Arabia Saudyjska przyznała się do zabójstwa swojego krytyka Jamala Khashoggiego. Co z sankcjami USA?

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Nicolas Raymond/CC BY 2.0

W nocy z piątku na sobotę, władze Arabii Saudyjskiej oficjalnie przyznały, że Jamal Khashoggi zginął 2 października w konsulacie w Stambule. Potwierdziło się, że Saudowie od samego początku kłamali w sprawie zaginięcia saudyjskiego dziennikarza i prawdopodobnie próbowali zatrzeć ślady zbrodni.

 

Sunnickie królestwo na Bliskim Wschodzie dopiero po ponad dwóch tygodniach zdecydowało się na oficjalny komentarz. Dotychczas Arabia Saudyjska stwierdzała jedynie, że nie ma nic wspólnego z zaginięciem Khashoggiego, który zajmował się między innymi krytyką reżimu. Teraz Saudowie zmienili retorykę i oficjalnie przyznali, że Khashoggi został zabity w konsulacie w Stambule, ale jego śmierć rzekomo nastąpiła „przypadkiem” w wyniku bójki.

 

Tymczasem śledczy z Turcji są zupełnie innego zdania i mówią o zaplanowanej akcji. Ich zdaniem, Jamal Khashoggi był najpierw torturowany, a następnie ścięty i pokrojony na kawałki, a jego zwłoki zostały wywiezione w nieznane miejsce. Władze Turcji zapowiedziały, że gdy tylko dokończą śledztwo, ujawnią wszystkie szczegóły morderstwa oraz osoby, które brały w tym udział.

 

Arabia Saudyjska nie tylko przyznała, że Khashoggi został zabity. Natychmiast aresztowano 18 osób, a król Salman zwolnił doradcę następcy tronu Mohammeda Bin Salmana oraz wiceszefa saudyjskiego wywiadu i zarządził restrukturyzację kierownictwa saudyjskiej agencji wywiadowczej. Jednak przemianą będzie narządzać nikt inny, jak Mohammed Bin Salman.

Następca tronu Mohammed Bin Salman - źródło: oficjalna strona prezydenta Rosji/CC BY 4.0

Wygląda na to, że władze Arabii Saudyjskiej po prostu zmieniły strategię - postanowiono zrzucić winę na podwładnych, natomiast następca tronu Mohammed Bin Salman, którego oskarża się o zlecenie morderstwa, pozostaje nietknięty.

 

Choć Arabia Saudyjska po dwóch tygodniach zatajania zbrodni przyznała się do niej pod naciskiem przytłaczających dowodów, Donald Trump wciąż nie podjął żadnych decyzji, ale zapowiedział, że sankcje na Rijad nie mogą być zbyt ostre, bo jest to cenny sojusznik przeciwko Iranowi. Ale przy próbie otrucia Siergieja Skripala, USA od razu wiedziały, kto jest winny i nie zwlekały z nakładaniem sankcji. Początkowo Trump mówił o „poważnych konsekwencjach”, jeśli potwierdzi się, że Khashoggi został zabity. Teraz możemy mieć co najwyżej poważne wątpliwości, czy Arabia Saudyjska spotka się z jakąkolwiek reakcją USA.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Maxxx

Myślę że to wszystko to

Myślę że to wszystko to szopka i pretekst do usunięcia ze stanowisk wspomnianych w artykule osób. Czy na prawdę konieczne było zabicie tego faceta akurat w konsulacie??? Wystarczyło by spowodować tragiczny "wypadek" albo zaciągnąć go w ciemną uliczkę i sprzedać kosę między żebra. 

Portret użytkownika rocafella

To czy Arabowie się przyznają

To czy Arabowie się przyznają czy nie nie ma większego znaczenia. To czy kogoś poćwiartowali też nie ma znaczenia dla USA.

Arabia Saudyjska jest na pasku USA i USA jest na pasku Arabii Saudyjskiej.

USA zadecydowała już o sankcjach dla Arabii bo to potrzebne USA do sankcji na resztę świata.

USA musi lawirować z ceną ropy i te 200$ za baryłkę to dla nich pozytywne wiadomości.

200$ za baryłkę to bida w Polandii i UE, to wyższe ceny towarów z Chin, 50$ czy 200$ za baryłkę to nic dla Rosji bo ci i tak są rozwinięci militarnie a przeciwnikiem gospodarczym dla USA są słabym.

USA ma swoją ropę więc może sobie dotować ropę dla swojego przemysłu a jeżeli dolar ma pokrycie w ropie to czy dodrukowane dolary nie bedą miały pokrycia gdy baryłka bedzie po 200$? Będą miały jeszcze większe pokrycie!

USA chcą wykończyć Euro i Chiny a 200$ za baryłkę wykończy ich gospodarki.

USA chce zablokować wydobycie ropy w Wenezueli i Iranie, Iraku, Libii i Syrii i zablokowało, teraz potrzebna im wysoka cena ropy i potrzebne im dogadane/udawane sankcje na Arabię Saudyjską.

USA i Rosja są ze sobą dogadane i robią teatrzyk dla gawiedzi. Dziel i rządź - no i sobie dzielą świat między dwóch i rządzą Smile

Skomentuj