Antydepresanty winne kolejnej tragicznej strzelaniny w USA?

Kategorie: 

Źródło: Dreamstime.com

Doniesienia mediów na temat kolejnej masowej strzelaniny w USA nikogo już nie dziwią. Zwykle informacje na temat takich tragicznych wydarzeń tłumaczone są jako konsekwencja powszechnego dostępu do broni palnej w Stanach Zjednoczonych. Jednak to nie broń zabija tylko człowiek, a tak się składa, że zdecydowana większość masowych morderców używała antydepresantów.

 

Rozbrojenie społeczeństwa jawi się w lewicowych głowach jako remedium na problemy ze strzelaninami. Jest to oczywisty nonsens, bo w zupełnie rozbrojonej Polsce obecnie znacznie łatwiej może uzyskać broń bandyta niż uczciwy obywatel. Poza tym idąc lewicową retoryką zakazów należałoby zdelegalizować również noże, maczety, siekiery, i temu podobne, bo przecież też można je wykorzystać do zabicia człowieka.

 

Tutaj dochodzimy do oczywistego wniosku, że to nie broń zabija tylko człowiek. Skoro 100 procent sprawców ostatnich kilkunastu masakr z bronią w ręku leczyło się psychiatrycznie i brało tak zwane antydepresanty, to może jest to trop, którym należałoby się kierować. To zaskakujące, że te same lewicowe media, które wzywają do rozbrojenia amerykańskiego społeczeństwa, nie zauważają ewidentnej korelacji między tymi farmaceutykami, a masowymi morderstwami z bronią w ręku.

 

Idąc tym tropem można powiedzieć, że to antydepresanty, a nie broń, są głównym winowajcą tych masakr. Masowe strzelaniny są zatem przede wszystkim widocznym efektem stanu zdrowia psychicznego amerykańskiego społeczeństwa. Psychiatrzy chętnie wypisują pacjentom legalne narkotyki, które zmieniają ich stan świadomości.

 

Antydepresanty to oczywiście potężny interes koncernów farmaceutycznych, który można porównać do biznesu szczepionkowego. To dlatego mamy do czynienia z osłoną medialną, która ma za zadanie pokazywać, że remedium na strzelaniny ma być delegalizacja broni palnej. Trzeba powiedzieć, że kartele medyczne czynią to bardzo skutecznie i mało kto słyszał o tym, że wszyscy niedawni masowi mordercy w USA, zrobili to co zrobili nie dlatego, że mieli broń, tylko dlatego, że tak im kazały zrobić głosy, które słyszeli w swych głowach po spożyciu antydepresantów.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Nuki

100% - poproszę o źródła,

100% - poproszę o źródła, którę tę hipotezę potwierdzją. Kolejny artykuł stawiający w złym świetle antydepresanty. Problem w tym, że bez nich nie da się wyleczyć depresji. Bzdurą jest twierdzenie, że to leki powodują chęć mordu.
Nie pisz autorze takich bzdur.
Poza tym jakaś prawicowa rewtoryka i znów atak na lewaków, etc...

 

Portret użytkownika tubylec

Wszyscy macie głosy w głowie,

Wszyscy macie głosy w głowie, to jest wasz wewnętrzny dialog którego nie umiecie przerwać haha a który uważacie za wasze własne myśli .. ja też słyszę głosy w głowie, mam tu całe forum Smile co jeden to mądrzejszy, ale nie ma tak że jakiś mi coś każe i ja to robię jak bezmózgi cymbał nie mający nic do decydowania.

Portret użytkownika Anuradha

A te wszystkie tragiczne

A te wszystkie tragiczne wydarzenia, to świetny sposób, aby niezauważalnie rozbroić społeczeństwo. Nie sądzicie, że ludzie, którzy to zrobili, to faktycznie niezrównoważeni (delikatnie mówiąc), albo specjalnie nafaszerowani jakimiś psychotropami? W obliczu takich przypadków, rząd musi "chronić" obywateli i przykręcajac "śrubę", wprowadza NWO.

Portret użytkownika Polak z Polski

Głosy w głowie słyszy ktoś,

Głosy w głowie słyszy ktoś, kto jest np. chory czyli niespełna rozumu, ale ktoś poddany manipulacji za pomocą nowych technologii sterowania istotami żywymi... (dużo o tym piszą różni autorzy np. taki David Icke - w ksiązce "Przewodnik dla robotów").
Przy strzelankach jakie mają miejsce w Stanach, stawiam na ten drugi przypadek, który jest świadomie reżyserowany przez marionetki z służb ucisku będących pod kontrolą największych kanalii tego Świata, dla wywołania z góry określonego efektu medialnego... oczywiście wszystko dla naszego bezpieczeństwa czyli celów totalnej kontroli społeczeństwa.
Uzbrojone społeczeństwo jest nie na rękę największym kanaliom tego Świata, bo zawsze istnieje ryzyko, że to społeczeństwo samo się obroni i wyzwoli spod kontroli.
Dlatego zapewne opłaca się im wywoływać masakry z wykorzystaniem broni, bo takie zachowanie prowadzi do określonego celu jakim jest podporządkowanie sobie ludności świata.
***
Często, gdy źle postępuję, to zastanawiam się dlaczego Bóg czyli Stwórca Wszechrzeczy "nie grzmi" i nie zsyła na mnie "gromów"... ale gdy znów sobie pomyślę, że z jakichś niewiadomych dla mnie przyczyn toleruje na tym Świecie istnienie największych kanalii tego Świata, to wydaje mi sie, że jestem przy nich tak "Małym Złym Pikusiem, że nie warto Jemu się mną w ogóle przejmować Smile
 
Tak więc "Małe Dobre i Złe Pikusie", wszystko co robicie ma jakiś wyższy cel, którego nie musicie znać.
Może masakry mają sens dla najwiekszych kanalii tego Świata, a znów istnienie i trwanie takich największych kanalii ma sens dla samego Stwórcy, który może chce w ten sposób czegoś nas wszystkich nauczyć?, kto to wie... chyba tylko sam Swórca wie o co w tym wszystkim chodzi Smile

Strony

Skomentuj