłu...
Klaus Schwab związany jest z AGENDĄ 2030 a nie z NWO.
Po drugie: Zauważyłem że cywilizowana gawiedź po tym jak 1,5 roku temu chwilowo przestała wyśmiewać survivalowców i preppersów i zaczęła w panice wybierać mąkę, makaron, ryż i srajtaśmę z marketów, dzisiaj już wróciła do starych nawyków i przyzwyczajeń i dalej uważa że mleko bierze się z kartonu, a mięso z tacki na lodówkach w markecie...
Prawda jest taka, że najgorsze dopiero przed nami... Ale przy tym co nadchodzi, sraczka covidowa sprzed roku, będzie niczym masaż rekalsacyjny! Radzę się przygotować...

 

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Wungiel

Czasem to może być element

Czasem to może być element gry operacyjnej - jak już się nie da ukryć pewnych spraw i machlojek, to trzeba o nich zacząć mówić otwarcie, ale na około i w sposób prześmiewczy. Z tego powodu funkcjonują całe maszyny propagandy, od na przykład "płaskoziemia" (tych to zawsze zaproszą do TV w USA, żeby była uciecha, inżynierów, którzy mówią, że te dwa wieżowce nie miały prawa się stopić - już niekoniecznie), "iluminatów", "czipów w szczepionkach" i tak dalej. W ten sposób skutecznie przykrywa się drażliwe tematy zasłoną absurdu, co oczywiście wszystkich, którzy próbuję czegoś dociekać w tych sprawach spycha na margines zdrowego rozsądku. Być może taką rolę pełni też to całe "NWO" - jeżeli mówimy o zjawisku medialnym. Tu muszę się zgodzić, że dopóki nie powstałą Agenda 2030 samo pojęcie NWO było dla mnie zbyt abstrakcyjne - kto miałby je realizować, jak miałby wyglądać ten jeden wspólny rząd, jeżeli co najmniej kilka geopolitycznych centrów próbuje wdrażać ten system na własną rękę i nie wyglądało, jakby chcieli połączyć siły w jednym celu. Raczej do tej pory było wzajemne zwalczanie się.

Ja myślę, że niestety będzie tak - w ciągu maksymalnie roku - półtora będziemy mieli inflację jak w Zimbabwe. Nastąpi jednocześnie deficyt podaży wszelkich dóbr spowodowany zatrzymaniem dostaw, produkcji i próbami kupienia czegokolwiek na zapas przez ludzi usiłujących się ratować w tej sytuacji. Elity mają to zaplanowane i jestem przekonany, że jednocześnie z wygaszeniem starego systemu monetarnego dostaniemy nową cyfrową walutę - być może jako doraźny środek zaradczy na kryzys, ale zostanie ona z nami na stałe. Będziemy ją otrzymywać w formie dochodu gwarantowanego. Źródła na temat CDBC ujawniają, że będzie miała określony termin ważności, po którym zniknie i być może jeszcze jakieś dodatki w rodzaju punktów węglowych - chociaż to niekoniecznie. Oczywiście włączenie do tego programu będzie okupione koniecznością pokrycia dotychczasowych długów swoim majątkiem - nieruchomościami, rzeczami itd. Nie muszę też dodawać - że przyjęciem czipa również. Kto nie zechce się przyłączyć - to nie wiem jak przeżyje. Jeżeli to dłużej potrwa, to NAM zostanie uciekać do lasu tylko. Nawet zapasy nie pomogą. Oczywiście trzeba się przygotować, żeby jak najdłużej przetrwać - i odpierać ataki tego systemu. Ale jestem pewien, że sataniści rebeliantom nie podarują - bo to będzie ich ostatnia przeszkoda w drodze do zapanowania nad światem...

Sentimus experimurque, nos aeternos esse.

Portret użytkownika Członek_bijący_na_alarm

To nie tylko ten jeden

To nie tylko ten jeden developer tam pada. Właśnie przymierza się drugi (bodajże Fantasia).

Tak myślę, że blokada ludności Australii to tak naprawdę blokada węgla dla Chin (w białych rekawiczkach). Wg mnie weszliśmy w obszar "blokad gospodarczych". Przeciętny hegemon wytrzymuje do dwóch lat zanim odpowie wojną na takie zagranie.

Strony

Skomentuj