Asteroida Apophis przyspiesza. Ryzyko zderzenia z Ziemią coraz większe

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Choć obecnie świat ma na głowie inne wyzwania, to nadal nie może lekceważyć ryzyka kolizji z obiektami kosmicznymi. Ostatnie badania naukowców nie napawają optymizmem.

Asteroida Apophis zbliża się do Ziemi z ogromną prędkością i przyspiesza. Astronomowie z University of Hawai potwierdzili, że obiekt ten przyspieszył z powodu niejednorodnego promieniowania. Potencjalna data końca świata jest już wyznaczona, ale kosmiczna skała staje się nieobliczalna przez tzw. „efekt Jarkowskiego”.

Asteroida Apophis ma ponad 300 metrów szerokości. Gdyby uderzyła w naszą planetę, spowodowałaby eksplozję o sile równej 880 milionów ton trotylu.

Obliczono, że Apophis minie Ziemię w kwietniu 2029 roku w odległości ponad 30 000 km, a ryzyko kolizji wyniesie 2,7%.

Jednak asteroida powróci. Naukowcy z University of Hawaii i Jet Propulsion Laboratory (NASA) obliczyli, że jeśli nie dojdzie do kolizji w 2029 roku, może do niej dojść 12 kwietnia 2068 roku.

Ryzyko uderzenia zwiększa się, ponieważ asteroida oddala się od orbity czysto grawitacyjnej o około 170 metrów rocznie i przyspiesza, a jej trajektoria lotu staje się nieobliczalna, więc ciężko jest dokładnie oszacować zagrożenie.

Doszło do tzw. „efektu Jarkowskiego”. Polega on na tym, że Apophis nagrzewa się w świetle słonecznym, a następnie wypromieniowuje tę energię w postaci ciepła, które działa jak silniki odrzutowe.

Wirujące planetoidy wypromieniowują więcej ciepła po południu niż w trakcie poranka. Obiekt wirujący w tym samym kierunku, co jego ruch po orbicie, emituje promieniowanie termiczne w takim kierunku, który powoduje nieznaczne zwiększenie prędkości orbitalnej, odsuwając to ciało od gwiazdy.

W dobie chaosu pandemicznego warto pamiętać, że są jeszcze większe zagrożenia czające się w zakamarkach Kosmosu.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Alien1974

.............................

....................................... Apophis to niszczyciel światów przepowiedziany przez Nostradamusa, a jego liczba kodowa to 99942. Pierwsze cyfry to odwrócona liczba Antychrysta, przed którym kroczy Prawda. Za nim już tylko śmierć. Teraz już Apophis odmierza czas do zakończenia globalnego dealu. 

Portret użytkownika no co Ty

a dwie ostatnie cyfry po

a dwie ostatnie cyfry po odwróceniu to mieszkanie sąsiada na przeciwko, myślisz ze ma coś wspólnego? hmm moim zdaniem.. na pewno, ostaniu ma niezły odlot i kiedy kaszle oczy wychodzą z orbit a wszyscy wiedzą ze oczy prawdę Ci powiedzą.

Portret użytkownika arc. Wojda

Uważam, że ta planetoida

Uważam, że ta planetoida przywali w ziemię. Ale nie ze względu na trajektorie i jej wyliczenia bo to malo prawdopodobne. 

ale wystarczy walnac w jakies inne cialo (inna komete, albo cokolwiek, np. chmurę pyłu) albo ziemianie beda nas chronic i zamontują jakies fajne zabawki, które zadziałają odwrotnie niz mysleli. 

O w taki scenatiusz uwierze

Portret użytkownika Szkarłatny Leon

Panie Kozera, teraz jestem

Panie Kozera, teraz jestem pewien że pracujesz pan dla szyda a może i sam pan jesteś szyd czy mason. Wsadź se pan gdzieś te geszefciarskie artykuły o zagrożeniach z kosmosu, swirusach i tym podobne brednie. Już od dawna wiadomo że twoi pazerni bracia chcą wyszarpać od ludzi kolejne pieniądze, tym razem na obronę ko(s)miczną, nikt już wam w te brednie nie wierzy, niebawem przyjdzie czas zapłaty za wieki okradania Rzeczpospolitej i jej prawowitych właścicieli, to koniec, spierdalajcie na swoją pustynię póki nie jest za późno.

 

"Łatwiej jest oszukać ludzi niż przekonać ich, że zostali oszukani" M.Twain

Plan dnia na trudne czasy: siłówka - sprawnościówka - strzelnica - medytacja.

Portret użytkownika Kmieć bez loginu

Panie Szkarłatny Leonie.

Panie Szkarłatny Leonie.

Nie zachowuj się, proszę, jak wahadło - ze skrajności w skrajność
To że NASA kłamie w wielu, bardzo wielu kwestiach, to jeszcze nie znaczy, że we wszystkich, i że Ziemia jest płaska, a komety, meteoryryty nie istnieją.

Od jakiegoś czasu zauwazyłem, że przynajmniej raz w tyogdniu ZnZ informują o kolejnym meteorze przelatującym niebezpiecznie blisko Ziemi. I odnoszę wrażenie, że to będzie się nasilać.
Nie ze względu, żeby nas straszyć - bo od tego jest hutzpa srovidowa - tylko dlatego że najwidoczniej Ziemia wraz z Układem Słonecznym w swej orbitalnej wędrówce przez Drogę Mleczną (czyli naszą galaktykę)  weszła w "zaśmiecony" obszar kosmosu. Co więcej, taki obszar zdaje się być normą a nie wyjątkiem.
To raczej ostanie 100 lat było pod tym względem wyjątkowo spokojne i mknęliśmy przez czystą kosmiczną próżnię.
Teraz chyba wracamy do tego, co nasi nieodlegli w czasie pradziadowie widzieli na codzień i czego byli świadkami.
Polecam:
https://kodluch.wordpress.com/2020/06/26/♫-off-topic-katastrofa-wedlug-andrieja-stiepanienki-w-swietle-xix-wiecznych-informacji-zrodlowych-czesc-ii-rozdzialu-a/

Czyta się dość ciężko, autor ma taką dziwną, ciężkostrawną manierę pisania, ale tam jest po prostu skarbnica zebranych chronologicznie faktów i obserwacji, o których dziś się nie mówi, a raczej je przemilcza.
Naprawdę warto w skupieniu przebrnąć, żeby móc inaczej spojrzeć na dzisiejsze doniesienia o niezwykłym nasileniu "dziwnych" i potencjalnie niebezpiecznych obserwacjach astronomicznych.

Portret użytkownika Ractaros96

Bez możliwości obrony w

Bez możliwości obrony w najlepszym wypadku dostaniemy dzień lub dwa ostrzeżenia przed uderzeniem, wystarczająco dużo, aby pożegnać się z bliskimi. W takiej sytuacji wszystko co zrobiliśmy na tym świecie nie będzie miało znaczenia, nasze śmieszne konflikty, ideologie, religie, nawet z technologii i kultury niewiele by się ostało. Nie posiadamy wystarczająco trwałych nośników danych, aby liczyć na to, że obcy je odnajdą i jakieś dziedzictwo ludzkości przetrwa w ich rękach.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Skomentuj