Asteroida 2015 HR182 ma tak niepewną trajektorię, że może nawet zagrozić Ziemi?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Asteroida 2015 HR182 została odkryta po raz pierwszy w kwietniu tego roku. Orbita tego ciała niebieskiego nie jest odpowiednio poznana, bo udało się je obserwować jedynie przez dwie noce i to za pomocą jednego zaledwie teleskopu. Oznacza to, że jego przelot w pobliżu Ziemi może się wiązać nawet z kolizją.

 

Obiekt oznaczony jako 2015 HR182 udało się zaobserwować 18 kwietnia bieżącego roku. Potem potwierdzono jeszcze obserwacje do 21 kwietnia włącznie. Już wtedy, kiedy go widziano był to bardzo blady punkt o magnitudzie +23. Potem zniknął z oczu astronomów, co oznacza, że niepewność jego orbity jest bardzo duża.

 

Obecnie nie wiadomo nawet gdzie skierować teleskop, aby odnaleźć obiekt, ale z danych, które udało się zebrać podczas tego niedługiego okienka czasowego, wskazują, że asteroida ta powinna przechodzić w okolicy Ziemi około 22 października.

Niektórzy sugerują, że trudności z obserwacja tego ciała niebieskiego mogą być związane z jego trajektorią. Co więcej gdyby asteroida nadlatywała na kursie kolizyjnym moglibyśmy nie być w stanie jej zobaczyć ze względu na Słońce, które skutecznie odcinałoby nam do niej dostęp za pomocą teleskopów. W takim wypadku zobaczylibyśmy ja dzień lub dwa przed zderzeniem.

 

Najprawdopodobniej asteroida 2015 HR182 minie Ziemię, ale gdyby jakimś cudem zderzył się z naszą planetą to przy jego rozmiarach nie byłaby to katastrofa powodująca całkowite wyginięcie gatunków. Tego typu zdarzenie może zniszczyć całe miasto i okolicę, ale nie spowoduje wymierania homo sapiens.

 

Miejmy nadzieje, że nie będziemy się musieli o tym przekonać za kilka dni, gdy spodziewane jest bliskie przejście tego ciała niebieskiego w okolicy naszej Ziemi.

 

 

 

 


Artykuł pochodzi z portalu astronomicznego:

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika student

Hahaha, a tacy pewni ci

Hahaha, a tacy pewni ci naukowcy ostatnio byli, że żaden obiekt nam nie zagraża. G**no wiedzą, taka prawda! Asteroida 280 metrów średnicy i nie wiadomo, czy w nas walnie?! I to za kilka dni! Apophis tak rozreklamowali - raz, że trajektorię akurat ma znaną i w nas nie walnie, dwa - do 2029/2036 jeszcze szmat czasu! Po Czelabińsku co mądrzejsi wyciągnęli wnioski, że jak j*bnie, to dowiemy się dopiero po fakcie. Ale szczerze mówiąc, ja mam to gdzieś. Najwyżej zginę w epickiej katastrofie, lepsze to od umierania 10 lat na jakieś paskudztwo.

Strony

Skomentuj