Badania potwierdzają, że zakażenia koronawirusem na świeżym powietrzu należą do rzadkości

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Dane zaprezentowane przez irlandzkie Centrum Nadzoru Ochrony Zdrowia zaskoczyły naukowców. Okazało się, że zakażenia koronawirusem na świeżym powietrzu odpowiadają za 0,1% wszystkich zakażeń. Eksperci apelują, aby zwiększyć wsparcie dla branż gastronomicznych i zachęcić społeczeństwo do aktywności na zewnątrz.

 

Dane irlandzkiego Centrum Nadzoru Ochrony Zdrowia dotyczą ponad 230 tysięcy potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem w Irlandii. Okazuje się, że w zaledwie 262 przypadkach, do zakażenia doszło na zewnątrz budynku, co stanowi 0,1% ogółu.

 

Łącznie wykryto 42 ogniska związane ze spotkaniami na świeżym powietrzu, z czego jedno obejmowało siedem przypadków zakażeń. Na budowach wykryto 21 ognisk ze 124 przypadkami, a 20 kolejnych ognisk ze 131 przypadkami zakażeń miało związek z aktywnością sportową i fitnessem. 20% wszystkich potwierdzonych przypadków w Irlandii jest wynikiem przenoszenia koronawirusa przez społeczność i nie można ustalić źródła infekcji.

 

Podobne badania zostały przeprowadzone m.in. przez naukowców z Chin i USA, gdzie wykazano, że ryzyko zakażenia koronawirusem jest znacznie większe w budynkach niż na zewnątrz. Analiza 1245 przypadków w Chinach pokazała, że tylko 3 osoby zaraziły się na zewnątrz. Natomiast analiza przeprowadzona przez zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego potwierdziła, że ryzyko zarażenia się koronawirusem w pomieszczeniach jest 19 razy większe niż na zewnątrz.

Kolejne badania, tym razem pochodzące z Irlandii potwierdzają, że aktywności na świeżym powietrzu są bezpieczniejsze niż w pomieszczeniach. Profesor Orla Hegarty z University College Dublin powiedziała, że ryzyko na zewnątrz jest niskie pod warunkiem, że ludzie zachowają dystans, a pojazdy transportu publicznego i toalety będą dobrze wentylowane.

 

Profesor Liam Fanning z University College Cork wskazuje, że wyniki najnowszych badań są dość zaskakujące - tylko jeden potwierdzony przypadek zakażenia na tysiąc jest związany z transmisją na zewnątrz. Jego zdaniem należy znacznie zwiększyć wsparcie finansowe dla branż gastronomicznych i zachęcić społeczeństwo irlandzkie do aktywności na świeżym powietrzu.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika Rumcajs

gdyby był wirus i prawdziwa

gdyby był wirus i prawdziwa pandemia to nic by nie funkcjonowało - kompletnie nic, a w telewizorze czy radiu to byś słyszał(a) szum albo jeden ton tuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu - program z powodu pandemii nie może być nadawany. To tyle - a tym czasem wszystko funkcjonuje co zagraniczne i szczepienia masowe zbierające tabuny ludzi w kilometrowych kolejkach, żeby zamordować na tej haniebnej i podstępnej W O J N I E cały naród Polski bez jednego kinetycznego wystrzału.

Pojęcie pandemii = 60% i więcej trupów - więc trupy by się walały wszędzie!!!!!!!!! Smród by był nie do zniesienia - nikt by niechciał tego sprzątać po jakimś czasie ZE STRACHU!!! A tym czasem mamy umieralność na to wmówione coś co jest jakąś odmianą grypy 0.03% - przed tym wszystkim grypa zabijała więcej ludzi!

Z a p r a s z a m - www.NPTV.pl 

Portret użytkownika ​​​​​euklides

a część promieniowania

a część promieniowania słonecznego dochodzi do nas nawet w pochmurne dni...

Dzięki baran, że nam to wytłumaczyłeś, bo byśmy myśleli, że to księżyc albo świecący wirus nas w dzień oświetla.

Portret użytkownika baca

ty tu nie mędrkuj baranie bo

ty tu nie mędrkuj baranie bo ostatnio żeś jako jedyny z tutejszych bywalców zaraził się kowidem jak sam przyznałeś...

no i teraz mamy zagadkę w związku z powyższym artykułem: na jakim ty nieświeżym powietrzu byłeś skoro na świeżym ludzie się nie zarażają?

czy ty na serio od roku osrany ze strachu po kolana siedzisz szczelnie zamkinięty w jakiejś oborze?

no gdzie się zaraziłeś baranku, skoro na świeżym powietrzu to niemożliwe?

 

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika baca

przez cała pandemię od

przez cała pandemię od samiutkiego poczatku jeżdzę po świecie wzdłuż i wszerz... ani razu nie widziałem ani jednego chorego na mitycznego kowida a setki razy woziłem jakieś palety do różnych szpitali...
miliony debili w maseczkach natomiast widziałem i nadal widuję kolejne miliony debili w inkubatorach...
a skoro prawo murphiego mówi że jak coś może pójsć źle to pójdzie - no to nie potrzeba badań tylko otwartych oczu żeby zobaczyć że ubój się już rozpoczął na dobre i to nie ubój wirusem ale walką z wirusem...
ps nie odpowiedziałeś gdzie się zaraziłeś nieistniejącym kowidem baranie.
no gdzie?
bo myśle że nigdzie tylko jak miliony półgłupków chwyciłeś katar lub grypę i sobie wmówiłeś że to był kowid, bo samodzielnie nie myślisz więc myślisz to co ci każe telewizor...
tak było baran, prawda?

 

Strony

Skomentuj