Arabia Saudyjska i jej sojusznicy wykorzystują dzieci jako najemników w Jemenie

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Mimo coraz silniejszej krytyki na świecie, Arabia Saudyjska i jej koalicja kontynuują wyjątkowo krwawą wojnę w Jemenie. Saudowie próbują wygrać ten konflikt za wszelką cenę i nie patrzą na straty i ofiary cywilne, a jak dobrze wiadomo, wojny nie wygra się bez mięsa armatniego.

 

W zeszłym roku wyszło na jaw, że Arabia Saudyjska w bardzo dużym stopniu polega na zagranicznych najemnikach. Żołnierze z Sudanu stanowią większość wśród 14 tysięcy bojowników. We wrześniu 2017 roku okazało się, że na wojnie w Jemenie zginęło 412 sudańskich żołnierzy, w tym 14 oficerów. Wtedy w Sudanie głośno mówiło się o konieczności wycofania wszystkich żołnierzy z Jemenu.

 

Oczywiście Sudan nie udziela swojego wsparcia bezinteresownie. Prezydent Omar al-Bashir otrzymał od Arabii Saudyjskiej i Kataru ponad 2,2 miliarda dolarów w zamian za wysłanie mięsa armatniego na wojnę.

Jak donosi amerykański dziennik New York Times, Arabia Saudyjska wykorzystuje do walki nawet dzieci, które traktuje jako najemników, tj. zapewnia im broń, wysyła na front i płaci za ich „usługi”. Dzieci te pochodzą z bardzo biednych rodzin z sudańskiego regionu o nazwie Darfur, w którym od niemal 16 lat toczy się wojna.

 

Z przeprowadzonych wywiadów wynika, że dzieci w wieku 14-17 lat mogą stanowić 20-40% zagranicznych bojowników, którzy walczą w Jemenie na froncie. Co więcej, ich dowódcy wydają im rozkazy zdalnie, zachowując bezpieczną odległość. Młodych najemników nie można nazwać inaczej, jak mięsa armatniego, które Arabia Saudyjska zakupiła do walki. Ale poza oburzaniem się, nikt nic z tym nie robi, bo kto bogatemu zabroni?

 

Zachód tak naprawdę dopiero po kilku latach faktycznie zainteresował się wydarzeniami w Jemenie. Media przez dłuższy czas podawały, że w wyniku wojny, która trwa od marca 2015 roku, zginęło ponad 10 tysięcy ludzi. Tymczasem najnowsze dane mówią o ponad 60 tysiącach zabitych oraz 85 tysiącach ofiarach głodu. Szacuje się, że w Jemenie, z ręki Saudów, mogło już zginąć ponad 170 tysięcy ludzi, a Stany Zjednoczone oficjalnie uznają ich za swoich bliskich sojuszników Bliskiego Wschodu.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Arya

I Arabia Saudyjska i Jemen są

I Arabia Saudyjska i Jemen są niemal w 100% zamieszkane przez Arabów. To coś z nimi jest nie tak, że dali sobie wcisnąć wojenkę, a brat zabija brata. Tak wiem, że Arabia jest bogata a Jemen biedny. Wiem, że Arabia jest pod wpływem Usmanów itp. itd. ale nie zmienia to faktu że tłucze się ze sobą ta sama nacja. Te dzieciaki z Sudanu to pewnie też Arabowie. Nie gadajcie, że ten świat jest normalny....

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika lipka

Każda wojna zmienia ludzi w

Każda wojna zmienia ludzi w potwory, nie to nie było normalne, że dzieci w powstaniu warszawskim walczyły, dlatego tak ważne jest by wojen nie było. Wojna nie oszczędza nikogo ale zawsze najbardziej cierpią cywile, w obronie których podobno toczą się wszystkie wojny. Wojna to domena wojska, które politycy wiążą przysięgą bo gdyby nie honor i przysięgi to kto chciałby walczyć zostawiając rodzinę na pastwę wojennych potworów.

Portret użytkownika lipka

A gdzie są kobiety matki tych

A gdzie są kobiety matki tych dzieci, widać że produkcja dzieci na potrzeby wojny ma się dobrze. Hitler też pod koniec wojny chętnie widział dzieci w walce. Wszyscy wciąż to robią. Czy kobiety są maszynkami do produkcji dzieci by miał kto ginąć na wojnie? Kobiety przejmijcie wreszcie władzę na świecie.

Portret użytkownika Kangur.

Gdyby normalne* kobiety

@ peterek68  Gdyby normalne* kobiety rządziły światem, nie byłoby wojen, głodu, niesprawiedliwości...a i Ty byś może znormalniał, po kilku strzałach garem w łeb.

*normalne - inne od Makreli i feministek.

 

________________________________________

"Niektórzy "ludzie" nigdy nie będą mnie lubić, ponieważ mój duch irytuje ich demony…"

Skomentuj