Bankier wyjawił prawdę o kreacji pieniądza

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Może niektórym wydaje się, że ciągłe pisanie o finansowych spiskach jest intelektualnym sadomaso. Być może część ludzi sądzi, że Rothschildowie, Rockeffellerowie i inni „panowie z czarnym PR”, to w gruncie rzeczy normalni dziadkowie, z badziewnymi pałacami, odgrodzonymi hektarami lasów od reszty społeczeństwa. Jednak prawdę o bankierach najlepiej usłyszeć lub przeczytać od samego bankiera. Chyba nikt nie ujął jej trafniej niż sir Josiah Stamp…

Josiah Stamp był prezesem Bank of England. Swego czasu podzielił się ze społeczeństwem bardzo głęboką refleksją na temat środowiska, którego był ważną częścią. Jego przesłanie było następujące:

Bankowość została poczęta w niegodziwości i zrodzona w grzechu. Bankierzy są właścicielami Ziemi. Zabierzcie im ją, ale zostawcie im władzę tworzenia pieniędzy, a przy pomocy pociągnięcia pióra, stworzą oni wystarczającą ich ilość, żeby kupić Ziemię z powrotem... Zabierzcie im tę olbrzymią władzę, a wszystkie wielkie fortuny, takie jak moja, znikną  i one powinny zniknąć, a wtedy życie na świecie stałoby się lepsze i szczęśliwsze... Ale jeżeli chcecie dalej być niewolnikami bankierów i płacić koszty swojego własnego niewolnictwa, pozwalajcie im nadal tworzyć pieniądze i kontrolować kredyt.

Słowa te padły w 1940 roku, rok później, w wieku 61 lat, Stamp zmarł.

sir Josiah Stamp

 

Czy można otrzymać bardziej klarowny przekaz na temat tego, kto faktycznie odpowiada za ogromną większość problemów naszej cywilizacji? Stamp wskazał z brutalną wręcz czytelnością naczelnych antagonistów tego świata oraz sposób, w jaki zniewolili i zniewalają oni społeczeństwo.

Żyjemy w rzeczywistości, w której staliśmy się niewolnikami garstki ludzi i do tego płacimy za to niewolnictwo tak, jakby to był jakiś przywilej. To dopiero absurd absurdów. Całe wieki walczono o wolność i niepodległość po to, aby potem wynagradzać komuś to, że zabrał nam suwerenność jednostkową i zbiorową. Kiedy inni w pocie czoła harują na „miskę ryżu”, oni podpisują się pod decyzją o dodruku pieniądza i na tym kończy się ich praca. Potem wydrukowane miliardy wydają na wojny, korupcję, przejmowanie biznesów i umacnianie monopoli.

Jeżeli ta prawda nie dotrze do rozstrojonych konsumpcjonizmem głów miliardów ludzi na tym świecie, nie ma co łudzić się, że dokonamy jakichś zasadniczych zmian jakościowych w życiu naszego gatunku.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Lommo

Naprawdę lubię artykuły p.

Naprawdę lubię artykuły p. Kozery. Jednak nie do końca czy nawet w ogóle nie zna on sytuacji finansowej gospodarek i ludności epoki sprzed kreacji pieniądza z powietrza przez banksterów. Otóż sytuacja ta objawiała się nędzą i jeszcze większym niewolnictwem . Przede wszystkim szalony brak pieniądza w gospodarce praktycznie tą gospodarkę permanentnie mroził. Dobrze to przedstawia taka niby wymyślona książeczka "O dwóch takich co ukradli księżyc" i z początku książki opis miejscowości Zapiecek gdzie rzemieślnicy nic nie produkowali bo nikt nie miał na nic pieniędzy, a wokół panowała przerażająca nędza. I tak właśnie w rzeczywistości wyglądała Polska przed rozbiorami i w okresie międzywojennym. W epoce przez kreacji pieniędzy przez banki na całym świecie obowiązywało monstrualne i brutalne niewolnictwo gdzie przy braku pieniędzy na zapłatę (przecież ilość kruszczów na świecie jest tak naprawdę skromna)vłapano ludzi do niewolniczej pracy , ewentualnie zdesperowani skrajną biedą sami się zaprzedawali pod wieloletnie niewolnictwo pożyczajac pieniądze aby się ubrać i miesiąc pobiesiadować (oczywiście współczesny kredyt to też swego rodzaju niewolnictwo ale w białych rękawiczkach i zwykle na stosunkowo rozsądnych zasadach). Sam osobiście pamiętam odcięcie kredytów dla PRL i czarną rozpacz kiedy załamało się zaopatrzenie i wyczekiwaliśmy paczek z RFN . Bankowcy amerykańscy wręcz twierdzą że kredyt jest świętością a oni wypełniają tylko wolę bożą (aby na ziemi wszystko kwitło). Wszystko to co prawda jeszcze nie kwitnie ,ale naprawdę trzeba mieć złą wolę w ocenie aby jakichś tam pozytywów w kredycie bankowym nie widzieć.

Portret użytkownika Set

Hej nowocześni, nie

Hej nowocześni, nie zauważyliście, że ludki sobie spokojnie i harmonii ewoluowały przez tysiące lat, aż do momentu, kiedy wynaleziono anglików i pieniądze oraz edukację? Dziś mając to wszystko, nie potrafią odtworzyć nawet pyramidy, którą wg ich akademickich nauk budowali zwykli chłopi, dziś mając to wszystko, chylą się ku końcowi cywilizacji. (poprawiony post, je**ne chochliki)

Portret użytkownika Set

Hej nowocześni, zauważyliście

Hej nowocześni, zauważyliście, że ludki sobie spokojnie i harmonii ewoluowały przez tysiące lat, aż do momentu, kiedy wynaleziono anglików i pieniądze oraz edykację? Dziś mając to wszystko, nie potrafią odtworzyć nawet pyramidy, którą wg ich akademickich nauk budowali zwykli chłopi, dziś mając to wszystko, chylą się ku końcowi cywilizacji.

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Wszystko to co prawda jeszcze

Wszystko to co prawda jeszcze nie kwitnie ,ale naprawdę trzeba mieć złą wolę w ocenie aby jakichś tam pozytywów w kredycie bankowym nie widzieć.

Od początku zajeżdżałeś cebulą, ale teraz wiemy już, że niczym uczciwym się w życiu nie zajmujesz i nie skalałeś się uczciwą pracą i jak typowy chazar kompletnie nie rozumiesz istoty pracy i wymiany handlowej.

Portret użytkownika Nickt

Nic nowego. Jeżeli ktoś

Nic nowego. Jeżeli ktoś jeszcze nie oglądał to obejrzyjcie Władców Pieniądza. W obecnych czasach nie trzeba już nawet drukować. Po co, przecież to tylko zbędny kłopot i formalności. Banknoty i monety są dla idiotów. Bankierzy po prostu dopisują sobie zera w systemie. Myślicie, że dlaczego przy sprzedaży nieruchomości, albo każdej większej transakcji, obowiązuje przelew? No właśnie dlatego. Mieszkanie kupione na kredyt - jest kupowane dla was przez bank za wygenerowane w bazie danych cyferki, dzięki którym system ma was w garści przez kolejne 40 lat.

Portret użytkownika Maryjan_66

Nu tu ja wam rzykne prawdę

Nu tu ja wam rzykne prawdę bardziej aktualną o kryptowaluterach co one teraz takie na topie!

My, bonkierzy nie muszom ich kreować czy tez tam drukować - niech one siem tam wykopywowywują w tych kopalniach, co zamiast szpadli karty do gier graczom wyrwane, a zamiast afrykanerów - prądy wyprodukowane ekologiczne; no nam bynkierom wystarczy, że my se sami w nie poinwestujem tem pieniądzem co z kapelusza zazwyczaj wyciągamy dla was, i w tego konsekwencji to ile będzie wart jedyn bitkojin cz inny etherum - to my bedziem decydować. Ot i cała filozofija ludu mój prosty, kredytowy. Bedziesz miał 1000 kryptowajlut w kieszeń - ale to my potem bydziem decydować czy zań będziesz mógł samochód tesla kupić czy tylko kajzerka w bidronce. A jak nie będzie internetu, to i kryptowajlut nie będzie, to my swoje pieniadze na powrót do kapelusza wsadzim - a wam będziem bułki z biedronki rozdawać naszymi pomagierami: polityko-urzędnikami, każdemu po równo naturalnie. Bo bez was nie istniejemy - toż karmić bydziemy..

Portret użytkownika ​euklides

Gdyby ktokolwiek z was

Gdyby ktokolwiek z was niewolników cokolwiek wiedział to byście nie pisali głupot... Kryptowaluty jako koncepcja powstały już w latach 80tych na liście cypherpunków i od początku były wymierzone w system. Każdy miał zaproszenie do wzięcia udziału w krypto-rewolucji i taki był zamysł, ale okazało się, że barany wolą siedzieć w zagrodzie i ględzić czekając aż przyjdzie rzeźnik...

Strony

Skomentuj