Australia chce zmuszać serwisy społecznościowe do ujawniania tożsamości użytkowników

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Władze Australii pracują nad nowym prawem, które zmusi platformy społecznościowe do ujawnienia tożsamości anonimowych użytkowników. Oficjalnie chodzi o walkę z "trollami internetowymi", jednak przepisy nie tylko uderzają w wolność słowa, ale mogą również posłużyć do wyłapania krytyków rządu.

 

Prawo wymagałoby od mediów społecznościowych zbierania danych o wszystkich obecnych i nowych użytkownikach (m.in. imię i nazwisko, numer telefonu i adres e-mail) oraz pozwalałoby sądom zmuszać firmy do przekazywania tożsamości w sprawach o zniesławienie. Firmy te zostałyby również pociągnięte do odpowiedzialności prawnej za treści zamieszczane przez użytkowników.

 

Serwisy społecznościowe musiałyby opracować mechanizm przyjmowania skarg. Autor wpisu musiałby go usunąć na wniosek osoby składającej skargę - w przeciwnym wypadku sąd może nakazać firmie ujawnienie jego tożsamości i wszczęcie postępowania.

Wyłapanie wszystkich "hejtów" w internecie prawdopodobnie i tak nie będzie możliwe. Jednak pomysł władz Australii to przede wszystkim krok w kierunku ograniczenia wolności słowa. Tamtejszy rząd na chwilę obecną nie sprecyzował, jakie komentarze mogą zostać uznane za obraźliwe i w jakich konkretnie sytuacjach serwisy społecznościowe będą musiały ujawniać tożsamość autorów.

 

Może się okazać, że ścigane będą również te wpisy, które atakują australijski rząd i jego radykalne podejście do walki z pandemią, ograniczające swobody obywatelskie.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika inskipp

Jakby nikt nie mógł się

Jakby nikt nie mógł się ukrywać pod tym co wypisuje w internecie, bo wiadomo sami najmocniejsi, najmądrzejsi kozacy, to by się część debilizmu skończyła, tyle w temacie. No ale zaraz będą walki o prawa do wyrażania opinii, tylko dlaczego nikt nie chce się pod tym podpisać z imienia i nazwiska tacy chwaccy komentatorzy.

Portret użytkownika Quark

Bo każdy ma prawo do

Bo każdy ma prawo do anonimowości i ochrony swoich danych osobowych , których ujawnianie nie ma i nie powinno mieć wpływu na zamieszczaną treść , gdyż każdy człowiek powinien wiedzieć że także w internecie obowiązuje go kultura słowa i prawdomówność. A zachowywanie się zgodnie z zasadami powinno wynikać z dobrego wychowania a nie ze strachu przed ukaraniem.

Portret użytkownika kuba8131

Prawdopodobnie chodzi o to

Prawdopodobnie chodzi o to żeby cenzurować działania tamtejszego rządu w związku z zamordyzmem.
Ale cała ta sytuacja w Australii pokazuje że powinna być ogólnodostępna broń dla obywateli; ciężko w to uwierzyć jak jeszcze do lat '90 wyglądała Australia, a mianowicie do tego czasu mieszkańcy Australii mieli broń, nawet widok ludzi idących z bronią na ulicy nikogo nie dziwił. Lecz w 1996 roku ówczesny rząd pod pretekstem masowej strzelaniny zaostrzył dostęp do broni i zaczął wykupywać ją od Australijczyków, niestety mieszkańcy potulnie się zgodzili, zostali totalnie rozbrojeni. Dziś w 2021 roku mija 25 lat od ówczesnych zdarzeń, przeciwko sanitaryzmowi są duże protesty lecz nic nie dają, a teraz gdyby wyobrazić sobie co by było gdyby nadal mieli broń, wydaje mi się że rząd nie odważyłby się na robienie tego co robi.
Niech los Australii będzie przestrogą dla wszystkich, nic dziwnego że w USA coraz głośniejsze są domagania się ograniczenia dostępu do broni (w stanach gdzie ludzie mają broń nie ma ostrych obostrzeń)

,,Europa albo będzie chrześcijańska albo nie będzie jej wcale" - Robert Schuman

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Dlatego lewaków należy

Dlatego lewaków należy profilekatycznie rozstrzeliwać. Oni zawsze prowadzą kraj w stronę jakiegoś totalitarnego dramatu. Kiedy lewak zaczyna swoje biadolenie o zaostrzaniu kontroli broni należy go profilaktycznie zastrzelić. To powinno stać się reguł dla wschodzących cywilizacji, które nie chcą skończyć jak ta obecna.

Portret użytkownika baca

bumerangi mogą mieć bez

bumerangi mogą mieć bez pozwolenia... a poza tym po co się nad nimi użalać?

w ich sytuacji są tylko dwie możliwości

1 walczyć

2 spierdalać

a oni ani jedno ani drugie... siedza jak debile drugi rok na kwarantannie i czekają nie wiadomo na co...

więc skoro trzeciego wyjścia nie ma - chyba już po nich 

 

Strony

Skomentuj