Badacze z Oksfordu twierdzą, że znaczna część zgonów klasyfikowanych jako COVID-19 była sfałszowana

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Koronawirus nie był główną przyczyną śmierci prawie jednej trzeciej ofiar COVID-19 w lipcu i sierpniu, jak wykazały badania Uniwersytetu Oksfordzkiego. Badania pokazują, że ktoś, kto miał atak serca, mógł zostać uwzględniony w liczbach, jeśli miał również pozytywny wynik testu na obecność wirusa

<--break->Analiza pokazuje, że około 30 procent osób uwzględnionych w liczbie zgonów spowodowanych koronawirusem przez brytyjski Urząd Statystyczny (ONS - Office for National Statistics) w miesiącach letnich zmarło głównie z powodu innych chorób. Oznacza to, że ktoś, kto doznał zawału serca lub nawet zginął w wypadku drogowym, mógł zostać uwzględniony w liczbach, jeśli w pewnym momencie uzyskał również pozytywny wynik testu na koronawirusa lub jeśli lekarze uważali, że wirus mógł zaostrzyć ich stan.

 

W całej pandemii około jedna na 13 osób obecnie klasyfikowanych jako ofiary Covid-19 nie miała innej choroby jako podstawowej przyczyny śmierci. Oznacza to, że w liczbach uwzględniono 3877 zgonów (7,8 procent), w których koronawirus nie był główną przyczyną. W lipcu i sierpniu liczba ta wzrosła do 28,8 procent wszystkich zarejestrowanych zgonów, co oznacza, że ​​Covid-19 nie był główną przyczyną zgonów przynajmniej 465 z 1617 zarejestrowanych ofiar.

Na początku pandemii Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzegła, że ​​nawet jeśli koronawirus pojawia się na akcie zgonu, to nie należy uwzględniać w liczbach śmierci. Wytyczne WHO stanowiły, że takie zgony nie są spowodowane przez Covid-19 i nie powinny być klasyfikowane jako takie. Potem wytyczne zmieniono i wprowadzono dwie klasyfikacje - zgonu pacjenta ze zdiagnozowanym zakażeniem oraz zgonu pacjenta, co do którego lekarz przypuszcza, że może być wynikiem zakażenia koronawirusem. Doprowadziło to do uznaniowości lekarzy w stwierdzaniu tej klasyfikacji, co prowadzi do poważnego rozstrzału między śmiertelnością w niemal każdym kraju.

 

Zespół z Oksfordu odkrył niezgodności po porównaniu liczby zarejestrowanych zgonów, w przypadku których koronawirus nie był główną przyczyną. Podczas pandemii w WIelkiej Brytanii odnotowano łącznie 263 tysiące zgonów w Anglii i Walii, a 218 tysięcy z przyczyn innych niż koronawirus. To sugeruje, że około 45 tysięcy osób zmarło „z powodu” koronawirusa, zamiast 49 tysięcy osób, które opublikowano. Eksperci obawiają się, że problem z przeszacowaniem zgonów będzie się pogarszał, ponieważ więcej osób w populacji zaraża się koronawirusem. Może to też oznaczać, że tysiące ludzi zginęło w szczytowym momencie nie z powodu wirusa, ale z powodu reakcji na rzekomą pandemię i zostały one błędnie uwzględnione w statystykach śmiertelności Covid-19. 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika keri

Wszystkie zgony na kowida to

Wszystkie zgony na kowida to fałszywki. To jest fałszerstwo mengelowców w białych fartuchach dla większego zysku i w ramach wykonywania rozkazów utrzymywania paranoi kowidowej.

Żadna sekcja zwłok nie wykazła śmierci z powodu koronawirusa. Jeśli umarła osoba nie mając chorób dodatkowych, to zwyczajnie umarła na chorobę układu oddechowego i nie jest to niczym szczególnym. W ciągu roku umiera w Europie na zapalenie płuc 150 tys.ludzi bez żadnej pandemii. Po wymyśleniu kowida umieranie na zapalenie płuc, astmę, rozedmę itp. jest niepoprawne politycznie? A, tak, już nie ma chorób układu oddechowego, zniknęły jak namalowano kowida. Biggrin

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika the one

Ludzie powinni przejrzeć na

Ludzie powinni przejrzeć na oczy, i iść protestować przeciwko koronawirusowemu reżimowi, i szkodliwymi szczepionkami na grypę, nie na ulice czy pod sejm tylko pod siedzibe tvn, tvp pis, bo tę całą pandemie strachu nakręcają media, tego nie da się oglądać jaka propaganda jest rozsiewana, a żadnych innych wiadomości ze świata sie nie dowiemy. Elity tego świata sterują nami jak kukiełkami

Portret użytkownika Wlodek

Badacze. O kurna! A po co do

Badacze. O kurna! A po co do tego brać badaczy? Wystarczy postawić nieskorumpowanego policjanta, żeby pilnował rzetelności zapisów i obejdzie się bez "badaczy".

Badacze ustalili, że jeśli dodamy liczbę 2 do liczby 2 to prawdopodobnie wynikiem będzie liczba 4.

Cyrk !

Portret użytkownika inzynier magister

PiSowskie ordo ab chao !!!

PiSowskie ordo ab chao !!!

Podatkiem w mięso, mleko, jaja i sery w imię „dobrostanu zwierząt”

Komisja Europejska sugeruje, aby zaprzestać promocji produktów mięsnych, stymulacji ich produkcji i narzucić „bardziej ukierunkowane stosowanie przepisów podatkowych dotyczących mięsa”. W strategii „Od pola do stołu” znajduje się wyraźne wskazanie na potrzebę ograniczenia produkcji zwierzęcej i zmiany orientacji na produkcję roślinną. Strategia mówi o podniesieniu „dobrostanu zwierząt hodowlanych”. W tym celu Bruksela chciałaby zaostrzenia przepisów dot. transportu żywych zwierząt i uboju - pod pretekstem ograniczania śladu węglowego. Docelowo Komisja chciałaby jak najszybciej wprowadzić nowe podatki od mięsa, jaj, mleka, czy sera, by w ten właśnie sposób poprawić „dobrostan zwierząt”.W miejsce tradycyjnej hodowli zwierząt i mięsa pochodzącego z uboju proponuje się „czyste” mięso wyprodukowane metodą in vitro (z probówki) na bazie komórek zwierzęcych. Taki „innowacyjny”, a także „ulepszony” (wskutek manipulacji genetycznych) produkt miałby mieć znaczny udział we wspólnym unijnym rynku produktów białkowych. Zmiany w sektorze rolniczym mają ograniczyć już nie tylko „ślad węglowy”, ale także i „ślad wodny”, by budować „odporność” sektora rolnego na „zmiany klimatyczne”. Inwestorzy twierdzą, że wdrożenie porozumienia paryskiego zmusi rządy do wprowadzenia „opłaty hodowlanej”, która zmniejszy spożycie mięsa i przez to także kary za przyczynianie się do „ocieplenia klimatu”. Nad takimi podatkami pracują już m.in. Duńczycy, Szwedzi i Niemcy.W białej księdze FAIRR wskazano na wyniki badań przeprowadzonych przez Uniwersytet w Oksfordzie, które wykazały, że całkowite wyeliminowanie mięsa z globalnych diet do 2050 r. „pozwoli zaoszczędzić” około 1,6 biliona dolarów związanych ze zdrowiem i środowiskiem. „Wraz z szybkim przejściem na „zrównoważone diety” oparte na roślinach, unikniemy szkód klimatycznych wycenionych na 600 miliardów USD” – czytamy.Najnowszy raport FAIRR zatytułowany „Protein transistion has gone mainstream”, opublikowany pod koniec lipca br., stwierdza, że „rok 2020 będzie przełomem w przejściu od białek zwierzęcych do roślinnych i nowych źródeł białka”. Inwestycje w białka roślinne osiągnęły już poziom 1,1 miliarda dolarów w pierwszej połowie 2020 roku, prawie dwukrotnie więcej niż w roku 2019. Założona przez Fundację Jeremy’ego Collera koalicja inwestorów FAIRR lobbuje za zakazem produkcji zwierzęcej, obecnie pod pretekstem zagrożenia „pandemią”, taką, jak Covid-19. Raport podaje, że 25 korporacji, w tym Kroger, Tesco, Nestle i Unilever, powołały specjalne zespoły skupiające się na produktach pochodzenia roślinnego. Tesco i Unilever osiągnęły status „pioniera” jako najlepsze miejsce do czerpania korzyści z rosnącego rynku białek alternatywnych w stosunku do mięsa. Inwestują one w centra innowacji i prowadzą marketing, by zachęcić do diety roślinnej w celu ochrony planety.Nie zapominajmy, że Polska jest prymusem we wdrażaniu Agendy 2030 i powiązanego z nią porozumienia paryskiego. Władza bardzo szybko podjęła działania prowadzące do „ekologizacji gospodarki”, likwidując poszczególne branże i forsując jednocześnie nowe podatki i „wartości”. Notabene, zgodnie z zaleceniami oenzetowskich agend sprzed niemal dekady."

jesteśmy świadkami wprowadzania globalnego głodu. To już nie są szaleńcy, ci ludzie są opętani przez lucyferian z tajnych bractw !!!

WIELKA NIERZĄDNICA Z BIBLII TO LOŻA UFONAUTYCZNA ILUMINATÓW NWO ORDO AB CHAO LUCYFERA

https://www.bitchute.com/video/Lw9xPIv99F6b/

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika inzynier magister

PiSowska zielona energetyka !

PiSowska zielona energetyka ! albo zielony ład ordo ab chao !!!

Polski rząd przekonuje społeczeństwo do transformacji ekonomicznej, polegającej na przejściu do tzw. zielonej gospodarki. Ma ona z założenia być „zeroemisyjna”. Mówi się, że jest to gospodarka korzystna dla środowiska. Właśnie można przeczytać w szwedzkich mediach o nielegalnym procederze – trwającym od kilku lat – wysyłania do naszego kraju niebezpiecznych odpadów akumulatorowych, zagrażających życiu ludzi.Różnego rodzaju akumulatory mają być lokomotywą „zielonej gospodarki”. Produkcja, a zwłaszcza utylizacja ich jest niezwykle kosztowna i niebezpieczna tak dla człowieka, jak i środowiska. „Innowacyjne” gospodarki wysyłają więc swoje odpady do innych państw, w tym do Polski.Szwedzkie media donoszą o odpadach pochodzących z poddanych recyklingowi szwedzkich baterii alkalicznych. Zawierają one toksyczne metale ciężkie. Część trafiła do hut w Polsce, gdzie jedna trzecia odpadów została poddana recyklingowi, a reszta została wykorzystana do budowy dróg i fundamentów domów w naszym kraju, mimo że substancja jestniebezpieczna dla roślin, ludzi i zwierząt.O sprawie nielegalnego procederu eksportu niebezpiecznych odpadów ze szwedzkich baterii poinformowały programy P1 Kaliber i P4 Orebro.Wewnątrz stalowej obudowy baterii alkalicznej znajduje się czarna masa zawierająca kilka metali ciężkich, w tym cynk i mangan, które są niebezpieczne zarówno dla ludzi, zwierząt, jak i przyrody.Masa jest klasyfikowana jako odpad niebezpieczny i na jej transport do innych krajów wymagane jest zezwolenie. Mimo to tysiące ton zostało nielegalnie wywiezionych ze Szwecji do Polski i Bułgarii.– Ponieważ chodzi o odpady niebezpieczne, nie mieli pozwolenia na wywóz czarnej masy. Według mnie chodzi o nielegalny transport odpadów – uważa Ulrika Hagelin, która jest administratorem transportu transgranicznego w Szwedzkiej Agencji Ochrony Środowiska.Reporterzy z Kaliber i P4 Orebro poszli śladami odpadów akumulatorowych do huty cynku w południowej Polsce. W ubiegłym roku huty miały przyjąć 9 000 ton czarnej pulpy, w tym 480 ze Szwecji.– Możemy zająć się całym cynkiem z czarnej masy, wszystko inne jest tracone. Kończy w ziemi – mówił Andrzej Szary, menedżer ds. marketingu w ZGH Bolesław. Wyjaśnił on, że część odpadów trafia na składowiska, budowę dróg i domów. 

Za transportami do Polski stoi firma uRecycle, która również była zaangażowana w skandal dotyczący baterii, a który odkryto w Szwecji w zeszłym roku. Do tego czasu około 2000 ton czarnej masy zostało zrzuconych i zakopanych w kilku miejscach w środkowej części nordyckiego kraju.Na początki roku policja w naszym kraju donosiła, że ponad 220 ton „nielegalnie wwiezionych” odpadów znalezionych na polskich składowiskach miało zostać zwróconych do Wielkiej Brytanii.Koszty wysyłki zwrotnej odpadów miała ponieść Wielka Brytania. Odpady znaleziono na składowisku m.in. w pobliżu Elbląga.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika 8

Używają tych "statystyk" do

Używają tych "statystyk" do manipulacji i własnych potrzeb, to przerażające, że tak łatwo można manipulować tyloma ludźmi. Zrozumcie, takich okazji się nie przepuszcza, a ludzie już nie są tak zmęczeni, wszystkim, że nie mają już nawet ochoty walczyć...

Strony

Skomentuj